Ogłoszenia | Powiadom innych o tej stronie   Imieniny: Czcibora, Marii, Serafiny
Home OpinieAmerykaChicagoEkonomiaPoloniaSportImprezyKomunikatyRaport SpecjalnyHumorKulturain English Multimedia Galeria Ogłoszenia

Prasa spekuluje na temat celów Al-Kaidy po nieudanym zamachu

WA|Sunday, December 27, 2009

in English
"Zamach miał na celu wywołanie nowej globalnej wojny między muzułmanami a chrześcijanami" - twierdzi "Daily Mail". Zdaniem brytyjskich dziennikarzy miała to być także zemsta na Amerykanach za otwarcie kolejnego frontu wojny z terrorem. Al-Kaida rozszerzyła swoje działania do Somalii i Jemenu. To oznacza, że jest wciąż groźna, a nawet groźniejsza niż dotychczas - wyrokuje z kolei "Observer".

23-letni Nigeryjczyk chciał wysadzić bombę w samolocie lecącym z Amsterdamu do Detroit w nocy z pierwszego na drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Do wybuchu na szczęście nie doszło, ale spowodowało to szereg konsekwencji - od znaczącego wzmcnienia kontroli na lotniskach, po zmianę polityki wywiadowczej.

Chociaż Stany Zjednoczone były ostrożne w ferowaniu wyroków czy 23-letni Umar Faruk Abdulmutallab działał na zlecenie Al-Kaidy, wiele na to wskazuje. Nigeryjczyk podróżował bowiem do Jemenu, a właśnie tam ostatnio przeniosły się najważniejsze ogniwa Al-Kaidy.



Minister bezpieczeństwa narodowego USA Janet Napolitano przyznała, że sprawa Al-Kaidy jest przedmiotem śledztwa. - Na razie nie mamy wskazówek, by była to część czegoś większego. Lecz, oczywiście, dochodzenie jest kontynuowane - powiedziała.



Al-Kaida znowu groźna




Nieudana próba wysadzenia w powietrze samolotu na trasie Amsterdam-Detroit sugeruje nie tylko, że Al-Kaida rozszerzyła swe siły na Jemen, ale że Al-Kaida jest wciąż groźna - ocenia brytyjski tygodnik "Observer", powołując się na brytyjskie i amerykańskie źródła wywiadowcze.



Cytowane anonimowo źródła oceniają, iż przegrupowanie Al-Kaidy w Somalii i Jemenie ma związek z przebiegiem działań wojennych w Afganistanie i Pakistanie. Skutkiem NATO-wskiej i amerykańskiej ofensywy było - ich zdaniem - zastąpienie dotychczasowego kierownictwa Al-Kaidy, złożonego głównie z zahartowanych w bojach Arabów, przez nowych bojowników z Azji Centralnej, którzy zostali przeniesieni do Jemenu i Somalii pod kierownictwem jednego z szefów Al-Kaidy, Saleta al-Somaliego. Al-Somali poległ w grudniu w pakistańskiej prowincji Waziristan.



Więcej wiedzy o Afryce




"Observer" dodaje również, że w ostatnich miesiącach dobrze udokumentowano istnienie aktywnego systemu werbunku młodych Somalijczyków posiadających paszporty europejskie, amerykańskie i australijskie do nowo powstałych obozów szkoleniowych, zwłaszcza w Somalii.



Jak zaznacza tygodnik, nie wiadomo jak dobrze zorganizowane są grupy przyznające się do powiązań z Al-Kaidą w Somalii i Jemenie, jaki jest ich zasięg i cele. Jeśli jednak zagrożenie terroryzmem jest realne - na co wskazuje próba zamachu na samolot linii Northwest - "to zachodnie służby bezpieczeństwa będą musiały uzupełnić braki w swojej wiedzy" - podsumowuje brytyjski tygodnik.



USA i inni mają oko na Jemen




Według "Daily Mail" jednak, USA i ich sojusznicy dobrze wiedzą o czyhającym w Jemenie zagrożeniu. Waszyngton od lat naciskał na rząd w Saanie, by ten rozprawił się z terrorystami rezydującymi na tym terytorium. Jemeńskie władze w końcu zgodziły się na to i w tym tygodniu przeprowadziły serię nalotów na bazy Al-Kaidy, w których zginęło co najmniej 30 terrorystów.



Śmierć w nalotach miał ponieść m.in. kleryk Anwar al-Awlaki, z którym drogą internetową korespondował major Nidal Hassan, sprawca listopadowej masakry w Fort Hood w Teksasie.Amerykanie nie lekceważą Jemeńczyków i chcą zapewnić sobie ich pomoc w walce z terrorystami. Amerykańscy żołnierze szkolą oddziały jemeńskiej armii, a także zapewniają dane wywiadowcze. Na jemeńskim niebie pojawiły się także amerykańskie samoloty bezzałogowe. W ostatnich dniach sześć dodatkowych baz wywiadowczych założył także brytyjski MI-6.



Zamach w Święta prowokacją religijną?




Zdaniem "Daily Mail", moment nieudanego zamachu nie był jednak przypadkowy. Według brytyjskich dziennikarzy, próba zdetonowania bomby w pierwszy dzień Świat Bożego Narodzenia, miała na celu wywołanie globalnej wojny pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami.



"W ostatnich dwóch latach w Somalii zaszło kilka istotnych zmian prowadzących do zwiększenia zasięgu działania ideologii dżihadu, uczynienia jej bardziej spójną i ściślej powiązaną z Al-Kaidą" - dodaje z kolei "Observer".

Dodaj komentarz
Wpisz treść komentarza:

Podpisz się:

ProgressFor Poland | Utwórz swoją wizytówkę
Home Redakcja Ogłoszenia Kontakt Galeria Poradnik Emigranta Kultura Sklep Praca Linki About us Współpraca Medialna Reklama/Ads

katalog stron internetowych
Wspomóż nasza działalnosć i fundusz Progress For Poland - Chase Bank # 793762493
---