Adrian: Nie rozumiem o co chodzi Komisji

8
682

– Nie rozumiem, o co im chodzi – oświadczył Adrian po ogłoszeniu decyzji Komisji Europejskiej o wszczęciu artykułu nr. 7 Traktatu Unijnego przeciwko Polsce. I wzruszył ramionami. A potem rozejrzał się wokół, czy może ktoś mu pomóc.

 

Komisja odkładała ten krok od miesięcy, licząc – trochę naiwnie – że rząd PIS powstrzyma się przed łamaniem praworządności. Tak się nie stało. Prezydent już zapowiedział, że podpisze ustawy o KRS i SN, chociaż likwidują one ostatecznie trójpodział władzy i są niezgodne z Konstytucją. Ale strażnik ustawy zasadniczej nie dostrzegł tych zagrożeń. A wszystkiemu się przecież dokładnie przypatrywał.

 

Komisja miała już dość. Miliony Polaków również. Polska demokratyczna i otwarta potrzebuje pomocy z zewnątrz. Gdyż w kraju nie ma już niezależnego mechanizmu arbitrażowego, kontrolującego rząd. Dla wielu z nas, decyzja skonfrontowania i ukarania autorytarnego rządu PIS, jest wprawdzie spóźniona, ale powitana z nadzieją. To gwiazdka z nieba po miesiącach “modlitw”. Komisja wreszcie wydała wyrok: działania populistycznego PIS są sprzeczne z wartościami i zasadami demokracji, przestrzeganymi przez Wspólnotę i będącymi fundamentem Unii. Adrian nadal nie kapuje.

 

Wszczęta procedura może zakończyć się dla Polski zawieszeniem prawa głosu. Jeżeli prezydent podpisze propozycje ustaw o KRS i SN, Polska nie tylko automatycznie staje się państwem niedemokratycznym, ale otwiera się droga do jednowładztwa, czyli dyktatury w stylu tureckim (a więc z zachowaniem zewnętrznych pozorów demokracji).

 

Już samo formalne rozpoczęcie procedury  –  pierwszy raz, od początku istnienia Wspólnoty  ­–  będzie miało zasadnicze znaczenie dla przyszłych stosunków z krajami członkowskimi i z Brukselą. I to na lata. Polska jest już krajem politycznie mało stabilnym, w którym bez przerwy wrze niezadowolenie społeczeństwa, a reformy są wprowadzane jak w państwie policyjnym  –  bez konsultacji, siłowo, przy udziale brutalnych sił porządkowych. Teraz pojawią się dyspozycyjne sądy. I w tle dyktatura. Adrian tego nie widzi. A wytęża wzrok. I nadal rżnie głupa, chociaż jest doktorem prawa.  –  Naprawdę. Nie rozumiem. Przecież trójpodział jest zachowany i reformy sądownictwa są zgodne z Konstytucją.

 

Jako prawnik dobrze wie, w czym uczestniczy. Ale cynicznie udaje głupiego. Zachowuje się tak celowo. Gdyż wypełnia zobowiązanie. Jego “słabość intelektualna” jest częścią porozumienia z prezesem Kaczyńskim. Za obietnice oddania sądownictwa PISowskiemu reżymowi, Adrian otrzymał prawdopodobnie “swój kawałek podłogi”, czyli wolną rękę w sprawie Macierewicza. Ale nie tylko. Nie chodzi tak bardzo o akt pojedynczej ofiary dla lepszego samopoczucia, ale o uznanie prezydenta, jako istotnego gracza w ćwiartowaniu demokratycznej Polski. I Adrian tym graczem został. I gdy już podpisze, co prezes chce, będzie mógł wreszcie pojechać na narty.

 

Następna rekonstrukcja rządu obejmie więc ministra Antoniego. Adrian zadba o to, aby Polacy dowiedzieli, że to on, narciarz, miał decydujący głos w “usunięciu figury z planszy”. Już pojawiły się zapowiedzi przyszłych decyzji. W ostatnim, prezydenckim wystąpieniu zabrzmiało rozczarowanie, co do kondycji naszej armii. Adrian więc odda polskie sądy, chociaż cały świat prawniczy,w tym Amerykanie, przestrzega, aby tego nie robił. Ale narty już spakowane. I zaczęło sypać. Podpisze jeszcze przed świętami.

I potem pozostanie tylko smutna kolęda.

 

zdjęcie: demotywatory.pl

Dariusz Wiśniewski

 

 

8 Komentarze

  1. Było w Polsce kilku prezydentów, mieli różne wady w tym alkoholizm, ale takiego zakłamanego, fałszywego i poprostu nędznego moralnie jak Duda, to absolutnie nie było. Ten pajac i kukiełka ma kwalifikacje, żeby być woźnym, albo uszerem w teatrz, krzesło podstawiać możnym. Poprostu zwykła marna kreatura.

    • Siedział nie będzie, bo wszystko łącznie z kodeks ami karnym jest pod PiS. Natomiast nowe pokolenie ma zbyt mało siły, by wygrać z komuchami. Skłócona opozycja walczy sama z sobą, inaczej mówiąc nie potrafi ani się zjednoczyć ani niczego konkretnego zaoferować swoim wyborcom. Wkrótce przyjdą lata 80-te.

  2. Człowiek z honorem, inteligencja i kultura wie w czym rzecz, a tu się okazuje doktorant udaje, że nie rozumie. Trudno zrozumieć, jak sam niczego nie rozumie i sprzedał Polaków komunistom.

  3. Wyjątkowo zgadzam się z Johnym AA (nota bene durniem, którego nawet do złodziejskiego KOD-u, nie przyjęli) że duduś picuś jest cykorem i zes…trachał się.

  4. Wow nasz ukochany Jarun znów ożył. Niemniej zgadzam się, że zamiast prezydenta – człowieka z wykształceniem prawniczym w nowej Polsce , mamy wasala wykonującego wyroki p. Prawnika bez praktyki. Dosięgła Roku oby nie w komunie.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: