Czy MEN zamyka szkoły przed dziećmi z niepełnosprawnością?

0
552

Ministerstwo Edukacji Narodowej  przedstawiło projekt zmian w sposobie kształcenia indywidualnego. Przy okazji dostosowania do ośmioletniej szkoły eliminuje możliwość nauki z nauczycielem sam na sam w szkole. Do tej pory istniała możliwość uczestnictwa w zajęciach w budynku szkolnym oraz w części lekcji. Eksperci i rodzice uważają, że to zepchnięcie na margines dzieci z problemami. Niektórzy mówią mocno: to dodatkowa stygmatyzacja i tak pokrzywdzonych przez los.

Reforma PiS zamknie dzieci niepełnosprawne w domowych gettach, mają siedzieć w domach i nikomu się nie pokazywać. Rodzice dzieci niepełnosprawnych manifestowali przed Sejmem.

– Jesteśmy tutaj, by sprzeciwić się propozycjom Ministerstwa Edukacji Narodowej ws. nauczania indywidualnego dzieci niepełnosprawnych – sprzeciwić się projektowi, który do tej pory nie jest jeszcze omawiany – mówiła organizatorka protestu Elżbieta Marciniak. Według niej, projekt, któremu już sprzeciwiły się poradnie pedagogiczne, wnosi spore zamieszanie w diagnozowaniu dzieci z problemami edukacyjnymi. – Pierwszymi diagnostami dziecka były do tej pory poradnie pedagogiczne i specjaliści w nich pracujący. Według MEN może to zrobić nauczyciel i dyrektor szkoły. Uważamy, że jest to bardzo duże zagrożenie – stwierdziła Marciniak.

Rodzice nie chcą pozwolić zamknąć dzieci w domu. Więcej na ten temat w materiale wideo z konferencji prasowej jaka odbyła się w parlamencie.

Foto: Gość Niedzielny

Wideo: platformawideo

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: