Chicago z budżetem na 2018 rok

0
169

Burmistrz Chicago Rahm Emanuel przedstawił propozycję budżetu Chicago na rok 2018. Jak każda propozycja budżetowa zawiera ona sporo propozycji nowych opłat, podatków. Można odnieść wrażenie, że urzędnicy w Chicago sporo czasu spędzają na rozmyślaniach nad tym, co tu wymyślić, aby uszczknąć coś jeszcze z portfeli mieszkańców miasta. Tym razem wpadli na pomysł opłat za telefony komórkowe oraz o dodatkowe opłaty od korzystających z taksówek Ubera. W Chicago dokonano już znaczącej podwyżki podatków od nieruchomości. Miastu ubywa mieszkańców, najwięcej z nich zdaje wyprowadzać się do Północnej Indiany, jeśli nie decyduje się na dalszą wędrówkę.

Burmistrz przedstawiając propozycję budżetu postąpił w myśl znanej zasady, skoro nie chwalą nas inni, chwalmy się sami, choć osiągnięcie stabilizacji finansowej z pewnością jest sukcesem.

Emanuel podkreślał, iż miasto znajduje się obecnie w zdecydowanie lepszej kondycji finansowej.  Sukces polega na zapewnieniu stabilności finansowej, o co jeszcze kilka lat temu było trudno. Dzisiaj w lepszej kondycji finansowej znajdują się cztery miejskie fundusze emerytalne, policjantów, biurokratów, nauczycieli i strażaków. To prawda, z tym, że daleko do definitywnego rozwiązania tych problemów. Wiele przyjętych rozwiązań, to nic innego jak kupowanie czasu.

W budżetowych propozycjach sporo klasycznego populizmu i demagogii. Któż żałować będzie pieniędzy na bezpieczeństwo, na nowych policjantów, którzy patrolować będą najbardziej niebezpieczne dzielnice. Otóż uważam, że marnowaniem pieniędzy, demagogią, jest pomysł zatrudnienia 1000 nowych policjantów i skierowaniach ich do najbardziej niebezpiecznych dzielnic miasta.  Obecnie chicagowski Departament Policji posiada więcej etatów niż niemiecka dywizja pancerna  w czasie II wojny światowej. Biorąc pod uwagę zmniejszanie się ilości mieszkańców miasta, etatów powinno wystarczyć.  Mapy okolic o najwyższej przestępczości, pokrywają się z mapami tak zwanych żywnościowych pustyń w mieście, jak i mapami o najwyższym bezrobociu. W najgorszych dzielnicach realne bezrobocie przekracza 50%. W dzielnicach tych, bez rozwiązania nabrzmiałych problemów społecznych i 5 tysięcy dodatkowych policjantów nie pomoże. Niestety nie jest możliwe postawienie gliniarza za każdym mieszkańcem tych okolic.

Moim zdaniem zmiana nie będzie możliwa, bez zmiany klimatu biznesowego w Illinois.

Emanuel mówił gdzie załatano finansowe problemy, fajnie, że biblioteki, współczesne siłownie dla mózgu, dostaną nieco więcej, zabrakło mi w wystąpieniu Emanuela wizji rozwoju miasta, czemu ma to służyć? Jakie funkcje miasto ma spełniać i rozwijać? Na razie sukces polega na tym, że nie grozi nam finansowa zapaść, katastrofa. Niewielka to pociecha.

Pozytywnie ocenić należy wysiłki miasta w dziedzinie ochrony środowiska, jak i odrzucenie wielu postulatów administracja prezydenta Trumpa.  W dziedzinie ochrony środowiska wiele zrobiono, ale i wiele pozostaje do zrobienia.

Wideo: Chicago Mayor’s Office

Foto: DNAinfo

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: