Coraz mniej czasu dla Illnois

0
162

Ustawodawcy Illinois, mają czas do piątku włącznie, na uchwalenie stanowego budżetu. Gubernator Bruce Rauner, zwołał specjalną sesję stanowej legislatury, która powinna uchwalić budżet. W niedzielę doszło do spotkani,a za zamkniętymi drzwiami, liderów republikanów i demokratów w stanowym Kongresie. Komentatorzy, na siłę wypatrujący pozytywnych sygnałów uznali, że już sam fakt spotkania jest pozytywny. Wiadomo, iż podczas spotkania lider demokratycznej większości w Izbie Niższej postawił nowe postulaty dotyczące finansowania edukacji i pełnego finansowego zabezpieczenia, dla programu Medicaid.

Nie uchwalenie budżetu, oznacza obniżenie ratingu kredytowego dla Illinois, do poziomu „śmieciowego”. Oznacza to w praktyce, iż Illinois może utracić zdolność do pożyczania pieniędzy. Wiadomo także, że gubernator Bruce Rauner rozpoczął już renegocjowanie niektórych umów pożyczkowych, zawartych przez Illinois. Negocjacje nie muszę jednak zakończyć się sukcesem. Bez budżetu stan nie będzie w stanie wypłacać wygranych na loterii. Nie zapłaci wielu innych rachunków. Zdolność funkcjonowania utraci wiele stanowych agend.

W tej chwili wygląda na to, iż Bruce Rauner zgodzi się na teoretycznie, ograniczoną w czasie podwyżkę podatków stanowych do 4%.  Pewnie nie będzie także gwarancji zamrożenia wysokości podatku od nieruchomości. Mimo, iż stan sięgnie do kieszeni podatników, tylko na chwilę rozwiąże to problemy finansowe. Tylko nie zapłacone w tej chwili zobowiązania wpłat do funduszu emerytalnego pracowników stanowych wynoszą 80 miliardów dolarów. Stan nie posiada żadnej szansy na uzyskanie tej kwoty od podatników. Bez gruntownej reformy sytemu emerytalnego pracowników stanowych i kilku innych funduszy, nie ma żadnej szansy na uzdrowienie systemu stanowych finansów publicznych.  Dodatkowo przyjęcie przez Kongres USA  ustawy o ubezpieczeniach medycznych, w wersji znajdującej się obecnie w Senacie spowoduje znaczący wzrost obciążeń stanowego budżetu.

Trzeba także pamiętać, iż sąsiednie stany, Wisconsin oraz Indiana obniżyły podatki, Wisconsin przeprowadził twarde reformy, dokonujące sanacji stanowych finansów. Oba stany przeżywają okres przyspieszenia wzrostu. Illinois zaś traci mieszkańców i miejsca pracy, które między innymi przenoszą się do sąsiednich stanów, nie do Meksyki, czy Chin, ale do Indiany i Wisconsin oraz Iowy. Drastyczne podniesienie podatków spowoduje, że więcej mieszkańców stanu i więcej biznesów przeniesie się do sąsiednich stanów, a to oznacza mniejsze wpływy z podatków. Podniesienie podatków wcale nie musi oznaczać wzrostu sumy pieniędzy uzyskanych z podatków. Jedynym rzeczywistym beneficjentem podwyżki podatków,  gdy sąsiednie stany je obniżają, będą firmy oferujące przeprowadzki.

Podniesienie podatków, ponadto nie bedzie wcale czasowe. Politycy nie wróca do poprzedniego poziomu, gdyż uznają, że nie ma po temu warunków. Proponowanie podniesienie podatków, to jedynie zaklajstrowanie dziury, rozwiązanie na chwilę, to co najwyżej tabletka morfiny, dla ciężko chorego pacjenta.  Wkrótce potrzebna będzie kolejna tabletka.  Stan co prawda nie może zbankrutować, ale może dojść do sytuacji, że na polecnie sądu zajmwoane będą dochody stanu, w celu realizowania płatności. W odpowiedniej kolejności. Wielu nigdy nie otrzyma należnej zapłaty, co pogłębiać będzie finansowy i biznesowy upadek Illinois.

Illinois, tak jak wcześniej uczyniło to Wisconsin,  musi przeprowadzić głębokie reformy stururalne funduszy emerytalnych, one bowiem są sprawcą finansowej zapaści.  Bez tego, nawet zawarte porozumienie budżetowe, okrzyknięte sukcesem, będzie tylko odwlekaniem finansowej egzekucji egzekucji w czasie.

Wideo: eiujournalism

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: