Debata nad wnioskiem o wotum nieufności dla rządu, w cieniu Syrii

0
59

W Sejmie odbyła debata nad wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło.PiS dysponuje w Sejmie stabilną większością – wynik głosowania w Sejmie był z góry przesądzony. PO uzasadniała , że jej celem jest przede wszystkim debata na temat rządu oraz jego działań. W liczącym 35 stron dokumencie o wotum nieufności krytyce poddano zdecydowaną większość ministrów rządu Beaty Szydło. We wniosku zarzucono władzy również: zawłaszczanie państwa, niszczenie dorobku polityki zagranicznej, nepotyzm, upolitycznienie prokuratury. Kandydatem PO na premiera jest Grzegorz Schetyna. Debata w Sejmie zaczęła się o godz. 9, głosowanie zaplanowano na godz. 12.

Zgłoszono także wniosek o wyrażenie poparcie dla akcji Stanów Zjednoczonych w Syrii, w obronie gazowanych dzieci.

W debacie dobrze wypadł Grzegorz Schetyna, kandydat opozycji na urząd premiera. To, czy będzie miała znaczenie, okaże się w najbliższych tygodniach. Obie strony przedstawiły swoje stanowisko, do historii przejdzie, po debacie opowieść rzecznika rządu. Takich bredni opowiadanych przez mało rozgarniętego młokosa, dawno nie słyszano.

Grzegorz Schetyna przedstawił zarzuty wobec rządu, mówiąc jednak, że PO nie zlikwiduje programu 500+, co więcej, rozbuduje go, rozszerzając go na wszystkie dzieci. Schetyna mówił o łamaniu konstytucji, obiecał, iż winni tego będą odpowiadać karnie.

Debata w Sejmie trwała, w cieniu reakcji świata na akcję USA w Syrii.  Wiemy już, że Rosjanie, konkretnie żołnierze rosyjscy przebywający w Syrii zostali uprzedzeni o ataku za pośrednictwem centralnego dowództwa w Bahrajnie.

Rosjanie ostro potępiają atak USA, uważają, iż wpłynie to na stan stosunków rosyjsko-amerykańskim. Moskwa uważa, że postawa USA uniemożliwi tworzenie koalicji antyterrorystycznej. Rosjanie wspierają cały czas prezydenta Baszara Assada. Jednak w przyszłym tygodniu w Moskwie ma być sekretarz Tillerson, jego wizyta nie została odwołana.

W Europie atak USA potępiony został jedynie, przez sojuszniczkę Moskwy, siedzącą w kieszeni Kremla, kandydatkę w wyborach prezydenckich, czyli MarineLe Pen. Akcję USA poparły NATO, Unia Europejska, wielu przywódców europejskich państw narodowych.

Rosjanie wypowiedzieli układ o unikaniu incydentów w Syrii, czyli układ dzięki któremu powiadomiono rosyjskich żołnierzy o ataku.  Wiemy także, iż rosyjscy wojskowi rozmawiali także po dokonaniu ataku. Ponadto wiemy, że 58 rakiet z 59 wystrzelonych dotarło do celu, powodując duże lub średnie szkody.

W USA akcja prezydenta spotkała się z poparciem zarówno republikanów i demokratów. Syria nie wykonała postanowień układu o likwidacji broni masowego rażenia w Syrii. Dlatego akcja USA jest uzasadniona nie tylko moralnie, ale i prawnie przekonywał senator Marco Rubio.

Rosjanie domagają się się zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ, odbędzie się tam debata na ten temat. Akcja USA oparta została przez Izrael oraz Arabię Saudyjską, która od dawna zachęca USA do bardziej zdecydowanych działań na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza do zaatakowania Iranu. W Rijadzie nie rozumieją dlaczego Amerykanie nie bombardują jeszcze Teheranu

W cieniu Syrii znalazły się nawet bardzo ważne rozmowy Donalda Trumpa z prezydentem Chin.   Już przed spotkaniem Waszyngton łagodniał, podkreślając złożoność tematu jakim są stosunki handlowe, między USA i Chinami.  Chiny chciały od USA rezygnacji z gróźb rozpoczęcia wojny handlowej między USA i Chinami oraz potwierdzenia polityki „jednych Chin”. Tego potrzebował prezydent Xi. Donald Trump także obecnie nie może sobie pozwolić na rozpoczynanie wojny handlowej. Wielu zwolenników Trumpa będzie rozczarowanych takim postępowaniem prezydenta, ale potrzebuje on także Chin w rozwiązaniu problemu Korei Północnej. Dla Ameryki to ważna sprawa. Rozmowy będą kontynuowane dzisiaj, zobaczymy co z nich wyniknie, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż unikniemy jakiś radykalnych rozwiązań. W czasie kampanii wyborczej Donald Trump oskarżał Chiny o wszelkie możliwe przewinienia z polityce handlowej.

W czasie gdy publikujemy ten tekst  na Florydzie trwa roboczy lunch, prezydentów USA i Chin. Chiny krytykują akcję USA.  Jeszcze dzisiaj wczesnym popołudniem chicagowskiego czasu, debata w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Ameryka zmieniła swoją politykę wobec Assada. Chcemy go usunąć. To poważna zmiana.

Foto: The Australian

Wideo 1: Platforma RP

Wideo 2: CNN.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: