Andrzej Duda podaje: nowa Konstytucja jako środek przeciwbólowy

2
165

Człowiek, który przysięgał przed narodem, że będzie strzegł Konstytucji, w przeciągu ostatnich dwóch lat łamał ją wielokrotnie. Teraz, w noworocznym orędziu, zwrócił się do narodu z apelem o refleksje nad nową ustawą zasadniczą.

I przy okazji życzył szampańskiej zabawy.

Bo nastrój jest świąteczny, a Polacy lubią bawić się i świętować. W tle choinka, światełka, kolęda i kieliszek. I sypie śniegiem. Maryla Rodowicz przebrana za Beyoncé. Naprawdę świetny makijaż.

Może Polacy nie będą pamiętać?

Państwa autorytarne, które siłą zmieniły polityczny ustrój, najczęściej chcą potem stworzyć pozory demokracji i praworządności. Nie tylko przed światem, ale i przed własnym społeczeństwem. Tak stało się w Turcji i w Rosji. Autorytaryzm i dyktatura potrzebują legitymizującej podstawy prawnej nie tylko po to, aby parafować dotychczasowe bezprawne posunięcia i dawać zielone światło do dalszych przekształceń. Chodzi również o zachowanie pozoru społecznego przyzwolenia.

Polskiej władzy zależy więc bardzo, aby skłonić społeczeństwo do dobrowolnego współtworzenia nowego porządku prawnego, który i tak jest kształtowany i kontrolowany przez PIS. Propozycja obywatelskiej refleksji nad nową Konstytucją jest sprytną przynętą rzuconą Polakom. Kto jej dotknie, traci jakby moralne prawo, aby krytykować władzę, a jednocześnie oficjalnie zgadza się na istniejący reżym; staje się jego częścią.

Nowa Konstytucja ma więc być dla władzy jednocześnie wyrokiem uniewinniającym za przeszłość i gwarancją bezkarności na jutro.

Czy naród to łyknie?

Nikomu tak nie zależy na nowej Konstytucji, jak prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Nie jest to jego wyraz dobrej woli, czy jakaś wyjątkowa troska o losy narodu, a raczej próba uniknięcia odpowiedzialności i pragnienie otrzymania dodatkowych prerogatyw.

To strach i cynizm.

Jego to podpis widnieje pod niekonstytucyjnym prawem. To również on sparaliżował Trybunał Konstytucyjny.

Konstytucja “nowych czasów” – to chyba jasne  –  nie przywróci demokracji liberalnej;  ma być raczej środkiem przeciwbólowym i relaksującym dla tych, którym odebrano praworządność i ograniczono wolności obywatelskie.

Ten środek podał prezydent Andrzej Duda w orędziu. Abyśmy już nie myśleli, co się stało wczoraj. I więcej nie rozpamiętywali.  – Nie czas teraz na wyniszczające waśnie, mówi pojednawczym tonem Duda  –  człowiek, który te waśnie prokurował i podgrzewał. Już nie kłóćmy się, dobrze? Co było, to było. Wszyscy przecież jesteśmy Polakami.

Tutaj. Proszę to przełknąć. Można popić, czym chcecie.

 

artykuł ukazał się na portalu: studioopinii.pl

 

Dariusz Wiśniewski

 

 

 

2 Komentarze

  1. Aneta nie potrafi nawet czytać, jak to rasowy PiS owiec. Darek Wiśniewski tylko ten tekst tutaj powielił i jednocześnie podał źródło pochodzenia. No ale Ameta, jak to rasowy PiSowiec, czyli inaczej głupek PiSowski, nie potrafi odczytać tekstu ze zrozumieniem

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: