Ambasador RP w Waszyngtonie nie wie co się dzieje w Polsce

3
322

Ambasador RP w Waszyngtonie, bronić musi rzeczy, które są nie do obronienia. Piotr Wilczek poczuł się dotknięty relacjami CNN i Wall Street Journal z tak zwanego Marszu Niepodległości w Warszawie i wystosował list protestacyjny.. Ambasador pisze, że zachowania kilkuset osobowej grupy przypisano wszystkim uczestnikom marszu. Ambasador odwraca kota ogonem, wspominając o 300 pokojowych marszach jakie odbyły się w Polsce.

List Ambasadora, i słusznie pozostał bez reakcji adresatów, gdyż  wspomniane relacje były obiektywne, powiem więcej, moim zdaniem, uznać je należy za łagodne. Zresztą w podobnym tonie relacjonowały marsz w Warszawie  dziesiątki innych mediów na świecie. Również u nas w Wietrznym Mieście profesor Monika Nalepa napisała świetną analizę w „Chicago Tribune”. Cały marsz transmitowany był także w telewizji, więc można go było zobaczyć także w Chicago. Dlatego proszę Panie Ambasadorze kitu nie wciskać, świat nie da się nabrać na bajkę o zaledwie kilkuset złych ludziach, wykrzykujących rasistowskie hasła.

Liczbę 60 tysięcy uczestników marszu w Warszawie podała pisowska policja. I to ten marsz był relacjonowany przez wspomniane media, o tym marszu rozmawiano na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego, co znalazło swój wyraz w rezolucji Parlamentu, zaniepokojonego naruszeniami praworządności w Polsce.

Niestety Panie Ambasadorze, to na początku marszu niesiono rasistowskie hasła o białej Europie, z faszystowskim pozdrowieniem obnosiło się wielu wielu uczestników marszu, nie  jakaś grupka.  Naoczni obserwatorzy marszu mówili o złej energii, agresji, nienawiści wobec innych, jaka towarzyszyła przemarszowi. Hasła o islamskim holocauście, nie były w tym marszu, hasłami jakiejś  małej grupki.  Wykrzykiwano je podczas całego przemarszu. Zresztą po zakończeniu tego  haniebnego marszu organizatorzy ze Stowarzyszenia Marszu Niepodległości pogrążyli się sami, mówiąc o tym, iż są zwolennikami segregacji rasowej, rasowej separacji. Nic dziwnego, że w Polsce pojawiły się głosy wzywające do delegalizacji tego Stowarzyszenia, niestety cieszącego się wsparciem ze strony rządu, który przyszło Panu reprezentować.

Dodać należy przypadki fizycznej agresji wobec osób nie podzielających wizji świata organizatorów marszu. Zachowania te nie spotkały się z reakcją ze strony policji.

Panie Ambasadorze!

Na początku lat trzydziestych minionego stulecia, także wielu traktowało wyczyny osiłków w brunatnych koszulach  jako wygłupy, które szybko przeminą. Niestety nie przeminęły, wiemy do czego doprowadziły. Dlatego świat oniemiał ze zdziwienia. To dzieje się w Polsce? Jeżeli historia ma być nauczycielką życia, to na takie hasła reagować należy natychmiast. Dlatego twierdzę, że opisy w światowych mediach były stonowane, choć szczerze mówiąc, zachowania uczestników marszu zasługiwały, na ostrzejsze słowa w komentarzach i byłyby one w pełni uzasadnione.

Jeżeli ktoś chciałyby wyrządzić Polsce krzywdę, powinien posłuchać, a może pojechać na kurs do organizatorów tego marszu z pochodniami i racami. Jaki związek z rocznicą niepodległości mają hasła o islamskim holokauście, czy o białej Europie? Polska, która odzyskała wolność w 1918 roku, była domem dla ludzi wielu narodowości i religii, ale wszyscy oni byli biało-czerwoni, to ich łączyło. Dlatego Hasła tego marszu to powód do wstydu. To między innymi dlatego dzisiejsza Polska jest coraz bardziej izolowana, osamotniona. To dzięki środowisku politycznemu, które Pan reprezentuje Polska z prymusa zmian, stała się problemem,kłopotem, powodem do wstydu. Rząd PiS jest na najlepszej drodze, aby zaprzepaścić osiągnięcia pokolenia, które wygrało z komunistycznym totalitaryzmem.  Marsz, którego Pan broni jest znaczącym krokiem w tym kierunku.

Foto: WP Opinie

Andrzej Jarmakowski

3 Komentarze

  1. Kto to jest ten jakiś Wilczek? Jakiś pojebus z tego PIS-dzielstwa. Jak tak to trudno się dziwić.Zabawa jest na całego.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: