Fakty o faktach: Przykro, ale trzeba wstydzić się za ustawę o IPN

0
319

W tym tygodniu z Dariuszem Dzióbackim i Januszem Majewskim o tym, że niestety musimy wstydzić się za Polskę i pewną część Polaków. Niestety Polska systematycznie pogrąża się w kryzysie dyplomatycznym.  wywołanym uchwaleniem przez Sejm i podpisaniem przez prezydenta, idiotycznej, całkowicie zbędnej nowelizacji ustawy o IPN.  O tym jak dramatyczna skaza pojawiła się na wizerunku Polski , w Brukseli z premierem Mateuszem Morawieckim rozmawiał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.  Niestety nie wierzę, aby jakiekolwiek racjonalne argumenty dotarły do polskiego premiera. To człowiek odporny na argumenty, zwykła marionetka w rękach Jarosława Kaczyńskiego.

Polska nie znajdowała się pod żadnym atakiem, niesprawiedliwe określenie „polskie obozy śmierci” pojawiało się sporadycznie. Cała narracja obozu sprawującego władzę w Polsce, oparta jest na  totalnym kłamstwie. Nie jest prawdą, iż uchwalenie tej ustawy podyktowane było koniecznością obrony godności i innych rzekomo zagrożonych wartości.Prawdą jest w przeszłości Polska i Izrael, jak i Polska i Ukraina zrobiły wiele dla wspólnej rozmowy, o  trudnych momentach historii. W tej materii w przeszłości stało się wiele dobrego. Niestety, o czym trafnie mówił Grzegorz Schetyna na sobotniej Radzie Politycznej PO rząd PiS, także tą głupią, niepotrzebną ustawą dorobił Polakom gębę ksenofobów, antysemitów, obrońców rzeczy dawno, słusznie przegranych. Polska traci swoją pozycję w świecie, w Europie.  Także Polacy, czy osoby polskiego pochodzenia będą często musiały tłumaczyć się, że nie są wielbłądami. Za to także możemy podziękować PiS.

PiS świadomie wypuścił z butelki upiory antysemityzmu, nacjonalizmu. Teraz trudno będzie to okiełznać. Stwierdzam to z wielkim bólem i wstydzę się za to, że sprawa mówienia o historii stała się pretekstem do tylu antysemickich, wulgarnych komentarzy, także wśród Polonii amerykańskiej.

 

W mediach pojawiają się rozmaite informacje, o ponoć możliwym  jakimś kompromisie. Kompromisie? Jaki tu kompromis jest możliwy. Albo godzimy się na rozmowę o historii, albo nie. Kompromis, to znaczy, że o szmalcownikach, rozmawiać wolno, ale tylko o tych, których nazwiska zaczynają się na litery od A do J?  Jakiś absurd.

Niestety Polska staje się krajem budowanym na kłamstwie. Słuchając wypowiedzi niepoważnych pisowskich historyków, zawodowych zakłamywaczy historii,  jak Jan Żaryn, można przypuszczać, że Polska pragnie ukryć niewygodne dla siebie karty historii, dopuszcza jedynie narrację, gdy będzie się Polaków chwalić, czcić za ich prawdziwe lub rzekome bohaterstwo.  Temu służyć ma ta ustawa.

Co tutaj wiele komentować,  Ta ustawa jak zauważył Janusz Majewski to jedno z wielu kłamstw PiS-u, nie pierwsze i pewnie nie ostatnie.

To trudne do pojęcia jak Polacy, pokonawszy komunizm, po zdobyciu szacunku świata, postanowili cały swój dorobek wyrzucić do kosza na śmieci.

Niektórzy twierdzą, iż jedynym wyjściem z sytuacji jest dymisja rządu PiS i wcześniejsze wybory.

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: