Arłukowicz o tchórzostwie Jarosława Kaczyńskiego i Prawa i Sprawiedliwości

2
362

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę degradacyjną. Ale tak naprawdę, ta ustawa obnażała hipokryzję Prawa i Sprawiedliwości, stosowała zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Znakomicie tę hipokryzję i tchórzostwo wykazał w parlamencie Bartosz Arłukowicz. Stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej świadczy i tchórzostwie. Kiedy był czas na walkę z komunę Jarosław Kaczyński bał się wyjść na ulicę. Co więcej bał się nawet odwiedzić brata, który siedział w ośrodku internowanych w Strzebielinku. Z Warszawy przyjeżdżał jego ojciec, z Gdańska jeździła żona, ale Jarosław nigdy! Nigdy nie przyjechał. Tak związany z bratem, tak go opłakujący po smoleńskim wypadku lotniczym. Lech Kaczyński usprawiedliwiał brata, mówiąc, iż pewnie ma inne ważne rzeczy do zrobienia.

Nigdy nie przyjechał do Strzebielinka! Kiedy był czas na okazanie wsparcia, na okazanie „Solidarności”, Jarosława nie było! Dzisiaj zaś Jarosław Kaczyński walczy z sekretarkami, wdowami, córkami.  Bohater od siedmiu boleści!

Wystepienie Bartosza Arłukowicza to takie rekolekcje świąteczne, warto zastanowić się nad co mówi poseł PO, właśnie przy świątecznym stole.  Nie dajmy się tchórzom z PiS. Polską dzisiaj rządzą mali ludzie!

Wideo: Zbyszek G

Foto: Wejherowo – NaszeMiasto.pl

 

2 Komentarze

  1. Jarmakowski chyba siedział w jednej celi z Lechem Kaczyńskim – to mógłby więcej na ten temat powiedzieć.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: