Chicago czeka na Andrzeja Dudę

5
3363

Już w najbliższą sobotę prezydent Andrzej Duda i jego małżonka, spotkają się z Polonią w Chicago, w Millenium Park,aby  aby czcić 100-lecie polskiej niepodległości.   100 – lecie niepodległości, jeżeli już, wolę obchodzić  lepszym towarzystwie, niż prezydenta, który wielokrotnie łamał Konstytucję RP, podpisując zaś nowelę ustawy o IPN doprowadził do znacznego obniżenia prestiżu Polski w świecie. Łamiąc europejską solidarność, czy to w sprawie uchodźców, mając za nic wartości reprezentowane przez  jednoczącą się Europę, prezydent Andrzej Duda wpisywał Polskę w orbitę rosyjskiej polityki imperialnej. Spotkanie z nim nie ma nic wspólnego z patriotyzmem, za to jest wyrazem serwilizmu wobec obecnego reżimu PiS i jego instytucji.  Jest przejawem serwilizmu wobec PiS, znacznej części chicagowskiej Polonii.

Konsulowi Generalnemu w Chicago  postawiono zadanie ściągnięcia do Millenium Park 10.000 Polonusów.

W takiej sytuacji nic dziwnego, iż przygotowania do spotkania z prezydentem w Chicago zamieniono w groteskę, wierzyć się nie chce, że to dzieje się naprawdę. Jak w czasach stalinowskich tworzone są imienne listy uczestników, dzieci w szkołach straszy się obowiązkowością wyjazdu na spotkanie z prezydentem, byle tylko zapewnić frekwencję.

Nie wykluczone, że prezydent Duda wjedzie do Pritzker Theater wprost z ulicy Italo Balbo, co byłoby dobrym wyborem, bardzo polecam!  Poglądami Italo Balbo i Andrzej Duda są bardzo blisko.

Balbo był marszałkiem włoskiego lotnictwa, bliskim współpracownikiem Benito Mussoliniego, jednym z organizatorów i głównych architektów „Marszu na RZYM”, włoskich faszystów, podobnie jak Duda, sporą rolę przywiązywał do rozwoju, odpowiedniej, prowadzonej, w duchu narodowym  edukacji. Balbo w wojnie wielkiej roli nie odegrał , już w czerwcu 1940 roku pod Tobrukiem, w jego samolot pomyłkowo trafiła włoska artyleria przeciwlotnicza i tyle było jego bohaterstwa.  Wjeżdżając do Pritzker Theater aleją Balbo, prezydent zapewni sobie gorące przyjęcie, kompletnie nie wiedzącej o co chodzi, Polonii w Chicago.

 

Spotkanie starannie organizuje namiestnik PiS w Chicago, czyli Konsul Generalny Piotr Janicki.

W liście do organizacji polonijnych konsul pisał: „ Uprzejmie proszę do dnia 26 kwietnia 2018 przekazanie informacji.  O liczbie autobusów i liczbie osób z poszczególnych parafii. Na tej podstawie przekażemy informacje o miejscach parkingowych i odpowiednią liczbę wejściówek umożliwiających sprawne wejście do Milenium Park”.

Wiele instytucji twórczo rozwija zalecenia konsula Janickiego.  Poszczególne oddziały  Polsko-Słowiańskiej Unii Kredytowej, której zarząd jest partyjnym,bojowym oddziałem PiS, wysyła autokar z opiekunem oraz imienną listą, zupełnie jak kiedyś przed  na spotkaniem z Bolesławem Bierutem.  Obecność można sprawdzić, zobaczyć, czy wszyscy posłusznie jadą oklaskiwać prezydenta.

Z Polonią jest tak, iż jak potrzeba zapewnić frekwencję,należy odwołać się do sobotnich szkół języka polskiego. Wiadomo, iż dzieci i ryby żadnych praw nie mają, można nimi zarządzać według uznania, kazać jechać i nie gadać!  Szkoły polonijne również informują Konsulat Generalny o ilości autobusów, jakie wyślą na spotkanie z prezydentem.  Autobusy tak samo mają swoich opiekunów. Edukacja w wielu polonijnych szkołach często odnosi skutek odwrotny od zamierzonego. Wiele polonijnych dzieciaków, jak w końcu już wyrwie się z domu, natychmiast zrywa z Polonią.  Dzieciaki mają tak dość tego treningu nauczycieli w sobotnich szkołach polonijnych, że potem w ogóle nie przyznają się do swojej polskości. Znam bardzo wiele takich wypadków.   W wielu wypadkach dzieci tak zwanych polonijnych liderów, w ogóle nie mówią po polsku, co jest miarą osiągnięć tych Polonusów.  Oczywiście listy obecności mają swój sens, można sprawdzić, czy nie ma tam nazwisk niepożądanych, z KOD Polonia USA na przykład. Przecież po to wprowadzono rozmaite zakazy, dotyczące wnoszenia transparentów itp, gdyż organizatorzy spotkania to zwykli  tchórze, którzy panicznie boją się, aby czasem gdzieś zbyt blisko nie wszedł jakiś polityczny przeciwnik Dudy.  Tak naprawdę, to oni panicznie boją się ludzi, boją się Polaków, pewni są jedynie wówczas, gdy mają za sobą policyjną pałę. To jedyny argument żałosnych organizatorów spotkania z Dudą w Chicago. Żenada!

Wszystko ma być cacy, jednolicie jak na spotkaniach organizowanych kiedyś przez Balbo.

Konsulat wszystko zaplanował. Grzeczne Polonusy, popierające PiS , w nagrodę za wierną służbę dostali zaproszenia z możliwością zasiadania w sektorze zielonym, specjalnie uprzywilejowanym.

Foto: Facebook.com

Wideo: @Zbyszek G

Andrzej Jarmakowski

5 Komentarze

  1. Toż to będzie uroczystość prawie religijna. Może nawet pierwsza dama wyda z siebie jakiś głos, albo będzie posyłać całuski.

    • Prezydenta? Chyba prezydęta – duda dęta… przecież nawet pisowskie kundle na niego szczekaja i nogawki mu obsikują…

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: