Kryptogej w depresji zwija miesięcznice, bo już mu wystarczy

7
17086

/Kaczyński na ostatniej miesięcznicy nr. 90/

//Na wiosnę powinniśmy być gotowi. Będziemy mieli pomniki i będą gotowe ostatnie raporty ludzi, którzy dążą do prawdy. Będą się temu sprzeciwiać, ale my dopniemy celu. Odnieśliśmy już wielki sukces i powinniśmy być z tego dumni. Jesteśmy dumni. Wszyscy, którzy tu przychodzicie wiecie o tym. Ja zawsze o tym mówiłem, że prawda jest blisko. My się do niej zbliżamy. Jesteśmy co miesiąc bliżej i bliżej. Ale do prawdy zawsze dochodzi się wolno. I może nam zabraknąć czasu. Wierzymy, że na wiosnę będziemy znali prawdę. A jeżeli nie będziemy znali prawdy, to powiemy to szczerze Polakom. Ja nie znam prawdy. I może na tym etapie prawdy nigdy nie dowiemy się. I trzeba to powiedzieć uczciwie. //

Tyle Kaczyński. Mniej więcej. To samo w kółko. Bełkot małego, nienawistnego człowieczka, który na lata skłócił Polaków. Może prawdy nigdy się nie dowiemy? Przecież przez ostatnie 7 lat krzyczał, że pośród Polaków są ci, którzy są odpowiedzialni za śmierć jego brata. Wskazywał na Tuska, Komorowskiego i innych. Oni byli winni. Oni mieli krew jego brata na swoich rękach. Mówił o zdrajcach, Targowicy i tych, którzy specjalnie ukrywają prawdę. A więc byli według niego tacy, którzy znali prawdę. Ale ją ukrywali. Co się stało z tymi ludźmi? Chory, biedny człowiek. I teraz co? Że przepraszam, ale kończymy? I tego pilnuje policja? Osłania chorego człowieka, aby mógł rzygać swoją nienawiścią na połowę narodu polskiego?

Miesięcznice już więc powoli się kończą, bo ich bezsens zaczyna doskwierać samym organizatorom. Co może powiedzieć Kaczyński następnym razem? Musi przecież jakoś do wiosny dociągnąć. Tematu już się nie da cieniej rozwałkować. Może coś zaśpiewa? Może będzie symulował, że jest chory? Ile jednak kosztowały nasz naród te religijno-polityczne przedstawienia? Ten teatr nienawiści? Nie tylko pieniędzy, ale ile nerwów, ile szarpaniny? Ile zatrzymań i przepychanek? Ile wyzwisk? Ile kłótni wśród przyjaciół? Znajomych? Krewnych? Ile razy Kaczyński wyzywał Polaków od zdrajców? I teraz, że prawdy może nigdy nie poznamy? A więc Kaczyński nigdy nie wiedział? A obrażał? I teraz, że niby nic się nie stało?

Nie mogę mówić za innych, ale ja mu nie wybaczam.

zdjęcie: youtube.com

Dariusz Wiśniewski

7 Komentarze

  1. Ja wybaczę może kiedyś temu nienawistnemu gnomowi, jeśli przyzna że kłamał i błądził, oraz podda sie odpowiedniej karze.
    Myślę, że uda nam się jeszcze naprawić Polskę i pogodzić skłócone społeczeństwo.

  2. A nie wspominał o tym, że przed nadejściem wiosny ma pierdolnąć w kalendarz z całą PIS-dą.

  3. Przecież ten stary (…) jest psychicznie chory i jego banda idzie za nim jak barany to się w głowie nie mieści jak ten cap skłócił naród.

    • i my , niestety , jak barany na rzeź…..nie stać na kryteria uliczne…..ta pisowska , pełzająca degrengolada morale narodu robi swoje…smutne….

  4. Niech publicznie przyzna sie do klamst i miech odejdzie z polityki -niech spiepsza gdzie piepsz rosnie, by jak najszybciej ponaprawiac do gowno ktore zrobil.Niech ten heteryk i idiota splaci dlug wobec Polski i wymazememy jego nazwisko z politycznej sceny!

    • Dochodzi, dochodzi, ale nie może dojś. W tym wieku już się tak szybko nie dochodzi, instrument zwiodczał i szczytowania nie będzie.A z tego powodu jeszcze większe pokłady żółci i jadu są w tym kurduplu

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: