Czy prezydent pokazuje tylko stan swoich emocji?

1
312

W ostatnich dniach można było odnieść wrażenie, iż główne zadanie administracji w Białym Domu, polega na  naprawiania tego, co prezydent napsuł licznymi porannymi twittami. Prezydent jest rannym ptaszkiem, rano chętnie twittuje, a potem jego współpracownicy, przez resztę dnia szukają wyjścia z kłopotu.  Rodzi to pytanie jak traktować twitty i wypowiedzi prezydenta? Czy traktować je wyłącznie jako projekcję emocji prezydenta i nie zwracać na nie uwagi? Czy prezydent rzeczywiście mówi w imieniu rządu?  Czy może jedynie emanuje emocjami, nad którymi nie potrafi zapanować.

Fakty nakazują przyjąć, że chodzi przede wszystkim o emocje, a stanowisko rządu może być zupełnie inne. Po raz pierwszy podczas wiecu w Ohio prezydent zapowiedział szybkie wycofanie żołnierzy USA z Syrii. Współpracownicy  złapali się za głowy, wczoraj w Białym Domu odbyło się spotkanie zespołu d/s bezpieczeństwa narodowego dotyczące Syrii. Wszyscy uczestnicy spotkania przekonywali, iż szybkie wycofanie wojsk USA z  Syrii, to działanie wbrew interesowi USA.  Oczywiście ostateczną decyzję podejmuje prezydent, ale natychmiastowe wycofanie wojsk z Syrii wiązałoby się z dymisjami w administracji. Zdecydowanie przeciw szybkiemu wycofaniu wojsk z Syrii optował szef Pentagonu i kandydatką na szefową CIA, nie chcieli oni szybko wycofywać się z Syrii. Dlaczego, to temat na osobny komentarz. Prezydent mówił o szybkim wycofaniu, wojska zostają w Syrii. Żadnego panicznego wycofania nie będzie. Co więcej, nawet doślemy żołnierzy.

Ceł dla Chin póki co też nie będzie

Od początku swojej kampanii, Donald Trump zapowiadał zmianę polityki handlowej. Uważał, iż obecne porozumienia handlowe nie są korzystne dla USA. Prezydent chciał renegocjować NAFTĘ,  krytykował Chiny, odpowiedzialne za wielki deficyt handlowy USA. no i prezydent ogłosił cła nałożone na Chiny, w końcu ogłoszona została lista chińskich towarów, na które nałożone zostaną cła, Chiny ogłosiły symetryczną listę, uderzającą, głównie w  stany, który w ostatnich wyborach poparły Donalda Trumpa.  Giełda zaczęła pikować, na rynkach, na świecie pokazał się niepokój związany z wybuchem wojny handlowej. Po paru godzinach wyszedł doradca ekonomiczny prezydenta Trumpa, który powiedział, iż zaraz, zaraz, spokojnie, po co ta panika, na razie żadnych ceł nie będzie, trzeba się spotkać, pogadać, obaczymy, pogadamy. Rynek odetchnął najpierw negocjacje, ceł nie będzie.

Wojska na granicy

Prezydent oglądał pewnie FOX News, gdzie straszoną jakąś armią imigrantów sunącą ku granicy z Meksykiem. Skoro nie daliście na mur, wysyłam Gwardię Narodową na granicę. Po raz pierwszy w historii. Wcale nie po raz pierwszy, Gwardia Narodowa wysyłana była przez prezydentów Obamę i George W. Busha. Żadna armia imigrantów nie nacierała na granicę, owszem daleko od granicy trwał protest około 1000 osób, ale to nie żadna armia imigrantów. Zawołana do Białego Domu szefowa Homland Security twierdziła że na południowej granicy jest OK , nie wiedziała ilu żołnierzy ma zostać skierowanych nad granicę, jaką rolę będą odgrywać i kto, za to zapłaci.  Nie rozmawiano także z gubernatorami, co warunkuje wysłanie Gwardii Narodowej. Jak przyszło co do czego, żadnej Gwardii Narodowej nikt na razie wysyłać nie będziemy. Podsumowując. Z Syrii się nie wycofujemy, ceł nie nakładamy, wojska na granicę nie wysyłamy. Póki co.  Ile więc warte są zapewnienia prezydenta, pisane wyraźnie pod wpływem emocji. Potem, gdy emocje opadną, okazuje się, że jest zupełnie inaczej.

Media szeroko komentują także fakt, iż śledczy Roberta Muellera, prowadzący dochodzenie w sprawie potencjalnej zmowy kampanii Trumpa z Rosją, prowadzili rewizję w prywatnych odrzutowcach rosyjskich oligarchów na amerykańskich lotniskach. Pytano ich, czy nie przekazywali pieniędzy na kampanię Donalda Trumpa. To ciekawe!Rosja wydaliła dzisiaj symetrycznie 60 amerykańskich dyplomatów.

Prezydenta Trumpa trzeba umieć słuchać. Jak mówi, że wycofa się z Syrii wcale nie znaczy, że zaraz się wycofamy. Jak mówi, że nałoży cła, wcale nie znaczy, że cła będą. I tak dalej. Wygląda to mało poważnie.

Foto; The Independent

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

  1. Ponad 50 wybitnych lekarzy stwierdziło, że trump jest narcystycznym psychopatą. Niebezpiecznym dla USA i świata.

    A więc pytanie, jak traktować twitty i wypowiedzi trumpa, jest tylko rodrabnianiem gówna na atomy.
    Trump nie wie co robi teraz i co zrobi za 5 minut. Zwykłe zachowanie jakiegoś nieudolnego frustrata.

    Jeszcze nie tak dawno trump twierdził, że tylko głupiec mówi wcześniej, co zrobi armia i kiedy na kogo uderzy.
    Dzisiaj trump ogłasza (pół roku wcześniej), że armia USA wyjdzie z Syrii.

    A tak naprawdę – jest to kolejna przysługa dla Putina. Syria zostanie w rękach 2 rzeźników, którzy do końca wymordują opozycję.

    Ludzie, którzy psioczyli na polityczną poprawność (jak np. Jarmakowski) , dzisiaj dziwią się zachowaniom trumpa. Widzieli to w czasie kampanii wyborczej i głosowali na niego.

    Język rodem z szamba jest teraz normą w Waszyngtonie. Polityka prowadzona jest w stylu mafijnym. Zrezygnowano np. z tego, że sędziego do Sądu Najwyższego można wybrać 60 głosami.

    Szkody, które są robione teraz, nigdy nie zostaną odbudowane. Chciano walczyć z bagnem. Stworzono rynsztok, szambo.

    Jak ktoś chce wiedzieć, jak będzie wyglądać Ameryka po trumpie – niech się przyjrzy jego biznesom. Wszystkie upadły. Upadły, bo z założenia były pralnią brudnych pieniędzy dostarczanych przez ruską mafię.
    I wydojenia kasy od wykonawców, robotników. trump słynie z niepłacenia rachunków.

    Np. Australia odmówiła trumpowi licencji na kasyno, ze względu na bliskie powiązania z mafią.

    Mam nadzieję, że Mueller wystawi trumpowi i jego mafii solidny rachunek, za który trump wreszcie zapłaci (więzieniem).

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: