Saturday , 3 December 2016

Home » Home » Kultura » Czesława Wodzicka: Zamach majowy – relacja własna sprzed 89 lat…
Czesława Wodzicka: Zamach majowy – relacja własna sprzed 89 lat…

Czesława Wodzicka: Zamach majowy – relacja własna sprzed 89 lat…

April 4, 2015 2:45 am by: Category: Kultura 15 Comments A+ / A-

13 maja 1926 r. walka wojsk rządowych z wojskami Piłsudskiego, który oblegał Belweder. Na Puławskiej 6 rannych. Granat oberwał szczyt sąsiedniego domu. Dnia 14 maja 1926 r. granat przebił trzy ściany w kamienicy na pierwszem piętrze. Wpadł prawdopodobnie do komina przez co cała suteryna była okopcona, ludzie, pościel jak murzyni. Ofiar jednak nie było. Na Bielanach zabił kobietę i mężczyznę przy śniadaniu, (a) drugiego mężczyznę ranił ciężko. Wkrótce też on umarł.

Przez obydwa te dni ogromna strzelanina, strach wśród ludności, brak wody zmusił warszawiaków do szukania jej dość daleko. Na ulicach moc ludzi, widać rozgorączkowanie, każdy pyta o świeże wiadomości z pola bitwy.

Oblężenie Belwederu widziałam z okien mieszkania kuzyna Jakubowskiego Romana. Kuzynek Tadzio wyjechał na rowerze i byłby odcięty od swego domu, gdyby nie zostawił roweru u ks. prefekta, a sam z kilku kolegami przez różne opłotki dostał się wśród gradu kul do domu, zmęczony, ale odważny i zadowolony iż mógł wszystko widzieć. Gdy walka doszła do punktu kulminacyjnego pozamykano wszystkie bramy i ludzie z niepokojem oczekiwali ostatecznych wyników. W czwartek, w święto wniebowstąpienia P. początek walki rano, a także w środę wieczorem, zaś w czwartek p. południu o 5. oblężeni w Belwederze wywiesili białą chorągiew na znak zgody, sami usunęli się.

W czasie wywieszania chorągwi patrzyliśmy przez okno i za pomocą lornetki doskonale mogliśmy obserwować. Z całej kamienicy zbiegli się sąsiedzi, aby być świadkiem tej ważnej chwili w dziejach Polski. W czasie walki wszelki ruch ustał, koleje, tramwaje, poczty nie funkcjonowały, wskutek czego nie mogliśmy nic dać znać o sobie i wyjechaliśmy do domu (w Gostyninie – RW) w niedzielę (o) 3. p. p.

Po walce oglądaliśmy szkody poczynione przez kule. Przedewszystkiem na na niektórych, bliżej Belwederu położonych ulicach były porobione okopy na całą szerokość ulicy i barykady z różnych rzeczy – jak skrzynie od śmieci, drzewa, ławki z ogrodów itp. Wszystko to było podziurawione, a drzewa miały połamane gałęzie, co później trzeba było usuwać. Lampy uliczne porozbijane prawie na połowy chodniki zasłane odłamkami tynku cegieł i szkła z dużych wystawowych okien. Odłamek taki z ulicy Marszałkowskiej mam w domu. Najbardziej zniszczona była ulica Marszałkowska, Nowy Świat, Puławska, Aleje Jerozolimskie i inne. Na kościele Zbawiciela św. Piotr ma roztrzaskaną brodę, przy tem wiele domów uszkodzonych przez kule i granaty.

W ogóle wrażenie z tych dni było ogromne, przez kilka dni mnie mogłam ochłonąć, miałam stałe zawroty głowy i zdawało mi się, że stale słyszę strzały. W sobotę przed odjazdem była z wizytą u Dzidki, gdzie opowiadałyśmy sobie wrażenie z przebytych dni.

CZESŁAWA WODZICKA, ówczesna uczennica Gimnazjum w Gostyninie i harcerka… zanotowała to w notesiku z wiśniową okładką….

Fot. Rafał Wodzicki: Okładka notesiku się rozwarstwiła i pokazała fragmenty tekstów hebrajskich na makulaturowym wypełnieniu. To pamiątka po Żydach, których było pełno. Nie wiem o czym te teksty są. Na wyklejce zapisana data 17 kwietnia 1926 r. koło nazwy Gimnazjum Żeńskie im. Narcyzy Żmichowskiej w Gostyninie. Odwiedziłem je (wtedy liceum) wraz z ciotkami, gdy były tam na zjeździe byłych uczniów.

Komentarzy (15)

  • JohnAA

    Przewrót majowy, a po nim dytkatorskie rządy Piłsudskiego. J. Piłsudski był dyktatorem, tak jak dyktatorem był Pinochet w Chile. Ale Chile tylko na tym skorzystało. Ciekawy jestem, czy itnieje jakś obiektywna analiza tego, czy zamach majowy był dobry dla Polski. Oczywiście taka analiza to tez była by spekulacja, trudno o rzetelną ocene innego wariantu histori. Może są jednak próby takiej oceny?

    • RJW

      Ja się głównie zastanawiam nad tym jak to wszystko było możliwe w dwudziestoleciu. Nie przeszkadzało to realnym sukcesom… Jest co rozważać.

  • Wiktor

    Mnie zaś uderza inna rzecz, a mianowicie poziom relacji gimnazjalistki. Jej umejetność obserwacji są zaskakujące. W Chicago sporo dyskutujemy o pozimie edukacji. Watpię, aby obecni giumnazjaliści mogli popisac się tak dojrzałą reklacją.

    • zza kałuży

      “Watpię, aby obecni giumnazjaliści mogli popisac się tak dojrzałą reklacją.”
      Dzisiejsze gimnazjum obejmuje klasy 7-9 a te z 1926-go obejmowało klasy 5-12. Dzisiaj do szkoły idą 6-cio latki a wtedy 7-mio latki. Z tego wynika, że w 26-ym gimnazjalistka mogła mieć od 12 do 19 lat a współcześnie od 13 do 15.
      Nie wiem ile lat miała pani Wodzicka gdy pisała zacytowane słowa, ale mogła mieć 19, czyli być o 4 lata starszą od najstarszego dzisiejszego gimnazjalisty.

      • RJW

        W notatniku jest lista VII klasy żeńskiej z 1927 r. (25 dziewczyn), a więc wiek można ustalić (ok. 16 lat). Nie pamiętam dokładnie, ale ciotka urodziła się ok. 1910 r. Zapiski są bardzo czytelne, mimo że drobnym pismem.
        Tekst żydowski na makulaturze z okładki to modlitwa poranna.

        • zza kałuży

          Siódma klasa gimnazjum w 1926 roku to co najmniej 18 lat a nie 16. Gimnazjum miało wtedy 8 klas a zaczynało się po 4-ech klasach szkoły podstawowej.

  • Jarun

    Przewrót majowy świadczy o nie tak wielkim poparciu dla Piłsudskiego i “piłsudczyków” jak potem to przedstawiano. Przewrót był krwawy i dużo nie zmienił. Piłsudczycy korzystali z przywileju bycia piłsudczykiem a reszta społeczeństwa niekoniecznie żyła w dostatku. No i gnębili społeczeństwo wymyślają podatki dosłownie od wszystkiego, np.posiadanie zapalniczki.

    • Wiktor

      jarun, to historyczna nieprawda. Gnebili co nieco narodowców, na przykłąd zamykając ONR do Berezy Kartuskiej, a co mieli zrobić z tymi bandydatmi grasującymi po ulicy. Danie im w kość to była jedyna metoda. Polska dopiero powstawała po zaborach. Trafił się jeszcze kryzys gospodarczy, na ktory Polska wpływu nie miała, w sumie zrobiono sporo pozytywnych rzeczy.

      • zza kałuży

        “Trafił się jeszcze kryzys gospodarczy, na ktory Polska wpływu nie miała”
        To później. Do zamachu majowego nie doprowadził kryzys tylko wojna celna z Niemcami.

        • Wiktor

          Oczywiście, piszę o kryzysie światowym. Chodziło tutaj raczej o spojrzenie na całe dwudziestolecie międzywojenne, gdzie zrobiono jednak sporo, a nie jak Jarun pisał tylko gnebiono. O to idzie

  • Jarun

    Życie w przedwojennej Polsce, na 10 000 mieszkańców przypadało tylko 10 samochodów. Dla porównania, w tym samym czasie we Francji wskaźnik ten wynosił 523, w Anglii 511, w III Rzeszy (łącznie z Austrią) 251, a we Włoszech 100. Wyprzedzała nas nawet zacofana Rumunia z 13 samochodami na 10 000 mieszkańców! Przyczyn tego stanu rzeczy było wiele: niskie zarobki większości społeczeństwa, drogie samochody, fatalny stan dróg oraz bardzo wysokie ceny paliw. Tak, w II RP były one iście zaporowe. Na początku lat trzydziestych litr benzyny kosztował ponad 80 groszy, czyli w przeliczeniu ponad 8 współczesnych złotych! robotnik w przemyśle odzieżowym zarabiał w tym okresie niespełna 24 złote tygodniowo, zatem równowartość zaledwie 35 litrów benzyny. I to wszystko w kraju, który był całkowicie samowystarczalny w zakresie paliw płynnych. Kilogram cukru kosztował aż 1,56 zł. W przeliczeniu cena ta odpowiadała mniej więcej 15 dzisiejszym złotym! W innych miastach było niewiele taniej, a czasami nawet drożej, jak na przykład w Wilnie czy Lwowie, gdzie trzeba było zapłacić o dwa grosze więcej.

  • Jarun

    Dane z 1928-36 r.

  • Rafał Wodzicki

    Rafał Wodzicki

    12 maja 2016 r. – rocznica zamachu majowego, więc warto poczytać.

  • MK

    12 maja 1935 zmarł Marszałek Józef Piłsudski.(*)

  • RJW

    W Sulejówku wmurowano kamień węgielny po Muzeum Piłsudskiego. Ma być czynne od 2018 r. Proszą o przekazywania pamiątek… Ten notatnik ciotki to taka pamiątka…

Dodaj Komentarz

scroll to top
stat4u

site keywords: opinie chicago, wydarzenia chicago, fakty chicago, wiadomosci chicago, polonia chicago