Demonstracja przed Sejmem przeciw tzw. naprawianiu sądownictwa. (obsługa własna)

0
159
Fot. Rafał Wodzicki, Progress for Poland

W niedzielę, na godzinę 15 opozycja wezwała obywateli do demonstrowania pod Sejmem w obronie demolowanego przez rządzących pod hasłem naprawy, ale niezgodnie z Konstytucją, wymiaru sprawiedliwości. Tym razem znów nastąpiło porozumienie wszystkich zaproszonych organizacji. Na zaproszenie, na wcześniejsze spotkanie przyszli wszyscy. Na trójkątnym placu wokół pomnika Państwa Podziemnego przed Sejmem pojawił się wielotysięczny tłum. Oczywiście znane manipulacje frekwencję nastąpiły i tu. Podawano, że było tam raptem 4000 ludzi, podczas gdy wg ratusza – ponad 10 000 ludzi. Ta druga liczba wydaje się bardziej wiarygodna po weryfikacji przez niezależnego specjalistę.

W tłumie była początkowo widoczna nawet flaga amerykańska. Jest to przecież teren otoczony ambasadami głównych krajów, a Polacy są wszędzie. Rzuciło się w oczy to, że było bardzo dużo młodych ludzi. Kryzys wokółsądowy jest więc naprawdę poważną sprawą, zauważaną przez wszystkich. Niestety, brak nagłośnienia poza strefą od strony ul. Wiejskiej i samego Sejmu, oznaczał, że znaczna część ludzi reagowała pośrednio: na reakcje tych, co słyszeli. Jednocześnie zagłuszał agregat Telewizji Polskiej, ustawiony wraz samochodem, w samym tłumie.

Z tej strony obserwować można było hasła zrobione profesjonalnie lub po amatorsku. Szczególnie ważne były cytaty z Monteskiusza naklejone na zwykłą tekturę. Oto one: Nie ma również wolności jeśli władza sędziowska nie jest oddzielona od prawodawczej wykonawczej; Gdy wystarczy poprawić nie należy usuwać; Każda reforma wymaga odpowiedniego czasu.

Jajko inżynier eksploatacji dostrzegam w nich to, co dziś wiem na pewno: to podstawa działania wszystkich systemów eksploatacyjnych, a więc i sądowych. Rozumienie takich zasad rozlało się, w trakcie doskonalenia cywilizacji, na wszystkie systemy. Wielokrotnie o tym pisałem, także w odniesieniu do wymiary sprawiedliwości. Szczególnie ważne jest to, że procesy eksploatacyjne mają swoją bezwładność wynikającą z poziomu dostępnych ludzi i jest naiwnością oczekiwanie, że „my naprawimy choć oni przez osiem lat nie umieli”. Jest to rozumowanie prostackie, pełne zadufania w sobie, wskazującego na ignorancję. Z tym mamy do czynienia. To powoduje protesty.

Ostatecznie pokazuje charakter działania rządu, którego tubą stała się – niegdyś nagradzana międzynarodowo- telewizja TVPInfo, to co pokazała na swoich ekranach. Oto treść haseł dotyczących demonstracji, na której byłem, puszczanych na belkach: Opozycja zachęca do łamania prawa; Szokujące zapowiedzi opozycyjnych bojówkarzy; Brutalny atak Michnika na dziennikarza TVPInfo; Opozycja próbuje zorganizować pucz przeciwko legalnie wybranej władzy.

Nikt już tam się nie kryje, że jest to narzędzie propagandy rządowej i to bardzo prostackiej. Napisy te zostały skrytykowane nawet przez media prawicowe. Zgromadzenie miało charakter stanowczy, ale nazywanie bojówkarzami ludzi wykazującymi asertywność wobec bezczelnych działań rządu? To normalka w tym medium. Podobnie jak atakowanie Michnika, żeby go sprowokować i ośmieszać, a potem ględzić o tym, że to on… W sumie to m. in. Adamowi Michnikowi zawdzięczają, że tak mogą… Prowokacyjne zdania o puczu są puszczane stale, bo tylko taka jest możliwość obrony swojej arogancji i lekceważenia innych, faktycznego zamachu stanu. Nic potem dziwnego, że posłowie tej klasy (często nauczyciele akademiccy!), nie wiedząc, że się ośmieszają, puszczają tweety o „kulturze dziczy”. Wobec naprawdę spokojnego przebiegu manifestacji to naprawdę kultura dziczy rośnie pod patronatem władzy, posługującej się frazesami religijnymi.

Na scenie wystąpili ważni ludzie z różnych organizacji oraz np. powstaniec warszawski 90-letnia Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim Pączek. W czasie powstania miała 17 lat, jak moja matka, pseudonim Hanka. Teraz jest przerażona tym, co wyprawia rząd. Walczyli przecież o wolność, ale i godność. Wezwała młodych do walki, ale bez broni. Bądźcie bogaci w dobroć i nie mścijcie się.

Władysław Frasyniuk stwierdził dosadnie, że już nie usłyszymy od niego o Jarku. To jest już tylko dyktator, który napluł na wielką Solidarność i Lecha. Schetyna podkreślił, że będziemy razem.

W czasie przemów odwoływano się do fachowości prawniczej prezydenta Andrzeja Dudy, z czego miałoby wynikać zawetowanie ustaw zagrażających wymiarowi sprawiedliwości. Jest to oczywiście myślenie życzeniowe, bo przecież Duda od samego początku wręcz podkreśla, że jest funkcjonariuszem tej władzy. M. in. uniewinniając niewinnych naraził się swoim promotorom z Uniwersytetu Jagiellońskiego, co wcale nie zrobiło na nim wrażenia. Jeśli nie podpisze, to na pewno nie z pobudek fachowych.

Inne hasła na transparentach to: Spadaj! My zostajemy w Europie! (z portretem Kaczyńskiego i sercem unijno-polskim); Kto stawia się ponad prawem ten sam siebie czyni wyjętym spod prawa; Takie ich prawo jaka ich sprawiedliwość.

W kącie, za stojącym tu od dawna namiotem organizacji Obywatele Solidarnie w Akcji (OSA) stały taczki z portretami delikwentów na każdej. Były czyste, kulturalne. Analogiczne demonstracje odbyły się w wielu miastach Polski.

Wieczorem, o 21, odbyła się druga demonstracja pod Sądem Najwyższym. Ze świecami w ręku. Także liczna. A polska hierarchia kościelna milczy!!!, napisał ktoś Gorzej – media toruńskie judzą dalej.

Dziś, w poniedziałek, ukazały się apele płk. Adama Mazguły oraz Katarzyny Mortoń, wskazujące na konieczność nowej solidarności na czas walki z brutalnością – podobno dla Polaków – tej władzy

RAFAŁ WODZICKI

Fot. Rafał Wodzicki: Demonstracja pod Sejmem 16 lipca 2017 r.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: