12 miesięcy koszmaru

5
791

 

Zmierzający do mety Rok 2017,  to najgorsze 12 miesięcy w polskiej historii, po odzyskaniu wolności w 1989 roku.  Przez minionych 12 miesięcy,  rządząca Polską banda, postanowiła do kosza wyrzucić dorobek pokolenia Polaków,które  wolność odzyskało.  Bez dnia wytchnienia, skutecznie niszczono struktury państwa. W środku Europy, konsekwentnie budowano satrapię.  Minione miesiące zapamiętamy jako okres, kiedy demokrację wyrzucono do kosza, zlikwidowano konstytucyjną zasadę „trójpodziału władzy.  Obywatela pozbawiono ochrony przed opresyjnym państwem. Coraz bardziej brutalna chamska,   policja szykanuje uczciwych obywateli. Przykładem manifestacje w Warszawie. Po sądach ciągani są ludzie, wznoszący okrzyki Lech Wałęsa, ale krzyczący „Bolek” korzystają z policyjnej ochrony.

Policja staje się typową polityczną formacją. Ze służby odeszło kilka tysięcy doświadczonych funkcjonariuszy, z rozmaitych policyjnych formacji. Na ich miejsce przyszli ludzie z awansu pozbawieni odpowiednich kwalifikacji. Nic dziwnego, że kiedy przychodzi do zatrzymania groźnych bandytów, policyjne kule wyciągane są z głów funkcjonariuszy, którzy z powodu braku kwalifikacji, nigdy nie powinni brać udziału w takich akcjach. W Polsce ponownie pojawiła się zorganizowana przestępczość, tyle, że mafiosi są znacznie brutalniejsi od „grzecznych gangsterów” z Pruszkowa.  Nieprofesjonalna policja powoduje, iż gangsterka, często powiązana ludźmi obozu rządzącego,zyskuje możliwość szybkiego rozwoju.

Zniszczona została polska armia. Odeszła setka najważniejszych, często wyszkolonych na Zachodzie dowódców. Odeszli generałowie, którzy zdobywali doświadczenie na misjach w Iraku i Afganistanie. Minister obrony , blisko związany z ludźmi Putina rozwiązał najlepszą jednostkę pancerną. Pozbawienie armii głowy, likwidacja ważnych jednostek, powodują, iż gdyby przyszło co do czego, polska armia nie byłaby w stanie pokazać choćby, pozorów oporu. Gdy na kanapie szefa resortu obrony siedzi pudel Putina, stan polskiej armii nie może być inny.

Pisowscy ludzie z awansu,których żałosnym symbolem stał się Bartłomiej Misiewicz ruszyli do spółek Skarbu Państwa. Ich dorobkiem, nie były dobre wyniki finansowe, ale skok na finanse publiczne. Dorobkiem tej armii Misiewiczów, były na przykład miliony przekazywane do kasy właściciela imperium medialnego, jednego z najlepiej ustosunkowanych polskich biznesmenów, zwolnionego z wszelkich podatków,  Tadeusza Rydzyka. Miliony przekazywano na propagandowe bilbordy mające rzekomo uzasadniać  konieczność likwidacji trójpodziału władzy, pieniądze na tę propagandę trafiały także do prywatnych kieszeni także bliskich współpracowników Beaty Szydło. Skok na finanse publiczne, ich masowe zawłaszczanie, to jedna z najbardziej charakterystycznych cech minionych 12 miesięcy.

W ciągu minionego roku, zniszczono polską oświatę, szkoły zamienione zostały w placówki politycznej propagandy.

W ciągu ostatnich dwóch dekad, mieszkając z dala od Polski mogłem być dumny z Polski. Rok 2017 oznaczał dramatyczną zmianę.Polska stawała się powodem  wstydu. Wstydzić trzeba było się za warszawski reżim w marcu, gdy jako jedyny w Europie głosował przeciwko wyborowi Donalda Tuska na stanowisko Przewodniczącego Rady Europy.  Te 27-1 stało się symbolem upadku Polski i utraty znaczenia.  Tuż przed końcem roku Komisja Europejska rozpoczęła procedurę w związku z poważnymi, ewidentnymi  naruszaniami  zasad praworządności. Lista jest długa, poczynając od zniszczenia Trybunału Konstytucyjnedgo, po likwidację trójpodziału władzy oraz setki  trwających obecnie, sądowych procesów politycznych, obrońców polskiej demokracji.Miarą utraty znaczenia przez Polskę, miarą jej upadku jest fakt, że ewentualne nałożenie sankcji na Polskę przez Unię Europejską,  zlależy wyłącznie od tego, czy węgierski satrapa Victor Orban przehandluje sankcje za ewentualne korzyści dla siebie. Tak nisko Polska upadła.Obóz PiS zniszczył niezależne sądy, nie obchodzi mnie to, czy gang Dudy, czy Ziobry wyszarpie więcej dla siebie i w tej sprawie liczę na pomoc Europy, skoro sami sobie pomóc nie potrafimy.

Nigdy nie przypuszczałem że powodem, do tak wielkiego wstydu, może być rocznica odzyskania przez moją Ojczyznę niepodległości w 1918 roku. Kiedyś ukradkiem przemykałem w Gdańsku na opozycyjne obchody. Nigdy nie przypuszczałem, że rocznica ta, stanie się pretekstem,do manifestacji faszystowskich i rasistowskich haseł.W tej odbudowanej II RP posługiwano się 17 językami, Rzeczpospolita największe sukcesy odnosiła dzięki otwartości, i tolerancji.   Wstydzić trzeba było się za manifestantów i za pisowskich polityków,a może należałoby powiedzieć prawdziwiej, intelektualnych szmat,  którzy jak Mariusz Błaszczak w faszystowskich gestach, dokonywanych 200 metrów, od miejsca gdzie biegły mury warszawskiego getta dopatrywał się postaw patriotycznych. To już po prostu koszmar.

Ten zamach, na to co, w Polsce było najlepsze, dokonywał się w akompaniamencie zachwytów części otumanionych Polaków i sporej części katolickiego duchowieństwa, które podobnie jak kiedyś wspierało Konfederację Targowicką, występując przeciw Konstytucji 3 Maja, a potem wspierając rozbiory Rzeczypospolitej, stanęło przeciwko niepodległej Polsce.

Niestety lepiej, szybko nie będzie. Pisowskie szumowiny przebierają nogami, aby teraz dokonać skoku na niezależne media prywatne, pragną nadal budować tyranię rzekomej większości.

Miniony rok to 12 miesięcy koszmaru. , na razie koszmar będzie trwał nadal.

Foto: Dziennik Bałtycki

Andrzej Jarmakowski

5 Komentarze

  1. Czyli jak “TS” ? To lewacy krytykują rządy bolszewika Jarosława Kaczyńskiego ?? Jednak bolszewicy (z PiSu) to bardziej na lewo od “lewaków”

  2. Miejmy nadzieje że w przyszłym roku pissssssuarowe-radio co ma RYJ na gadzinowka scierwomicrophone ZDECHNIE gdzies pod płotem.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: