GABRIELA LAZAREK: Do tych którzy nie rozumieją powagi sytuacji

5
205
Arch. Gabriela Lazarek: dozwolone w Korei Pn. fryzury

Świetną odezwę cieszyńskiej działaczki Gabrieli Lazarek publikujemy ze szczególną satysfakcją. Jest to kolejna osoba, która swój talent, w tym świetne pióro, poświęca walce o demokrację w Polsce. Jest fryzjerką z miasta Cieszyna, które przecież w historii Polski jest ważne. Stąd zna tę fryzjerską przemoc z Korei Północnej. Świetnie to syntetyzuje zagrożenie jakie nagle objawiło się w Polsce na skutek nie dbania o demokrację w chwili wyborów. Więc poczytajcie Polacy wszystkich sfer… Każdemu się do przyda. Nie wątpimy, że niejednego, który myśli, że nic od niego nie zależy, bo jest tylko zwykłym człowiekiem – to uruchomi. RJW

Chciałabym się zwrócić do tych, którzy nie rozumieją powagi sytuacji, dotyczącej reformy sądownictwa, bądź też uważają tę reformę za dobrą i konieczną. Chciałabym się zwrócić również do tych, którzy uważają, że ich to nie dotyczy, a tak w ogóle to polityka ich nie interesuje, bo mają ważniejsze sprawy na głowie. A to dom, praca, nowy dywan do salonu, czy też promocja w supermarkecie.

Ja nie jestem prawnikiem ani też nie jestem politykiem. Jestem fryzjerką z małego miasta.
Po co więc fryzjerce te sądy? Te wszystkie Trybunały Konstytucyjne? Po co ona macha mi tu jakąś Konstytucją przed nosem zamiast przewracać strony w katalogu z fryzurami? Może by się tak lepiej pracą i dzieckiem zajęła? Na pewno jej płacą. Bo to nie jest normalne. Idiotka.
Babie odbiło. Teraz to w ogóle się z nią jakoś nie idzie dogadać. Trudno pożartować, wyciągnąć gdzieś na kawę, czy jakieś wieczorne wyjście .Nie ma z nią o czym teraz rozmawiać, bo ona teraz tylko o tej polityce…

No racja. Każdy przecież decyduje o sobie. Ma swoje życie, swoje sprawy na głowie. Ma wybór co chciałby w danej chwili robić. To oczywiste, że każdy chce spędzić jak najmilej swój czas. Korzystać z każdej chwili życia. Tak jak lubi najbardziej. W taki sposób, jaki uważa, że będzie dla niego najlepszy. Rano zrobi ulubioną kawę, wybierze co zjeść na śniadanie, co założyć, jaką zrobić fryzurę, na co pójść do kina, jakiej posłuchać muzyki, gdzie spędzić wakacje.
O czym sobie pomyśleć, co zaplanować, o czym pomarzyć przed snem. Z kim i jak spędzić życie.

Jest tyle ważnych spraw w życiu, tyle rzeczy do załatwienia. Samochód u mechanika, wizyta u dentysty, umycie okien. Kto by miał czas biegać na jakieś protesty? O jakieś Sądy czy Trybunały? A co mnie to w ogóle obchodzi? Mało mam swoich problemów? Tam się zawsze brali za łby na górze ci politycy. Nic nowego. A co ja niby mogę?

A czy zastanawiał się ktoś dlaczego możemy to wszystko robić? Dlaczego możemy sami dokonywać ważnych dla nas, a czasem zupełnie błahych wyborów? Dlaczego możemy każdego dnia sami DECYDOWAĆ O SOBIE ?

W Korei Północnej jest katalog kilku fryzur, przedstawiony na załączonym zdjęciu.
Za zrobienie sobie innej fryzury niż te dozwolone w katalogu- grozi nawet rozstrzelanie.
ZGODNIE Z PRAWEM. Dlaczego?

Dlaczego u nas możesz sobie zrobić pięć kolorów naraz, ogolić się na łyso i wytatuować głowę i każde inne miejsce na ciele, czy też zapleść po prostu w warkocz i NIKT NIE MA PRAWA Ci tego zabronić? Często słyszę, że Demokracja to prawo większości i w zasadzie do tego się ogranicza. To największa bzdura jaka istnieje. Wybory mające na celu wyłonić partię, która poprzez większość społeczeństwa została wybrana, to tylko jeden z elementów Demokracji, ukształtowany po wielu różnych próbach, kiedy ludzie stwierdzili, że tak będzie najbardziej SPRAWIEDLIWIE.

Demokracja , to system budowany przez wiele pokoleń, w wielu krajach na całym świecie . Nigdy nie jest zamknięty i nigdy się nie kończy. Cały czas się kształtuje i rozwija. System demokratyczny jest zbudowany na podstawie obserwacji i usiłowaniu zrozumienia przez wiele pokoleń w wielu krajach, co jest nam wszystkim potrzebne, jakie prawo, jakie przepisy, żebyśmy mogli przeżyć to życie po swojemu, ale też w zgodzie z innymi. Tak jak lubimy. Tak jak czujemy, że powinnyśmy i chcielibyśmy je przeżyć. Ale jednocześnie, żebyśmy pozwolili innym na to samo. Tak, żeby ktoś obok nas mógł również swoje życie przeżywać po swojemu, choćby nie wiem jak było odmienne od naszego. Żeby sam decydował o tym co zje na śniadanie, co zrobi po pracy, jaką będzie chciał mieć fryzurę. Ludzie przez wiele lat uczyli się jak żyć w różnorodnej grupie, żeby się wzajemnie nie niszczyć, nie zabijać. Do tego, żeby żyć zgodnie w różnorodnej grupie, uczyli się zrozumienia, akceptacji, tolerancji wobec innych ludzi, którzy byli od nich różni. Zawsze był tylko taki wybór.
Albo staramy się zrozumieć odmienność innych i nauczyć żyć zgodnie razem, albo będziemy się niszczyć, eliminować na wszystkie możliwe sposoby.

Ludzie przez lata spisywali te zasady i przekazywali kolejnym pokoleniom, żeby nie powielali tych samych błędów. Tak powstawał każdy system prawny w każdym demokratycznym społeczeństwie.
Byli ludzie, którzy uczyli się tego systemu prawnego i czuwali, żeby ludzie tego prawa przestrzegali. Żeby byli karani za wyrządzone innym krzywdy tak, jak po wielu błędach, po wielu korektach, ludzie uznali, że będzie najbardziej SPRAWIEDLIWIE. Prawo się zmienia. Sądy się zmieniają. Ponieważ my uczymy się cały czas, jak wzajemnie ze sobą jak najbardziej UCZCIWIE postępować.
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ zatem nie należą do jakiejś wybranej grupy społecznej. Należą do nas wszystkich. Do wielu przeszłych pokoleń, a naszym obowiązkiem jest dołożyć kolejną cegiełkę do tej wielopokoleniowej budowli, żeby naszym dzieciom i wnukom żyło się lepiej i sprawiedliwiej. Budujemy to wszyscy razem w codziennych relacjach i to jest właśnie PATRIOTYZM. Nikt nie może sobie prawa i sprawiedliwości zawłaszczyć, kształtować po swojemu według swoich poglądów. Kształtujemy je my wszyscy jako społeczeństwo. W codziennych relacjach. TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY, KONSTYTUCJA, NIEZALEŻNE SĄDY, to dorobek wielu naszych pokoleń.

Polska demokracja jest młoda. Uczyliśmy się od innych krajów, uczyliśmy się od siebie.
Nasze prawo, nasze reformy, nasi politycy są kulawi, ponieważ jako społeczeństwo nie dojrzeliśmy do lepszych. Nie jesteśmy na tyle tolerancyjni, wyrozumiali, na tyle empatyczni i otwarci na siebie, żebyśmy mądrze ukształtowali PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ. Miały na to wpływ systemy totalitarne, antydemokratyczne, gdzie na budowanie wzajemnych relacji nie było miejsca. Było miejsce tylko na strach i podporządkowanie się małej grupie ludzi, która miała swoją jedyną słuszną wizję społeczeństwa i narzucała ją innym. To ta mała grupa ludzi kształtowała prawo i sprawiedliwość po swojemu, nie licząc się zupełnie z jakąkolwiek odmiennością społeczną. Odmienność stawała się KARALNA i NIEZGODNA Z PRAWEM. Od lat roi się od afer, od lat wieleuludzi czuje się skrzywdzonych i potraktowanych niegodnie i niesprawiedliwie, bo sami mamy taki obraz rzeczywistości. Tacy jesteśmy. Dajemy na to przyzwolenie, w codziennych relacjach. Chcemy za wszelką cenę zmieniać innych, zamiast skupić się na sobie i na tym, żeby uszanować czyjeś prawa, tak jak wymagamy by ktoś szanował nasze.

Każdy z domu wynosi jakieś tradycje i wartości rodzinne. Tradycje, które stworzyli nasi dziadkowie, przekazywali naszym rodzicom, a rodzice przekazali nam, żebyśmy przekazali je naszym dzieciom, które przekażą je naszym wnukom. Ponieważ to najbliższe osoby, rodzina chcą dla nas najlepiej. I mimo że popełniają błędy, robią co w ich mocy, żebyśmy byli SZCZĘŚLIWI.
Po to, żeby móc to robić, potrzebna jest nam WOLNOŚĆ dokonywanych przez nas WYBORÓW.
Tak na polski system prawny, na sądownictwo pracowały poprzednie pokolenia. Nie są idealne. Ponieważ my sami tacy nie jesteśmy. Tak jak zazwyczaj nie jest też idealna każda rodzina.
Po to jest TRÓJPODZIAŁ WŁADZY, żeby chronić tej naszej prywatności, tradycji rodzinnej.
To my decydujemy jak chcemy wychować nasze dzieci na dobrych i szczęśliwych ludzi.
Konstytucja jest spisem praw i obowiązków każdego z nas. To swoisty kodeks służący temu, abyśmy w zgodzie mogli żyć obok siebie Tak, żeby każdy mógł żyć po swojemu, jednocześnie nie przeszkadzając w tym innym. Nad tym czuwają NIEZAWISŁE Sądy i Trybunał Konstytucyjny. Pracują nad tym ludzie, którzy nauczyli się wszystkich tych zasad stworzonych na podstawie przeżyć i doświadczeń naszych przodków.

Przejęcie tych trzech filarów wolności każdego obywatela przez jedną grupę ludzi, którą łączy jeden system wartości, ludzi którzy stanowią jedną grupę poglądową, jest napluciem w twarz , podeptaniem dorobku, poświęceń i pamięci wszystkich przeszłych pokoleń, które żyły tutaj przed nami, które walczyły o WOLNOŚĆ. Które walczyły o zgodne i szczęśliwe społeczeństwo. To zbrodnia na całym narodzie. To zbrodnia na przyszłych pokoleniach. To zbrodnia na naszych dzieciach, którym odbiera się cały dorobek wielopokoleniowy, służący temu, żeby mogły się rozwijać w zgodzie z własną rodzinną tradycją oraz w zgodzie ze sobą samym.
To jest ZAPRZECZENIE DEMOKRACJI. ZAPRZECZENIE PATRIOTYZMU.
To jest DYKTATURA. Dyktatura mniejszości narzucona większości.
Zaraz ktoś powie- ale przecież PiS wygrał większością! Ale nie zapominajcie, że po przejęciu przez nich Sądów, Trybunału Konstytucyjnego i łamaniu, a w przyszłości zmianie Konstytucji nie będziecie mieć nic do gadania! Jedyne prawa w tym kraju będzie miała garstka osób!. To oni będą decydować co jest zgodne z prawem a co nie. To będą Wam mówić co możecie jeść na śniadanie, jakiej słuchać muzyki, jak wychowywać dzieci, jak ma wyglądać przyszłość tych dzieci.
To się dzieje, kiedy władzę nad Sądami, nad Trybunałem Konstytucyjnym przejmuje mała grupa ludzi. To oni będą decydować jak macie te dzieci wychowywać, o czym możecie z nimi rozmawiać, co mają czytać, jak mogą spędzać wolny czas. Zrobicie to. Zgodzicie się na to bez mrugnięcia okiem. Zgodzicie się, jeżeli ktoś uzna, że kary cielesne są zgodne z prawem i np. nauczyciel może te kary wymierzać lub ktokolwiek inny.

Wiecie dlaczego? Ponieważ za sprzeciw będziecie mogli trafić do więzienia. ZGODNIE Z PRAWEM ustalonym przez kilka osób. Zgodnie z prawem, które ktoś będzie mógł Wam te dzieci odebrać i uznać, że są własnością państwa, czyli tych kilku osób, które stworzą nowe prawo według przez siebie ustalonych zasad. Tak jak w Korei można zostać rozstrzelanym nawet za nieodpowiednią fryzurę.

Jeżeli nadal uważacie, że nowy dywan jest teraz ważniejszy czy umyte okna, a nie jakiś protest pod Sądami, to proszę bardzo: Wasz wybór. Ale powiedzcie to kiedyś swoim dzieciom, jak zapytają gdzie byliście w chwili, kiedy kilka osób wykorzystało władzę, zaufanie społeczne, które otrzymało od społeczeństwa, poprzez wolne, demokratyczne wybory, żeby to społeczeństwo zniszczyć i zniewolić.
Powiedzcie wtedy swoim dzieciom, że mieliście akurat ważniejsze rzeczy na głowie.

GABRIELA LAZAREK, aktywistka z Cieszyna, fryzjerka

5 Komentarze

  1. Jeden z komentarzy na fb…
    Piotr Jassem: Pani Gabrielo, mądrze Pani pisze i równie mądrze reaguje na komentarze. Mam ochotę wsiąść w samolot w Toronto i przylecieć do salonu w Cieszynie. Salonu kultury politycznej.

  2. Brawo,ale czy to dotrze do tych tępych głów ogłupianych codziennie przez różne radia z ryjem czy inne scierwomicrophony????

    • Nie można zaczynać od rozważania czy się uda. Trzeba robić co się da, bo przecież “okazuje się w praniu” jaki będzie wynik. Ilu ludzi i jak się dołączy. Jakie będą przeciwdziałania. Pani Lazarek na pewno nie spodziewała się wszystkiego co już się stało z jej powodu. Więc: trzeba się nawzajem wspierać!!!

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: