Błąd, czy kryzys tożsamości partii opozycyjnych?

0
80

Sejmowa większość zdecydowała, że obywatelski projekt komitetu “Ratujmy Kobiety 2017”, zakładający liberalizację obowiązujących przepisów w sprawie aborcji, nie będzie procedowany. Za skierowaniem projektu do dalszych prac, głosowali także posłowie PiS, jak posłanka Pawłowicz, Macierewicz i Kaczyński.  Oczywiście projekt ten nie miał szans na uchwalenie przez Sejm. Szkoda jednak, że  nie dopuszczono do dyskusji na temat wychowania seksualnego w szkołach.  To brak głosów posłów opozycji spowodowało, że projekt ten nie będzie dalej rozpatrywany.

Posłowie: Joanna Fabisiak, Marek Biernacki i Jacek Tomczak zostali wykluczeni z PO.  Wykluczeni zapowiedzieli, że będą odwoływać się od tej decyzji.  Zarząd PO decyzję podjął jednomyślnie.

W Polsce panuje ogromna hipokryzja w tej dziedzinie,  w prasie spor reklam klinik aborcyjnych położonych przy polskiej granicy. Koszt zabiegu w dobrych klinikach to 500 euro.

Na razie trzech posłów PO zostało wyrzuconych z PO, kilku posłów „Nowoczesnej”, zawiesiło swoje członkostwo w” Nowoczesnej”, twierdząc, że zapisywało się do partii Nowoczesnej, a nie do partii średniowiecznej. Nałożono kary finansowe i ngany na swoich posłów.  Liderka Nowoczesnej mówi o błędzie, ale naszym zdaniem można mówić o kryzysie tożsamości partii opozycyjnych. Tutaj nie chodziło o przyjęcie ustawy, ale o dyskusję  także na temat wychowania seksualnego w szkołach.

Poniżej bardzo emocjonalny wpis dziennikarki Elizy Michalik dotyczący zachowania posłów opozycji.

39 posłów opozycji (29 z PO i 10 z Nowoczesnej) nie zagłosowało wczoraj za skierowaniem obywatelskiego projektu ustawy “Ratujmy kobiety” do dalszych prac w komisjach. Niektórzy posłowie Platformy,jak Marek Biernacki (od dawna głowię się po co PO trzyma w swoich szeregach tego pana, który nie kryje fanatyzmu katolickiego i nawet nie udaje, że szanuje podmiotowość kobiet i ich wolną wolę), Jacek Tomczak i Joanna Fabisiak wprost zagłosowali przeciw – pewno odnajdziemy ich niedługo w szeregach partii Gowina. To oznacza nie tylko, że posłowie wszystkich partii, tak PiS, jak PO i Nowoczesnej (o posłach Kukizach nie wspominam, to marionetki wspierające rząd) uważają, że Polska jest ich własnością i mogą sobie wyrzucić do kosza projekt ustawy podpisany przez kilkaset tysięcy obywateli… bo tak, bo jest niezgodny z ich poglądami (choć nie pojmuję, jak normalność i edukacja seksualna, prawo kobiet do własnych ciał mogą być niezgodne poglądami jakiegokolwiek normalnego człowieka?). To pokazuje też, niestety, że i PO i Nowoczesna powinny się otwarcie zapisać do PiS-u, bo wspierają politykę Kaczyńskiego i podzielają jego pogardę dla ludzi. Po co udawać opozycję? Trzeba mieć odwagę cywilną, stanąć w świetle jupiterów i powiedzieć kim się jest naprawdę: żenującymi działaczami Prawa i Sprawiedliwości w przebraniu “obrońców demokracji”. Obok obywatelskości i szacunku dla ludzi, Polek i Polaków to wy, panie i panowie z Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nawet nie staliście. Kury wam wyprowadzać, a nie politykę robić”.

Z kolei Andrzej Celiński tak komentował tę sytuację na Facebooku: Nie ma co się rozwodzić. Platforma i Nowoczesna jeśli nie wyrzucą na zbity pysk tych swoich mędrców od demokracji, od wolności i od liberalnej koncepcji osoby ludzkiej głosujących przeciw zwyczajnym demokratycznym procedurom – dla mnie i dla, wierzę, setki tysięcy a może i więcej takich jak ja – nie istnieją jako alternatywa dla PiS. Po prostu nie. Kaczyński znokautował tych politycznych idiotów. Jednym mierzonym prosto w splot słoneczny ciosem”.

Opozycja za swoje zachowanie może zapłacić bardzo wysoką cenę polityczną. Obawiam, iż opozycja pogrzebała  nie tylko ten jeden projekt, ale i resztki poparcia, resztki swojej wiarygodności. Jestem załamany zachowaniem opozycji.

Do dalszych prac skierowany został projekt zaostrzający przepisy aborcyjne.  Pisowi chodzi o zaostrzenie przepisów.

AJ

Foto: Rynek Zdrowia

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: