Adam Bodnar w wywiadzie dla Bloomberga: Polska państwo autorytarne

0
208

https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-10-22/poland-is-cutting-last-fuse-on-democracy-rights-advocate-says

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, powiedział jednej z największych na świecie agencji prasowej, Bloomberg, że polski rząd przy udziale prezydenta Andrzeja Dudy usuwa ostatnie zabezpieczenia demokracji.

Adam Bodnar, sam prawnik, podkreślił, że “kompromis” w sprawie ustaw o KRS i SN pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim, a prezydentem Dudą, otwiera drogę dla państwa autorytarnego. Krajowa Rada Sądownictwa i Sąd Najwyższy staną się wkrótce organami politycznymi rządzącej partii. Nie ma dużego znaczenia, czy sędziowie będą odpowiadać przez ministrem Ziobro czy prezydentem Duda. Władza polityczna będzie ich zwierzchnikiem.

Według Bodnara, polska demokracja przestaje istnieć. Teraz zagrożone są również prawa obywatelskie. Gdyż ich prawna ochrona będzie wkrótce niemożliwa. Konstytucja – nieprzestrzegana przez rządzących – stała się kawałkiem papieru. Trybunał Konstytucyjny to marionetka rządu. Instytucje państwa prawa zostały niemal wszystkie zlikwidowane i podporządkowane partii. Bronią się jeszcze media prywatne, ale “dobra zmiana” już zapowiada odpowiednią przebudowę.

Konkluzja jest smutna. Za obywatelem nie stoi już żadne prawo, tylko wola (łaska) rządzących. Pozycja Rzecznika Praw Obywatelskich jest również przez PIS kwestionowana. Jego niezależność zostanie pewnie zreformowana odpowiednią ustawą. Najpierw jednak usłyszymy obrzydliwy język propagandy.

I tak zaczyna kroczyć autorytaryzm. O wszystkim decyduje centralny ośrodek władzy, a nie społeczeństwo. W Polsce jest nim Jarosław Kaczyński, na Węgrzech – Victor Orban, w Rosji – Vladimir Putin, w Turcji Erdogan, a w Wenezueli – Nicolas Maduro. Autorytarny wódz nie potrzebuje niezależnych instytucji, gdyż autorytaryzm wyklucza demokrację.

Procesowi łamania niezależności władzy sądowniczej towarzyszy kampania dyskredytowania polskich sędziów. Mówi o tym Adam Bodnar, ale każdy chyba Polak z tym się spotkał. Propaganda rządowa przedstawia polskie środowisko prawnicze, jako zamknięty krąg uprzywilejowanych obywateli, mających powiązania ze światem przestępczym i ze starym systemem komunistycznym. Bilbordy krzyczą o sędziach, którzy kradną w sklepach spożywczych i prowokują bójki w gastronomicznych lokalach. “Ludzie ci pozbawieni są zupełnie moralności” – grzmią medialne tuby PIS. “Sędziowie żyją poza prawem”.

Kto pamięta czasy komunistyczne? Partyjne media (innych nie było) oskarżały wtedy opozycjonistów o zdradę i powiązania z burżuazyjnym zachodem. Dzisiejszy język oszczerstw ma przekonać społeczeństwo, że łamanie trójpodziału władzy i upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości ma swoje uzasadnienie. I wtedy, i dzisiaj, autorytarna władza pragnie wytworzyć w społeczeństwie wrogość do opozycji.

Kampania ta odnosi skutek. Poza tym, nie wszyscy chcą demokracji. Nie wszyscy chcą tolerancji i otwartości. Niektórym obywatelom postulat równości kojarzy się tylko z lewactwem. Wielu chce właśnie autorytaryzmu; aby ktoś to wszystko wziął za “twarz”. Ludzie, którzy nigdy nie mieli do czynienia z sądami, dzisiaj są przekonani, że sędziowie to złodzieje i powinni siedzieć w więzieniu. Władzy udało się wykreować powszechne przekonanie, że sędziowie żyją na koszt społeczeństwa, zabierając obywatelowi nie tylko pieniądze, ale i godność osobistą. Sędzia zatem, zwłaszcza ten ze starego nadania, stał się wrogiem narodu.

I w ten sposób autorytarne państwo polskie jest wspierane przez własnych obywateli. Którzy wcześniej zostali odpowiednio uformowani. Przez rozdawnictwo darmowych “cukierków” i rządową pomoc we wskazywaniu winnych. Niedawny gość polskiego prezydenta, Erdogan, wprowadził w Turcji dyktaturę nie tylko za pomocą wojska. Pomagały mu również tłumy obywateli, przekonanych, że Erdogan realizuje “dobrą zmianę”. Idziemy w tym samym kierunku. Ścieżka jest dobrze udeptana.

 

Dariusz Wiśniewski

 

 

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: