GABRIELA LAZAREK: Niestety, ostatnio straciłam czujność

1
219
Pan Włodzimierz i Havel; fot. Gabriela Lazarek

Wieści z Cieszyna są dobre, bo przecież trzeba się cieszyć, że ważne sprawy są ciągnięte i to przez zwykłych ludzi, nie dla poklasku. Więc warto znów opublikować ważne myśli Gabrieli Cieszyńskiej – kobiety niezwykle umiarkowanej. Niech one nie zaginą i pomogą innym podejmować działania. Oto one:

Jakiś czas temu pisałam, że w dużo mniejszym stopniu zajmuję się tym, po czym przejeżdża pisowski czołg, a bardziej skupiam się na tym co razem budujemy. Niestety, ostatnio straciłam czujność i znów weszłam w to całe szambo. Wystarczy przez kilka dni nie czytać, nie słuchać wiadomości, nie interesować się tym co demolują, co mówią, żeby po tych kilku dniach otwierając jakikolwiek portal informacyjny poczuć się, jakby ktoś gnojówką prosto z wiadra chlusnął człowiekowi w twarz. Właśnie tak się ostatnio czuję. Niestety czasem trzeba, żeby wiedzieć w jakim akurat jesteśmy momencie.

Zaczynając protest na rynku, nie sądziłam, że będzie on takim wybawieniem i oczyszczeniem. Tam na prawdę spotykają się ludzie, którzy wierzą w siłę ludzkiej solidarności. Wierzą w siłę społeczeństwa obywatelskiego. Wierzą w siebie nawzajem. Tam naprawdę jest moc! Przychodzę na rynek i czuje się, jakby to całe szambo ktoś starł ze mnie chusteczką. Patrzę na pana Włodzimierza, mającego w oczach tyle ciepła i dobroduszności, który podpierając się jedna ręką na lasce, w drugiej lekko drżącej trzyma cytat Vaclawa Havla i łzy same cisną się do oczu. Patrzę na Krystynę, zawsze uśmiechniętą, która najchętniej utuliłaby wszystkich wokół i myślę, że jestem w najlepszym miejscu, w jakim mogłam się znaleźć. Prawie codziennie ktoś do nas przyjeżdża. Wczoraj i przedwczoraj mieliśmy gości z Jastrzębia, dzisiaj z Wadowic. Już trudno zliczyć miasta, z których ludzie przyjechali do nas .

Pamiętam jak kiedyś obiecałam sobie, że choćby nie wiem jaką ktoś mi wyrządził w życiu krzywdę, jak bardzo zranił, nie stracę wiary w ludzi i nie będę nienawidzić. Nie pozwolę nikomu kto krzywdzi, wpłynąć na moją wiarę w ludzi. Pamiętam też, że obiecałam sobie, że nigdy nie zwątpię w to, że wszystko wraca. Trzeba być tylko cierpliwym i nie pozwolić sobie na zwątpienie, kiedy jest się pewnym tego w co się wierzy.

Właśnie tam na rynku czuję, że wraca i że to w co całe życie wierzyłam, jest PRAWDĄ O LUDZIACH, o którą zawsze warto walczyć, której zawsze warto bronić. To ta wiara w ludzi kazała mi tam stać i czekać na tych co dołączą. I ci ludzie dołączają. Z taką życzliwością, serdecznością, wiarą, optymizmem,determinacją…

Przynoszą ze sobą wszystko to, w co wierzyłam, że nosimy w sobie. Warto wierzyć w ludzi

GABRIELA LAZAREK, liderka z cieszyńskiego rynku

1 Komentarz

  1. Gabriela Lazarek opublikowała:
    No to dzisiaj o 18:00 wizyta na komendzie policji.
    Zarzut popełnienia wykroczenia. Art 52 §2 pkt1 z dnia 11 listopada gdzie to jako Obywatele RP stanęliśmy.z transparentem “Tu są granice przyzwoitości ”
    Wczoraj policja odwiedziła moich rodziców , gdzie jestem zameldowana. Chodzili po sąsiadach, wypytywali sąsiadów co robię, czym się zajmuję, czy nie stwarzam problemów itd.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: