“Dobre imię Polski”, albo kara więzienia

6
381

Kiedy politycy prawem wymuszają kształt historii, powinniśmy się obawiać. Gdyż jest to wyraz ekstremizmu, zapowiadający konflikty z sąsiadami, oraz prześladowania własnego społeczeństwa – zwłaszcza tej jego części, która się nie podporządkuje “legalnej” wizji.

Ustawa o IPN nie ma nic wspólnego z troską o prawdę. Prawda nie jest domeną Państwa. Prawda, zwłaszcza ta trudna i skomplikowana, wyłania się w swobodnej debacie, cierpliwie i nieraz wolno, a nie poprzez przemocowe prawo. Państwo nie decyduje też o historii. To zadanie dla badaczy i historyków.

Ustawa ­– której prawny odpowiednik istnieje tylko w Rosji – podpisana została przez prezydenta Andrzeja Dudę. Nowe prawo ma wymazać niewygodną pamięć. Czyli inaczej: jest skierowane w ludzi, którzy tę pamięć przechowali.

To znaczy w kogo?

Oprócz “zbyt” dociekliwych historyków i publicystów, chodzi o tych, którzy byli świadkami zbrodni dokonanych przez Polaków. I jeszcze żyją. To oni, którzy cudem przetrwali wojnę i komunizm, są na celowniku nowej ustawy. Reżimowi nie chodzi o to, aby ich karać – wywołałoby to protest całego świata, ale wystarczy, że starzy po prostu zamilkną. I przestaną mówić. Poprzednie ich wypowiedzi zostaną ocenzurowane.

Duda z uśmiechem uspokaja: ustawa nie dotyczy badań historycznych i twórczości artystycznej. Proszę się więc nie obawiać. Ale kto będzie ryzykował? To cieniutka linia. Gdzie jest granica pomiędzy twórczością artystyczną, a publicystyką? Wytyczy ją PIS. Według swoich kryteriów. A co z nauczycielami czy pisarzami, i w ogóle z każdym, który nie będzie chroniony przez te dwie kategorie “litości”? Temat uczestnictwa Polaków w Holokauście będzie od teraz dla każdego niebezpieczny. Po co więc go poruszać? I oto właśnie chodzi reżimowi.

Wyobraźmy sobie: ci, którzy byli świadkami działań polskich szmalcowników, ludzie, którzy mają dzisiaj po 90 lat, będą ciągani po sądach, karani grzywnami, a nawet więzieniem. W imię “prawdy” i “dobrego imienia Polski”.

na zdjęciu: Jan Tomasz Gross, którego książki – okrutne i przerażające – staną się pewnie wkrótce zakazane.

 

Dariusz Wiśniewski

 

6 Komentarze

  1. ‘’ Prawda, zwłaszcza ta trudna i skomplikowana, wyłania się w swobodnej debacie, cierpliwie i nieraz wolno, a nie poprzez przemocowe prawo. Państwo nie decyduje też o historii’’

    Prawda powinna zatem byc poszukiwana i odkrywana na samym ‘dole’ a wiec tam gdzie zaistnialy pewne wydarzenia. Powinna byc potwierdzona swiadectwem naocznych i rzetelnych swiadkow i w nastepstwie tego podana dalej do oceny publicznej.
    To co sie wydarzylo obecnie nie ma nic wspolnego z tz. ‘Dobrym imieniem Polski’.
    Czy Polska do obecnej pory nie miela ‘dobrego imenia’ ??
    Czy potrzebny byl rzad PiS-u aby to dobre imie przywrocic?
    Nic z tych rzeczy.
    To wielkie oszustwo ma na celu zjednoczenie skrajnych organizacji nacjonalistycznych, ktorych sila glosu pozwoli na wygranie kolejnych rozgrywek wyborczych.
    To Polacy sa dzis rozgrywani przez perfidne odwolywanie sie do najnizszych instynktow. To granie na narodowej dumie, wyimaginowanych zagrozeniach ze strony obcych, imigrantow, uchodzcow, Zydow oraz innych rzekomo zagrazajacych kultur I religii przy aprobacji kleru, ktory wykorzystuje obecna sytuacje do ograbienia Polski I jej obywateli oraz objal patronatem i uzaleznil od siebie polskich politykow.Gdzie w tym wszystkim ‘dobre imie Polski’?
    Nic z niego nie zostalo gdy gore bierze chciwosc i rzadza wladzy.

  2. Podejrzewam ze dzialania “artystyczne” beda szybko uznane nie za artystyczne tylko za obrazliwe a ich autorzy beda spedzac czas w sadzie gdzie dyskutowana bedzie idea wolnosci sztuki i prawnego obowiazku pewnego zrozumienia patriotyzmu. W celu aresztowania autorow pozycji naukowych beda powolane specjalne komisje ktorych zadaniem bedzie “obrona dobrego imienia Polski”. Komisje zajma sie “udowadnianiem” tendencyjnosci pozycji naukowych, uczelnie ktore opublikuja tego typu material beda tez byc moze oskarzone o promowanie nieprawdzuwych antypolskich falszestw, tak by pokazac ze nie ma zartow. Czy kary wiezienia mozna bedzie zamienic na emigracje/banicje?

  3. Aha rozumiem musi byc zaakceptowany,nie wiedzialem ze to tak jak to bylo w PRL.
    To po co komentarze skoro musi ktos zaakceptowac
    Pozdrawiam cenzora

  4. cas.
    Filozof John Locke sformułował kiedyś takie spostrzeżenie:
    „Gdzie nie ma prawa, tam nie ma wolności. Wolność bowiem wyraża się w tym, że nikt nie narzuca nam ograniczeń ani nie dopuszcza się nad nami przemocy, a coś takiego nie jest możliwe, gdy nie ma prawa……’.

    Czy wolność daje ci niepodważalne prawo do robienia zawsze i wszędzie wszystkiego, co ci się podoba, bez liczenia się z drugimi?
    Czy człowiek byłby wolny, gdyby każdy mógł wyładowywać na nim swój zły humor?

    Człowiek usiłujący wieść życie wolne od wszelkich uzasadnionych ograniczeń moralnych przypomina okręt pozbawiony steru. Będzie dryfował na podobieństwo takiego statku i w rezultacie doprowadzi do katastrofy.

    Odwołanie do czsaów PRL-u w tym wypadku świadczy tylko o małej lub ograniczonej wiedzy dotyczącego tamtego okresu, który wraca pod obecnymi rządami PiS-u.

    • A ja mam takie zyciowe spostrzezenie. Ci co maja duzo pieniedzy nie przejmuja sie ani prawem ani wolnoscia. Prawo ich nie dotyczy bo moga sobie kupic kazdego sedziego. /Patrz OJSimpson chociazby dla przykladu/ Dla nich nie ma zadnych zasad moralnych.Zwroc uwage ze kiedys prezydentem nie zostalby ktos z 3 ma rozwodami a dzis ? czy ktos sie tym przejmuje. Za obrazanie wyzywano na pojedynki a dzis?. Za szwindle bankierzy czy biznesmani szczelali sobie w leb a dzis?Uwazam ze dzisiaj jest inna filozofia niz kiedys Zreszta obecnie tak ksztaltowane sa mlode pokolenia. Wzorami dla nich sa wszelkiej masci durni celebryci, towarzystwo w Hollywood itp… I’m wiecej glupich rzeczy sie robi tym jest sie bardziej popularnym na Facebooku lub Youtube.Jest sie osoba tzw. rozpoznawalna a oto w dzisiejszym swiecie chodzi Ma wiecej klikniec I wieksza ogladalnosc. Chodzi o rozpoznawalnosc I to sie liczy. Bo Obecnie nie ma ludzi wolnych jest tylko stado niewolnikow wolnych ale zmagajacych sie jak przetrwac./mortgage,ubezpieczenia,karty kredytowe,pozyczki za nauke,utrata pracy bo korporacje wyniosly sie aby miec wiekszy profit itp,itd…/. Bo dla korporacji liczy sie wylacznie profit a nie czlowiek
      Okres PRL znam bardzo dobrze. Spedzilem tam okres of 1950 do 1990 a wiec za 40 lat mozna system poznac bardzo dobrze.Uwazam ze przyslowie Polak madry po szkodzie jest na czasie. Zawsze Polacy hustaja za mocno jak nie w lewo to w prawo. System PRL tkwi dalej w umyslach stad to partyjniactwo zarowno z lewa jak I z prawa. Dochodzi do tego interes Kosciola. A tyle jest juz sprawdzonych systemow jak to wszystko ma funkcjonowac./patrz USA czy RFN/
      PS zginely 2 moje komentarze
      Pozdrawiam

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: