Imigracyjny Plan prezydenta bez szans w Kongresie

0
206

Media w Ameryce niewiele uwagi poświęcają udziałowi prezydenta Donalda Trumpa w  Forum Gospodarczym w Davos, także  dlatego, że oczekiwania po tym święcie międzynarodowego gadulstwa  były niewielkie. Odnotowano wypowiedź prezydenta dotyczącą krytyki porozumień handlowych i tyle. Pamiętać należy, iż wzrost gospodarczy w USA w roku 2017 wyniósł 2.3%, znacznie poniżej oczekiwań Donalda Trumpa.  To rodzi dość poważne problemy, po obniżeniu podatków , niższy od zakładanego wzrost gospodarczy może oznaczać znacznie znaczne podniesienie deficytu finansów publicznych.  Powiedzmy tak. Wypowiedzi Trumpa dotyczące ekonomii w Davos, nie potraktowano poważnie.  Były one na poziomie kapitana zespołu cheerleaderek ze szkoły średniej. Tuż przed forum prezydent podniósł taryfy celne na importowane do USA panele słoneczne oraz na pralki. Chiny zareagowały spokojnie, ale chińska prasa rozważa sprzedaż na wolnym rynku część obligacji amerykańskich, których Chińczycy posiadają wielką górę. Istnieją jednak obawy, iż decyzja Trumpa oznaczać mogą początek wojny handlowej.

Uwaga mediów w USA skupiona była na informacji ujawnionej przez dziennik New York Times, iż w czerwcu ubiegłego roku, prezydent Donald Trump chciał usunąć z urzędu specjalnego prokuratora Robetra Muellera badającego wpływ Rosji na kampanię wyborczą w USA oraz ewentualna  zmowę ludzi Trumpa z Rosjanami.

Prezydent doniesienia te nazwał „fake news”. Jednak CNN i inne stacje potwierdziły, iż ich źródła potwierdzają te informacje. Co więcej Fox News, sprzyjający przecież prezydentowi powiedział, iż jego źródła także potwierdzają tę informację. Wygląda więc na to, iż to zaprzeczenia prezydenta jest tak zwanym „fake news”. Media komentują także informacje, iż prezydent Donald Trump pod przysięgą ma zostać przesłuchany przez Muellera.  Trwają negocjacje na ten temat, adwokaci prezydenta zapewniają, iż to oni podejmą ostateczną decyzję.

Pokazuje to, iż demokracja amerykańska znalazła się w kluczowym, niebezpiecznym momencie.

Być może najważniejszą wartością amerykańską jest zasada równości wobec prawa.  Zgodnie z tą zasadą, każdy w USA mógł zostać objęty dochodzeniem, jeżeli istniało podejrzenie, iż dopuściła się ona czynów zabronionych przez prawo. Dotyczy to także prezydenta Stanów Zjednoczonych. Trump najwyraźniej chciał postawić się ponad prawem.

Media donoszą także o imigracyjnym planie prezydenta.

Prezydent gotów jest zgodzić się na zaakceptowanie pobytu w USA tak zwanych marzycieli, w w zamian za 20 miliardów dolarów na budowę muru na granicy z Meksykiem. Ponadto prezydent pragnie zmian w prawie imigracyjnym, czyli ograniczenia możliwości imigracji, jako łączenia rodzin, do małżonków i ich dzieci, jak i wielu innych restrykcji. Senator Durbin, demokrata z Illinois powiedział, iż ‘marzyciele” nie mogą być zakładnikami polityki Białego Domu.Nie wnikając w detale, można powiedzieć, iż w tej chwili pomysły prezydenta nie mają szans na uzyskanie akceptacji Kongresu, a bez tego nigdy nie staną się obowiązującym prawem. Rząd ma zapewnione finansowanie prawie do połowy lutego, co będzie potem? Zobaczymy. W Kongresie plan prezydenta wywołał frustrację w obu partiach.

Nadchodzą informacje, iż prezydent jest sfrustrowany działaniami jego szefa personelu w Białym Domu, generała Kelly. W Waszyngtonie pojawiły się plotki, iż prezydent ma romans z ze wschodzącą gwiazdą Partii Republikańskiej Niki Haley, ambasador USA w ONZ.  Haley kategorycznie zaprzeczyła.

Na zakończenie dodam, że czytelnicy cierpiący informacje z polonijnego radia, są informowani fałszywie i tendencyjnie.  Dotyczy to wszystkich stacji nadających w języku polskim w Chicago.

Foto: Money

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: