Przemówienie Ryszarda Petru w sali Kolumnowej Sejmu

22
502
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dziś, w sali Kolumnowej im Kazimierza Pużaka przemówił do członków partii Nowoczesna i narodu Ryszard Petru. Było to przemówienie ważne, bo określające główne kierunki działania partii Nowoczesna.

Ryszard Petru stwierdził przede wszystkim, że najważniejsze jest zatrzymanie PIS we współpracy całej opozycji ponad podziałami. Partia ta powoduje szereg groźnych zjawisk gospodarczych i politycznych. W szczególności Nowoczesna się temu sprzeciwi w kolejnej demonstracji pod Trybunałem Konstytucyjnym, jaka ma mieć miejsce 12 marca.

Głównym hasłem jest: zatrzymać PIS, posprzątać po nim i budowanie nowego ładu. Możliwa jest Polska, w której panuje ład i dobrobyt, podczas gdy działania rządu w czasie stu pierwszych dni powodują chaos i obawy, jakie będą takiego postępowania konsekwencje . W szczególności Petru wspomniał o konieczności budowy odpowiedzialnych systemów pomocnych obywatelowi. Państwa obywatelskiego, a nie centralistycznego, gdzie panuje nienawiść, którą faktycznie propaguje PIS pozorując budowę wspólnoty i twierdząc, że demokracja jest niezagrożona.

To, że jakaś partia wygrała wybory nie oznacza, że może robić wszystko co chce. Ma jedynie mandat do kierowania procesami państwowymi, zgodnie z prawem. Nie do demolowania ich w dowolny sposób. W szczególności absurdalne się okazuje domaganie się opinii Komisji Weneckiej po to, by ją lekceważyć gdy ma być nie taka jak by się chciało. Jest to zupełnie niepoważne, przynoszące szkodę Polsce.

Ryszard Petru zapowiedział serię spotkań w całym kraju, by nawiązać szersze kontakty z obywatelami, które pozwolą na weryfikację stanowiska partii.

Należy zwrócić uwagę na spójność i nieagresywność, a jednocześnie stanowczość koncepcji przedstawionej przez Petru. Staranie o nawiązywanie współpracy nawet z obecnym rządem ­ innego na razie nie ma – co jednak jest odrzucane. Niemniej trzeba podejmować wszelkie starania, aby krytyka nie stała się głównym aspektem działalności. Warto zwrócić uwagę na ten stały aspekt przekazów Ryszarda Petru i Nowoczesnej w ogóle. Mimo częstych napaści mających strywializować przekaz…

RAFAŁ WODZICKI

Fot. Rafał Wodzicki: Sala Kolumnowa im. Kazimierza Pużaka. Ryszard Petru przemawia.

22 Komentarze

  1. “Ryszard Petru stwierdził przede wszystkim, że najważniejsze jest zatrzymanie PIS we współpracy całej opozycji ponad podziałami. Partia ta powoduje szereg groźnych zjawisk gospodarczych i politycznych. W szczególności Nowoczesna się temu sprzeciwi w kolejnej demonstracji pod Trybunałem Konstytucyjnym, jaka ma mieć miejsce 12 marca.”

    Wszystko to jest totalna bzdurą. Nie wiem, jaki cel ma Wodzicki, że próbuje nas do Petru przekonać.

    Petru, wyjątkowy bezczelny, pełen tupetu człowiek od specjalnych zadań. Wypisując peany na jego cześć p. Wodzicki ośmiesza się podobnie jak ośmiesza się ten polityk za dychę, zwłaszcza w swoich pełnych fatalnych błędów wypowiedziach.
    A wie pan, panie Wodzicki, ile ten Petru ma pieniędzy i nieruchomości? Uczciwą pracą nikt do takiej forsy nie dochodzi. Cała Polska o tym mówi, tylko pan jeden o tym milczy.
    Wasze agitki partyjne są po prostu nie do przyjęcia, pełne niedopowiedzeń i fałszywych danych. Niech pan czyta prasę krajową i to niekoniecznie PiS-owską!

    • Petru jest wziettym ekonomista, ma wlasna firme i pracuje, czego nie robi Panski ulubieniec zyjac caly czas z kasy podatnika i tez ma tylko strategicznie ukryte w fundacjach. Moze warto poszperac i sprawdzic , a nie wypisywac glupot. W Polsce kazdy kto pracuje i potrafi oszczedzac w tym krotkim czasie cos osiagnal, a Pan albo zazdrosci albo piesze od rzeczy. Na przyklad z netu mozna wyczytac takie informacje……
      ~Przekrety PIS (dodaj tez ograbienie SKOKow) do ~anty pis, anty po, anty układom:Prezes i sitwa…
      Przypomne Wam:
      Jaroslaw Kaczynski i jego wspólpracownicy utworzyli fundacje i kilka spólek, które uwlaszczyly sie na majatku panstwowym i gminnym.
      Ten majatek jest dzis baza potegi finansowej PiS
      Kaczynski kontroluje kilka budynków i placów w centrum Warszawy, które przynosza spore dochody.
      Nie lamie ustawy o partiach politycznych, gdyz majatek nalezy do fundacji i spólek, które formalnie nie sa zwiazane z PiS-em.
      Daja jednak utrzymanie ludziom zwiazanym z PiS-em.
      Skad te pieniadze ?PIS to Mafia

      Lech Kaczynski powiedzial kiedys, ze jesli ktos ma majatek, to skads go ma. Majatek kontrolowany przez dzialaczy PiS zostal przejety od panstwa dzieki wykorzystaniu wplywów politycznych, które na poczatku lat 90. posiadali dzialacze Porozumienia Centrum. Wykorzystywali luki i kruczki prawne w ustawach, które sami forsowali w Sejmie, a czasami naginali prawo w sposób budzacy zainteresowanie prokuratury.

      Politycy dawnego PC nie robili tajemnicy z tego, ze budowe zaplecza gospodarczego uwazaja za warunek przetrwania w polityce. – Patrz, co robia czerwoni – mówil mi w 1992 r. Maciej Zalewski, wówczas prawa reka Jaroslawa Kaczynskiego. – Uwlaszczyli sie, maja spólki, pieniadze, media. Jezeli nie bedziemy robic tak samo, to za kilka lat znikniemy, a oni przetrwaja.

      15 marca 1990 r. powstala Fundacja Prasowa “Solidarnosc” (FPS). Jaroslaw Kaczynski byl wówczas senatorem i redaktorem naczelnym “Tygodnika Solidarnosc“. Uchodzil za prawa reke Lecha Walesy. Po jego wyborze na prezydenta przez kilka miesiecy byl druga najwazniejsza osoba w Polsce. Fundatorami FPS byli: Maria Stolzman (pózniejsza dzialaczka UD, odeszla z fundacji w lipcu 1991 r.), Slawomir Siwek, Jaroslaw Kaczynski, Krzysztof Czabanski, Maciej Zalewski, Boguslaw Heba. Pierwszym prezesem zostal Slawomir Siwek. Wszyscy wniesli “powazne” wklady – po 300 tys. zl, czyli 30 PLN (nowych zlotych).

      Statutowym celem FPS bylo prowadzenie i wspieranie dzialalnosci edytorskiej, prasowej i poligraficznej. W 1990 r. rzad Tadeusza Mazowieckiego postanowil zlikwidowac RSW Prasa-Ksiazka-Ruch, dawny koncern prasowy PZPR, a tytuly gazet przekazac w rece spólek, spóldzielni i fundacji. Wiekszosc gazet zostala przekazana spóldzielniom dziennikarskim, kilka przypadlo spólkom lub fundacjom zwiazanym z partiami politycznymi. Politycy wszystkich ugrupowan uwazali wówczas, ze pluralizm polityczny wymaga kontroli poszczególnych partii nad gazetami. Z czasem okazalo sie, ze partie nie potrafia prowadzic gazet, które albo padaly, albo byly przejmowane przez profesjonalnych wydawców.

      Jesienia 1990 r., jeszcze przed zwyciestwem Lecha Walesy w wyborach prezydenckich, Jaroslaw Kaczynski zazadal przekazania “Ekspresu Wieczornego” – wówczas najbardziej poczytnej gazety stolecznej obok “Zycia Warszawy”. Sprawa zostala sfinalizowana w maju 1991 r., gdy Kaczynski pelnil funkcje ministra stanu i szefa kancelarii prezydenta Walesy.

      Z reguly spólki lub fundacje zwiazane z politykami nabywaly same tytuly gazet. FPS oprócz tytulu nabyla zaklady graficzne w Warszawie przy ul. Nowogrodzkiej i ul. Srebrnej. Wkrótce wynajela ich budynki, a takze gmach w samym centrum Warszawy, w którym miescila sie siedziba “Expressu“. Za caly majatek Fundacja zaplacila prawie 42 mld starych zl, czyli 4,2 mln PLN. Sporo, jak na fundacje, której fundatorzy wplacili niespelna 200 PLN.

      Pieniadze pochodzily glównie z panstwowego banku BPH kierowanego przez Janusza Quandta. Quandt uchodzil wówczas za menadzera zwiazanego ze scislym kierownictwem bylego PZPR. Byl czlonkiem rady nadzorczej Agencji Gospodarczej – spólki, która zarzadzala majatkiem rozwiazanej partii. Dzialacze PC nie mieli zadnych oporów przed korzystaniem z pomocy takich ludzi, jak Quandt. Przeciwnie, uwazali, ze bez trudu zmusza dawnych czerwonych menadzerów do finansowania PC.

      BPH dofinansowal spólke Telegraf kontrolowana przez Porozumienie Centrum, a takze FPS. Jedna z form finansowania Fundacji bylo wynajecie BPH biur w budynku “Expressu”. Róznica miedzy czynszem od banku a czynszem placonym przez Fundacje szla do kasy FPS (miesiecznie okolo 16.800 PLN). Co wiecej, bank z góry zaplacil czynsz za 12 lat.

      Przypomnijmy – panstwowy bank placi prywatnej fundacji zwiazanej z partia Kaczynskich za wynajecie powierzchni w budynku, który nalezy do gminy.

      Z lewej kieszeni do prawej

      Jaroslaw Kaczynski twierdzi, ze FPS nie miala zadnych zwiazków z PC. Ot, politycy w wolnej chwili dzialali spolecznie w fundacji dobroczynnej.

      Dokumenty pokazuja co innego. 10 wrzesnia 1991 r. (tuz przed wyborami do Sejmu) Fundacja udzielila PC pozyczki w wysokosci 8 mld zl (800 tys. PLN). Samo udzielenie pozyczki bylo zlamaniem statutu Fundacji, który nie przewidywal takich operacji finansowych. Rok pózniej dyrektor FPS Zenon Sulecki niesmialo przypomnial dzialaczom PC, ze pozyczke trzeba zwrócic. Zwrócono ja w lipcu 1993 r.

      Przypomnijmy: politycy zwiazani z PC nie potrafili uczynic z “Expressu Wieczornego” pisma dochodowego. Popoludniówka kierowana przez Krzysztofa Czabanskiego, a potem przez Andrzeja Urbanskiego przegrywala w konkurencji z dynamicznym “SuperExpressem”. W lipcu 1993 r. FPS sprzedala wiec “Express Wieczorny” spólce, której udzialowcami byli szwajcarski koncern oraz spólka nalezaca do Wojciecha Fibaka. Jednak miesiac wczesniej prezes FPS Slawomir Siwek (dzis czlonek zarzadu TVP) i szef Biura Organizacyjnego PC Przemyslaw Gosiewski (dzis wicepremier) oswiadczyli, ze w lipcu 1991 r. FPS i PC zawarly ustna umowe, która gwarantuje PC prawo wskazania kandydata na redaktora naczelnego “Expressu” i okreslania linii programowej gazety. Taka umowa oznaczala, ze Fundacja przekazala partii politycznej bardzo cenne aktywa, które mozna wycenic w pieniadzach.
      Wkrótce zostaly wycenione. W transakcji sprzedazy Szwajcarom “Expressu Wieczornego” prawo do mianowania redaktora naczelnego
      zostalo wycenione na 9,1 mld zl (910 tys. PLN) i ta kwota zostala zwrócona do kasy FPS. 19 lipca 1993 r.
      Rada Fundacji przyjela uchwale stwierdzajaca, ze PC oddalo pozyczke z procentami.
      Pod uchwala widnieje podpis przewodniczacego Rady, Jaroslawa Kaczynskiego, skadinad prezesa PC.
      Innymi slowy – prezes pozyczyl samemu sobie pieniadze, potem je sobie oddal i przyjal uchwale, ze wszystko jest OK.
      Innego zdania byla prokuratura, która skierowala do sadu akt oskarzenia przeciwko zalozycielom FPS i dzialaczom PC: Slawomirowi Siwkowi, Jaroslawowi Kaczynskiemu i Krzysztofowi Czabanskiemu (dzis jest on prezesem zarzadu Polskiego Radia). Zostali oskarzeni o dzialanie na szkode swojej Fundacji. Podczas procesu biegly wyliczyl, ze PC wraz z odsetkami powinno oddac nie 9, lecz 18 mld starych zl. Proces zostal zakonczony czesciowym uniewinnieniem i czesciowym umorzeniem w 1994 r. Wznowiony po apelacji w 1995 r., zostal ostatecznie umorzony w 2000 r. gdyz w miedzyczasie zmienil sie kodeks karny.

      Glapinski funduje nieruchomosci

      4 pazdziernika 1991 r. Sejm przyjal ustawe dotyczaca budownictwa mieszkaniowego. Ustawa przygotowana zostala w Ministerstwie Budownictwa, kierowanym przez ówczesnego wiceprezesa PC Adama Glapinskiego. Dotyczy przede wszystkim rozliczenia dawnych ksiazeczek mieszkaniowych, ale dolaczono do niej nowelizacje ustawy z 1985 r. o gospodarce gruntami. Nowelizacja przeszla niemal niezauwazona przez opinie publiczna i media.

      Tymczasem kilka slów nowelizacji okazalo sie dla dzialaczy PC na wage zlota: “Osoby prawne lub osoby fizyczne, które do dnia 5 grudnia 1990 r. uzyskaly na dzialki budowlane, stanowiace wlasnosc Skarbu Panstwa lub wlasnosc gminy, ostateczne decyzje lokalizacyjne, otrzymuja te dzialki w uzytkowanie wieczyste w trybie bezprzetargowym”. W oparciu o ten przepis FPS przejela wynajmowane wczesniej budynki w samym sercu Warszawy – przy al. Jerozolimskich, Nowogrodzkiej oraz na Woli przy Srebrnej i Ordona. Fundacja uzyskala prawo do dzierzawy wieczystej, za która placi czynsz o wiele nizszy niz czynsze rynkowe, które pobiera od uzytkowników.

      W 1995 roku powstala spólka “Srebrna” o kapitale 5.564 tys. zl. Glównym udzialowcem jest FPS, a mniejszosciowymi Barbara Czabanska (zona Krzysztofa Czabanskiego) i Jaroslaw Kaczynski, którzy wniesli po 2 tys. zl. Co ciekawe – Kaczynski w oswiadczeniu majatkowym skladanym w Sejmie od roku 2001 (wczesniejszych nie ma) nie podaje, ze jest udzialowcem “Srebrnej” Byc moze udzialy sprzedal lub odstapil.

      Wkrótce kapital spólki zostal podwyzszony do 8 mln zl. Akt notarialny zostal podpisany m.in. przez Krzysztofa Wyszkowskiego, czlonka zarzadu spólki. Czesc nieruchomosci posiadanych przez Fundacje zostala wniesiona aportem do spólki. Spólka “Srebrna” prowadzi normalna dzialalnosc komercyjna, polegajaca na wynajmowaniu lokali. Od lat daje zatrudnienie i dochody ludziom, zwiazanym dawniej z PC, a dzis z PiS-em. Polozone w bardzo atrakcyjnych punktach Warszawy biurowce bez trudu wynajmuja swe powierzchnie róznym firmom. A czynsze nieustannie ida w góre.

      Ze spólka byli zwiazani: Jolanta Szczypinska, z wyksztalcenia pielegniarka (w swym zeznaniu majatkowym z 2004 r. wykazala 4193 zl za udzial w pracach rady nadzorczej spólki), Marek Suski – w jednym oswiadczeniu twierdzi, ze pracowal w Srebrnej jako specjalista ds. marketingu, w innym, ze byl czlonkiem rady nadzorczej, Przemyslaw Gosiewski – pracowal w miesieczniku Nowe Panstwo finansowanym przez Adam Lipinski – prezes Srebrnej od 1 stycznia 2001 r. do listopada 2001 r. zarobil na tym stanowisku 151.600 zl.
      ZWIŃ

  2. Panie Obserwator, Pan jest partyjnym agitatorem, Petru jest jednym z liderów opozycji, a jego partia cieszy się coraz większym poparciem Polaków. PripagandaPiS jaka uprawia obserwator nic nie pomoże.

    • Tak, tak. PZPR też się cieszyła poparciem, zaś w naszych bratnich Niemczech Mein Kampf bywał lektura do poduszki niejednego idealisty… Tylko co z tego wynikło!

  3. Mam do dyspozycji internet. Nie wysilajcie się na tanie, pseudo profesjonalne agitki. Wystarczy posłuchać najróżniejszych wypowiedzi z kraju.Skąd się wzięły te ogromne polskie fortuny? Ze spadków po przodkach? Zwłaszcza po tych, co żyli od pierwszego do pierwszego? Wszędzie okradano naród. Ci posiadacze wielkich fortun, które “zarobili” na służbie narodowej, będą kiedyś rozliczeni. Dla mnie pan Petru jest małym cwaniaczkiem za dychę, powiedzmy za dwie, a żyję na krzywdzie narodu, co mu się przecie publicznie wypomina. Idźcie, farbowane lisy, do swoich legowisk. Wierzę w sprawiedliwość społeczną i i historyczną. A Peru może jakimś tam ekonomista jest, ale jeżeli chodzi o jego wiedzą humanistyczną jest tylko zawstydzającym ignorantem. Co prawda, dobrze nosi garnitury, zwłaszcza te, z renomowanych firm, ale nie szata zdobi człowieka, nawet ta od Diora czy Pierre Cardina.

    • Powyej iodpowiedż wpis na Obserwatora. To taka pisowska metoda, oczernic, oskarzyć, napluc. Jak gościu masz dane o złodziejach to idź do prokuratury, a jak tak tylko pieprzysz, to jesteś pisowskim trollem, rzucającym oskarżenia i kalumnie na uczciwych ludzi. To metoda prowadzenia polityki przez politycznych bandytów z PiS. Ostatni przykład pisowskiego chamstwa? Rzucanie oskarżeń na KOD z apęknietą oponę z samochodzie Dudy. A z jaka prędkością jechał prezydent?

    • Z Panem to jest trudno dyskutować, emeryci i renciści dostali po 2 zł waloryzacji, a Pan Rydzyk w nagrodę za wygrane wybory dostał już 26 mln,a to nie koniec. Na marginesie rodzice p. Petru nie dostali willi od Komuny, ale byli uczonymi z tytułami profesorów i nie musieli nic kraść. Jeśli nie wiesz nic o osobie to przynajmniej nie bredź.
      Polska za to dostała w spadku osobę, niejaką Costa (ur 1950), która nigdy nie była związana z Polską,ale na stare lata sobie przypomniała, że gdzieś tysiące kilometrów od jej amerykańskiego”domu” można skorzystać z nazwiska tatusia i mieć opiekę zdrowotną i emeryturę specjalną od PiS z naszych podatków,a to nie będzie śmierdzieć.Podlasianom obiecała, miedzy innymi, że w zamian za wybór powstaną tam bazy amerykańskie. I to jest najśmieszniejsze. W Ameryce nikt po nazwiskach się nie śliska.

      • Uderz w stół, a Teresa się odezwie. W chwili obecnej uważa nas, zwolenników partii PiS, za bandytów. Stenna44 też ma widzenia jak co najmniej Wernyhora: Gdzie to ktoś stwierdził, że rodzice Petru dostali willę od komuny? Nigdy, prawdę mówiąc, o tym nie słyszałem i z mojego tekstu to nie wynika. Uważam jednak, że Polacy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób p. Petru, cienki ekonomista, noszący teczki za swoimi guru, doszedł do fortuny, która dysponuje. Pytanie to od dawna pokutuje w sieci. Chciałbym jeszcze nadmienić, że z panią Teresa ani zStenna44 do przedszkola nie chodziłem, stąd sadzę, że familiarna forma “ty” jest tutaj nie na miejscu. Obawiam się, że znajomość z nimi mogłaby mi tylko ubliżyć. Tak więc, proszę państwa, zachowujmy formy przyjęte w cywilizowanych środowiskach.

      • To Stenna42
        Akurat to nieprawda. Wszyscy wykorzystują swoje koneksje rodzinne: wystarczy wymienić Kennedych, Bushów, Clintonów, ich córkę czy brata Mrs. Clinton? Czy Miss Clinton byłaby kimś, gdyby na przykład była dzieckiem rodziny polskiej czy murzyńskiej z Hamtramck, MI czy jakaś inna sierotką Marysia znikąd? Niech Pan poczyta pismo “People” (niestety, w języku angielskim), to się pan przekona.
        Podobnie z naszym Brzezińskim: Jego trójka dzieci fantastycznie wylądowała. Ian, informatyk-politolog, trafił do National Security Council, pełnił funkcje Deputy Assistant Secretery of Defence for Europe and NATO, Mark, był ambasadorem w Szwecji z nominacji prezydenta Obamy, potem znalazł posadę w U.S. Goverment’s Arctic Executive Steering Committee. Mike usadowiła się na intratnej posadzie w mediach w MSNBS. Co, nazwisko papy nie pomogło? Podobnie w wypadku Miss Clinton. Gdyby nie była córką prezydenta, na pewno nie znalazłaby się tam, gdzie jest. Zanim pan postawi twierdzenie, proszę sprawdzać fakty. A i w Polsce zdarzali się mężowie Stanu i politycy, którzy wracali z emigracji do kraju czy urodzeni byli poza Polska. Jakim prawem usiłuje pan odebrać p. Anders ojczyznę?

        • Moze warto zapytac jaka ojczyzne, to, ze dysponuje paszportem to nie znaczy, ze to jej pochodzenie. Moze warto sprawdzic pozostale paszporty to tez pochodzenie? Poza tym, dlaczego teraz po ponad 60- latach i na dodatek po stanowisko? Czyzby w Polsce zabraklo ludzi wyksztalconych i znajacych polskie realia. Corka mojego taty z pochodzenia Niemiec, matka Ukrainka, a moze to klamstwa?? Dlaczego nie wrocili do kraju, ktory uznawali za ojczyzne 25 lat temu, albo tuz po wojnie??? To my ten kraj budowali , ale nie po to by nam ” spadochroniarzy ” na stare lata podsylali.

        • Jasne, ze nie pomoglo, mam nadzieje, ze wczesniej nie byly sprzedawcami w sklepie, tylko zostaly dobrze wyksztalcone.

    • Brawo Obserwator !!! Tak dalej. A może wyjaśni jako KTO bywał w Rosji w rejonie
      prac nad a t o m i s t y k ą ???

      • Pan Hermaszewski tesc Ryszarda Czarneckiego tez bywal w tamtym czasie w Rosji. Polacy bywali nie tylko w Rosji, ale w wielu krajach Europy, nie braklo ich takze na Bliskim Wschodzie, malo jak pamietam jeden z czlonkow rodziny Kadafiego byl leczony i rehabilitowany w Konstancinie k/Warszawy, a teraz pytanie co to ma wspolnego z tym, ze polscy fizycy pracowali wspolnie z innymi fizykami czy uczonymi. Moze powinni zamknac kraj i czekac az Pan/i wroci i wniesie cos nowego do nauki?

  4. Panie Obserwatorze, proszę się nie kompromitować wycieczkami osobistymi. Petru nie krytykuje personalnie Kaczyńskiego czy innych polityków PISu, choć też sporo by się znalazlo. On krytykuje działalność PISu jako partii rządzącej. Łamanie konstytucji (potwierdzone wstępną opinią Komisji Weneckiej) i demontaż państwa prawa to zarzuty wykraczające daleko ponad jakikolwiek zarzut osobisty. Możliwość cofnięcia zgody USA na bazy NATO w Polsce, czy zawieszenia Polski jako glosującego członka Unii godzi w interesy narodowe Polaków i nosi znamiona ZDRADY. Do tych zarzutów należy ustosunkować się merytorycznie.
    Rewolucja bolszewicka też zabrała dobra burżujom, ale czy przyniosła dobrobyt społeczeństwu?

    • Mighty Guru, Pan z toba!
      Nie czyta pan prasy, nie słucha pan, co ten wyjątkowy spryciunio Petru wyprawia! Proszę nie szermować opiniami o Komisji Weneckiej i o demontażu państwa. Demontaż Polski załatwiła Platforma Obywatelska, nie przepuszczając nawet sokowirówkom, sztućcom czy dziełom sztuki. Trudno członków tej partii odlutować od koryta. To, co pan widzi jako znamiona zdrady jest akurat początkiem procesu podnoszenia się Polski z kolan, która nie chce być lokajem i totumfackim Niemiec czy banków światowych. To, że w Polsce obserwujemy nadmierne bogacenie się ludzi zajmujących etaty w urzędach państwowych, jest faktem. Tolerowania zaś takich ludzi jak Ryszard Petru napawa obawą.. I głośno o tym w Polsce, ale pan, Mighty Guru, nie chce tego dostrzec.

    • “Rewolucja bolszewicka też zabrała dobra burżujom, ale czy przyniosła dobrobyt społeczeństwu?”

      Bardzo ryzykowne pytanie. Stawiam własne: czy fakt, że dzieci ludzi związanych z komuną korzystają dalej z przywilejów, jakie zapewnili im ojcowie poprzez swoje powiązania i kontakty ze starym reżimem jest dobrym objawem w życiu normalnieje funkcjonujacego społeczeństwa?

      Rozumując wg Mighty Guru: tak czy siak, choć burżujów wydziedziczono, to i tak społeczeństwo na tym nie zyskało. Czyli, logicznie rozumując – wydziedziczenie było daremne, bo nic w życiu tegoż społeczeństwa nie znaczy. Zmian nie ma. Jest może więcej biednych, tych wydziedziczonych. Ale ich majątek gdzieś został rozdysponowany. I tutaj jesteśmy akurat w jądrze ciemności. Pozostają jeszcze ci obecni funkcjonujący w nowym systemie, wspierani przez układziki ancien regime.
      Petru krytykuje, i to z ogromnym tupetem, politykę PiSu, o czym donosi zresztą zawsze up today Progress for Poland… Jak dotąd, personalnie nie krytykuje tylko kota pana Prezesa.

  5. Jak zwykle – agitator zwietrzył agitację w prostej informacji medialnej, starając się zrobić agitatora z relacjonującego autora. Nie od dziś wiadomo, że to środowisko kłamie i całkiem bezczelnie buduje kult jednostki podwójnej. Nie warto z takimi ludźmi dyskutować. Trzeba robić swoje, bo przecież agitatorzy są groźni tak jak i organizacja, w której imieniu występują. Wrzeszczenie o sprawiedliwości i godności nie oznacza, że będą ją mieli ci, którzy mówią prawdę – nie smoleńską.

    • I zamiast zajmować się ciekawym zjawiskiem jakim jest Nowoczesna Petru lecą te same ciągle słowotoki o niczym. Brak umiejętności dyskusji to polska ciężka choroba.

      • Zjawisko “Nowoczesnej” Petru:
        Tak Jeszcze jedna metoda dorwania się do koryta! I to pod hasłem niezmiernej miłości do narodu. A Naród odpowiada: “Pacałujta wójta w odbytnicę!” Kiedy ta biedna Polska uwolni się od tej zgrai nierobów i cwaniaków!

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: