Comey ogłosił oświadczenie przed zeznaniami w Senacie

0
626

Obserwując co dzieje się w Waszyngtonie można łapać się za głowę i pytać, czy to dzieje się naprawdę. David Gergen, który pracował dla wszystkich prezydentów od czasu Richarda Nixona, w wypowiedzi dla sieci CNN mówił, iż w ciągu jego 40 lat spędzonych w Waszyngtonie nigdy nie zdarzyło się, aby prezydent sam na sam siadał z szefem FBI. Z reguły bywało tak, iż prezydent po powołaniu dyrektora FBI stwierdzał. Ostatni raz rozmawiamy ze sobą w cztery oczy.

Dyrektor FBI stojący na straży przestrzegania prawa, oraz wewnętrznego bezpieczeństwa,  nie rozmawia samodzielnie z prezydentem. Ta zasada złamana została za czasów prezydenta Trumpa.  Wierzyć się nie chce, że nikt w Białym Domu tego nie pilnuje. Co robi szef personelu? W każdym bądź razie już sam fakt obiadu Białym Domu prezydenta Trumpa z szefem FBI  jest czym nie spotykanym.

Na dzień przed przesłuchaniem przed komisją Senatu USA ds. wywiadu były szef FBI James Comey potwierdził w pisemnym oświadczeniu, że prezydent Donald Trump prosił o zablokowania śledztwa ws. jego byłego doradcy ds. bezpieczeństwa Michaela Flynna.

Ogłoszenie wstępnego oświadczenia Comeya związane pewnie jest, z zeznaniami jakie w środę składali przed senacką Komisją wysocy urzędnicy, w tym dyrektor wywiadu jak i zastępca Prokuratora Generalnego. Odmówili oni odpowiedzi na pytanie, czy prezydent prosił ich o wstrzymanie dochodzenia na temat wpływu Rosji na kampanię wyborczą, jak i w sprawie powiązań generała Flynna. Zasłaniali się oni tajemnicą, choć senatorowie „grillowali ich” zastanawiając się co tajnego jest w odpowiedzi na pytanie.

Moim zdaniem to fundamentalne pytanie. Wysocy urzędnicy państwowi zasłaniając się rzekomą tajemnicą, z gruncie rzeczy ukrywali prawdę. Zasłanianie się tajemnicą państwową temu miało służyć. Sprawa ta jest tak ważna, aby ukrywanie się za parawanem tajemnicy miało uniemożliwiać opinii publicznej poznanie prawdy.

Comey w swoim oświadczeniu stwierdza, iż  Prezydent miał ponadto powiedzieć: “Potrzebuję lojalności. Oczekuję lojalności” i zapytać Comeya, czy chce pozostać dyrektorem FBI.

Comey uznał prośbę prezydenta za “bardzo niepokojącą”. Potwierdził też w oświadczeniu, że po wizycie w Białym Domu napisał notatkę służbową na temat rozmowy z Trumpem. O notatce informowali wcześniej media. Informacje te zyskały obecnie potwierdzenie.

Oczywiście obecnie rodzi się pytanie jakich kontaktów Flynna z Rosjanami obawiał się Donald Trump i dlaczego prosił o wstrzymanie dochodzenia. Tym z pewnością zajmie się specjalny prokurator powołany do zbadania sprawy. Czymś zupełnie nie spotykanym jest fakt, iż prezydent miał prosić inne osoby, w tym wiceprezydenta o opuszczenie pokoju, aby samemu bez świadków rozmawiać z szefem FBI. To też zupełnie nie spotykane. Senatorowie będą o to jutro pytać.

Czymś niesamowitym jest także żądanie personalnej lojalności. Dyrektor FBI przede wszystkim musi być lojalny wobec Konstytucji USA i prawa. Na stanowisku tym nie istnieje coś takiego jak personalna lojalność. Pojęcie takie i owszem, może istnieć, ale  we włoskiej mafii, nie w polityce.

Zeznania Comeya będą bardzo ciekawe, jutro słuchać ich będzie cała Ameryka.

Foto: Talking Points Memo

Wideo: CBS News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: