Ambasador odwiedził Chicago

2
165

Po raz pierwszy do Chicago przyjechał nowy ambasador RP w USA, Pan Piotr Wilczek. Ambasador, humanista, uniwersytecki profesor, postanowił  poznać Polonię. Ambasador podczas swojej wizyty spotkał się z gubernatorem Illinois, Bruce Raunerem, z tak zwanymi organizacjami polonijnymi. Z Polonią w niedzielny wieczór spotkał się, po wieczornej Mszy, korzystając z gościny w parafii św. Konstancji, gdzie proboszczem jest popularny i lubiany wśród Polonii ks. Tadeusz Dzieszko.

Ambasador uczestniczył także w w chicagowskich uroczystościach smoleńskich.

Bogaty, przeładowany program powodował, iż podczas pobytu w Chicago, ambasador wszędzie się spieszył i na nic nie miał czasu, Konferencja prasowa w Konsulacie RP dla mediów polonijnych trwała zaledwie 30 minut, można było zadać jedno pytanie.

60 minut, czyli także bardzo niewiele, przewidziano na spotkanie w Parafii św. Konstancji, które z racji wielu pytań tego dotyczących, poświęcone były głównie problemowi emerytur. Członkowie polonijnej społeczności czują się poszkodowani i okradzeni przez politykę  i rozwiązania prawne przyjęte w Polsce i USA. Jednak Polonia nie potrafiła przedstawić propozycji zmian konkretnych przepisów. Dziwię się, że propozycji nie przygotowała, na przykład organizacja skupiająca polonijnych prawników. Któż to może zrobić jak, nie oni? Na Kongres Polonii nie ma co liczyć, gdyż organizacja ta nigdy nic nie zrobiła, więc szkoda czasu się nią zajmować. Problem pomniejszanych, niskich emerytur jest wielkim problemem dla polonijnych społeczności i mam nadzieję, że ambasador zrozumiał wagę problemu.Na spotkaniu w Sali parafialnej w św. Konstancji pojawiła się liczna grupa Komitetu Obrony Demokracji, co było szokiem dla wielu zebranych. Niestety Polusy muszą przyzwyczaić się, iż nie wszyscy podzielają  często, chore polonijne poglądy. Muszą przyzwyczaić się, iż obok nich będą żyli ludzie inaczej myślący, zatroskani stanem demokracji w Polsce. Ambasador, odpowiadając na pytanie lidera chicagowskiego KOD, Piotra Włodarczyka nie widział zagrożeń dla polskiej demokracji. Ta ocena różni mnie z ambasadorem, fundamentalnie.  Poważnym zagrożeniem jest likwidacja niezależności sądów, do czego prowadzi ustawa o zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa.

Piotr Włodarczyk, pytał, czy widzi szanse na niwelowanie ogromnych podziałów między Polakami. Tutaj ambasador pomysłu nie miał, powiedzmy sobie szczerze, iż po dzisiejszych uroczystościach smoleńskich, szans na zmniejszenie podziałów nie ma.

Ambasador przyznał, iż film ‘Smoleńsk” nie jest arcydziełem, ale to obraz ważny. Co tam takiego ważnego?

Dobra, zostawmy Smoleńsk i pisowskie kłamstwa.

Brak czasu powodował, iż zapytałem jedynie o kontrakt z Boeingiem na zakup samolotów dla VIP-ów.

Ambasador mówił o tym w Konstancji,  i swoim udziale w rozmowach na ten temat, ale odniosłem wrażenie, iż nie wiedział o zarzutach Krajowej Izby Obrachunkowej, iż podpisanie kontaktu z Boeingiem, dokonano z naruszeniem prawa. Politycy domagali się sprawdzenia sprawy przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Pytano o rolę Antoniego Macierewicza i udział w sprawie amerykańskiego lobbysty, znajomego ministra. Czy miał on swój udział w kontrakcie?

Ambasador mówił o bezpieczeństwie, o szczycie Międzymorza, które nie istnieje, jakby nie było fali dymisji generałów, jakby rząd, który reprezentuje, nie przenosił Polski na Wschód, nie wprowadzał jej w orbitę wpływów putinowskiej Rosji. Jakby nie był izolowany w Unii.

Ambasador obiecał, iż przyjdzie ponownie, zaś spotkania będą dłuższe, może więc i podczas konferencji prasowej będzie można zadać więcej niż jedno pytanie, czego sobie i Czytelnikom życzę.

Uroczystości smoleńskich nie opisuję, gdyż mam tematyki tej mam powyżej dziurek w nosie, choć wiem, że sprawa jest bardzo poważna.

Już pod koniec konferencji prasowej ambasador przyznał, iż będzie rozmawiał z Scripps  Network Interactive, czyli kompanią, która jest właścicielem TVN. Wiem, co PiS zrobił z mediami publicznymi. Jak politycy tej opcji zbliżają się do mediów, wiem, że nic dobrego z tego nie wyjdzie.

Foto: TVN24

Andrzej Jarmakowski

 

 

2 Komentarze

  1. Konferencja prasowa nie jest żadnym powodem dla przyjeżdżania urzędnika do Chicago.
    *
    Nie można zadać mu pytań za pomocą emaila?
    A w ostateczności czy nie można zorganizować konferencji prasowej za pomoca Skype?
    Ja pisowskiego aparatczyka nie znoszę z definicji, ale po co gość ma się tłuc po lotniskach i gnieść po samolotach tylko dlatego, aby siedzieć w tym samym kościelnym bejzmencie co “polonijne media”? Kaman.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: