Brytyjczycy bombardują Syrię

1
65

raqqaAmerykańskie media nadal komentują zamach w Kalifornii. W domu sprawców ataku znaleziono prawdziwy arsenał. Zamachowcy przygotowani byli do zabicia znacznie większej ilości ludzi. Możemy mówić o szczęściu, że doszło tylko do jednego ataku. Władze bardzo oszczędnie informują o motywach zamachowców. Wiemy, że para poznała szaleńców się w Arabii Saudyjskiej, znajomi mówili o następującej radykalizacji poglądów. W najbliższych dniach pewnie dowiemy się znacznie więcej o sprawcach. Dlatego spokojnie sobie poczekamy. Analizując  udostępniane informacje trudno nie odnieść wrażenia, że nad sprawą unosi się zły duch politycznej poprawności. Politycy, dziennikarze jakby bali się nazywać rzeczy po imieniu. Intelektualna przesadna ostrożność ogarnęła osoby odpowiedzialne za przekaz informacji.

Izba Gmin przegłosowała zgodę, dla rządu Wielkiej Brytanii na rozszerzenie operacji lotniczej na Syrię. Już w kilka minut później poderwano cztery myśliwce „tornado”, które atakowały urządzenia na polach naftowych kontrolowanych przez ISIS. Potem brytyjskie myśliwce zaatakowały Raqqę, bombardowaną teraz przez wszystkich. Amerykanie, Brytyjczycy, Rosjanie Francuzi bombardują stolicę tak zwanego państwa islamskiego. Mieszkańcy miasta uciekli w większości do Turcji, zaś islamiści do Mosulu w Iraku. Na miejscu wygląda na to, że ataki na Raqqę nie zmienią sytuacji militarnej.

Stany Zjednoczone wyślą więcej wojsk, a konkretnie sił specjalnych do Iraku oraz Syrii. Te niewielkie oddziały mają sprawić, że współpracując z lokalnymi oddziałami, kampania powietrzna będzie skuteczniejsza. Na razie z tą skutecznością różnie bywa. Coraz częściej Niemcy przebąkują o militarnym włączeniu się w rozwiązywanie konfliktu w Syrii. Zdają sobie sprawę, że inaczej trudno będzie ograniczyć napływ uchodźców. Na razie napływ uciekinierów ustał, Turcja kontroluje swoją granicę.

W Ameryce republikańscy kandydaci wpadają czasami na dziwne pomysły. Systematycznie szokuje Donald Trump. Tym razem wpadł na pomysł, aby rozmaitymi restrykcjami obejmować rodziny osób podejrzewanych o terroryzm. Restrykcje są takim eufemizmem, Trump mówił wprost, aby rodziny terrorystów likwidować. Propozycja zastosowania odpowiedzialności zbiorowej wielu zszokowała, ale Trump sporo robi, aby szokować. Na razie republikanie mają w tej chwili trzech liderów w wyścigu do partyjnej nominacji. Trump, Rubio, Cruz.Reszta w tyle.

Członkowie Narodowego Komitetu i inni członkowie tak zwanego partyjnego establishmentu, często mówia, że nie, Trump na pewno nie wygra. Przypomnijmy, że ów establishment w swoim czasie gorąco zwalczał Ronalda Reagana. Mówiono, no nie, ten aktor na pewno nie wygra, mowy nie ma. A jednak wygrał, a potem był znakomitym prezydentem. Kampania teraz przed świętami pewnie nieco zwolni, aby nabrać rozpędu, w styczniu przed pierwszymi prawyborami w New Hampshire i potem caucusami w Iowa. Chodź idą święta grudzień spokojny raczej nie będzie. Wiele może się jeszcze wydarzyć.

Andrzej Jarmakowski

 

Foto: www.ibtimes.com

 

1 Komentarz

  1. No to teraz trump musi dotrzymać słowa i zabić 6-miesięczne dziecko tych terorystów. Ciekawe jak to zrobi? Strzałem w tył głowy? Powiesi je na haku. Czy może rzuci je psom na pożarcie.

    Jarmakowski nie lubi poprawności politycznej. Ci niepoprawni politycznie w Polsce biją i napadają na imigrantów i turystów o innym kolorze skóry, niż skóra “prawdziwego Polaka”.

    W USA meczety dostają pogróżki (od niepoprawnych politycznie), że Muzułmanie zostaną wyrżnięci.

    Jarmakowski musi zrozumieć, że od niepoprawności politycznej do samosądów jest bardzo blisko. Szczególnie dzisiaj. I żaden normaly, nie będący oszołomem człowiek lub co gorzej polityk – nie powinien manifestować tej “niepoprawności”, bo to doprowadzi do nieszczęść. Język polityków musi być wyważony. A działania zdecydowane – bez całego tego trumpizmu, oszołomstwa prasy i kamer.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: