A jeśli Wolff ma rację?

    1
    253

    Głównym, praktycznie jedynym, tematem wszystkich politycznych,  porannych, niedzielnych audycji telewizyjnych w USA. podsumowujących miniony tydzień była nie tyle książka Michaela Wolffa „Fire and Fury”, co zupełnie chaotyczna, furiacka reakcja Białego Domu, przede wszystkim samego prezydenta, co gwarantuje, że książka stanie się bestsellerem i ku rozpaczy Białego Domu, będzie tematem wielu komentarzy przez następny miesiąc.

    W każdej tego typu książce znajdziemy przekłamania i nieprecyzyjne sformułowania.  Jednak nawet, gdyby tylko połowa stwierdzeń Wolffa była prawdziwa i tak we wszystkich stolicach świata powinny odezwać telefony alarmowe. Człowiek, który posiada moc skończenia z naszą cywilizacją, może mieć kłopoty psychiatryczne. Czy może istnieć lepszy powód do wywołania alarmu?

    Niedzielny poranek uzmysłowił mi także, jak bardzo Polonia w Chicago jest mylnie,fałszywie, informowana o tym co dzieje się w USA i w Polsce, Polonijne media w ogóle nie informowały o książce Wolffa, temat jak kiedyś w PRL zwyczajnie ocenzurowano.  Polonijne media funkcjonują jak te w czasach PRL. Kto wie, może poziom ingerencji jest tam wyższy niż ten w czasach komuny?

    Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się o tym, co dzieje się na świecie, czy w Polsce w polonijnych mediach, otrzyma zupełnie fałszywy obraz sytuacji. To osobny temat, wróćmy do książki Wolffa.

    Tuż po wyborach, kiedy jeszcze prezydent elekt formował swój gabinet, establishment Partii Republikańskiej jak i Demokraci zgadzali się z opinią, że jeżeli szukać zagrożeń dla funkcjonowania amerykańskiej demokracji, to w nowym gabinecie, stworzy je Steve Bannon, główny strateg polityczny prezydenta. Wskazywano na jego nacjonalistyczne poglądy , które otwarcie prezentował na swoim wpływom portalu internetowym. Bannon nie ukrywał, że jego wrogiem jest establishment Partii Republikańskiej i zamierza wykosić go w wyborach.

    Stworzenie sobie wroga z tak wpływowego polityka w amerykańskim ruchu konserwatywnym, patrząc na bazę polityczną prezydenta, to kardynalny błąd polityczny.

    Nieodpowiedzialną reakcją były także próby zablokowania dystrybucji książki. Te operetkowe próby , straszenie adwokatami, mogły jedynie spowodować, że książka stanie się bestsellerem.

    Podobnie kardynalnym błędem politycznym było personale, pozamerytoryczne atakowanie Bannona i autora książki, który przecież przez prawie rok posiadał dostęp do bliskich współpracowników prezydenta i swobodnie się poruszał po korytarzach Białego Domu.  Skutek odwrotny od zamierzonego mogły wywołać stwierdzenia, że Bannon wygląda jak bezdomny i powinien udać się pod prysznic. Bannon z jeździł na wiele wieców wyborczych prezydenta i co wcześniej fryzura Bannona wymagająca interwencji fryzjera nie przeszkadzała?

    Fatalnym posunięciem było także wysłanie do programu State of the Union” Stephena Millera, jednego z najważniejszych doradców politycznych prezydenta, na wywiad prowadzony przez Jake Tappera. Miller kontynuował atak personalny, nie znajdując żadnego argumentu na poparcie swoich tez.  Wyglądało to mało wiarygodnie także dlatego, iż wcześnien Bannon i Miller byli bliskimi współpracownikami, wręcz bliskimi przyjaciółmi.  Furiacka reakcja prezydenta oraz jego otoczenia tworzy wrażenie, że coś w tej książce Wolffa jednak jest! Nawet jeżeli nie wszystko jest prawdą, to uzasadnione są pytania dotyczące mentalnej kondycji prezydenta! Tak to książka Wolffa może przyczynić się do końca prezydentury Trumpa i odwołania go z urzędu. To jasne. Można wyobrazić scenariusz, o rozpoczęciu kolejnego dochodzenia,  związku z posądzeniami Bannona zdradę podczas spotkań z Rosjanami w Trump Tower w Nowym Jorku.

    Czy będzie to miało to przełożenie na relacje prezydenta z Kongresem? Zobaczymy w najbliższych tygodniach.   Na pewno Partia Republikańska nie może unikać odpowiedzialności za to co dzieje się w Białym Domu, gdyż z kretesem przegra w listopadzie. Nie mój to problem.

    Foto: Mediaite

    Andrzej Jarmakowski

     

     

    1 Komentarz

    1. Trump i jego pseudo-republikanie z senatu zapowiadają wytoczyć proces autorowi książki. To będzie dopiero bestseller jak na procesie autor posłuży się taśmami jak nagrywał Trumpa podczas wywiadu z nim. I na to wreszcie czekamy.

    Skomentuj

    Prosze wpisz komentarz!
    Wpisz Imie: