Kelly następny do dymisji?

0
164

 

Prawdopodobnie generał Kelly będzie kolejną osobą, która pożegna się z administracją prezydenta Trumpa. Szef personelu nazwać miał prezydenta „idiotą”,  poleciały jeszcze inne przymiotniki. Media od dawna informują o coraz większych różnicach poglądów między prezydentem, a szefem jego personelu. Po raz pierwszy uwidoczniło się to w przypadku Syrii, gdzie prezydent zapowiedział szybkie wycofanie wojsk USA z Syrii. Kelly, podobnie jak inne znaczące postacie w administracji Trumpa były temu zdecydowanie przeciwne. Jedynym beneficjantem takiej ucieczki z Syrii byłaby Rosja i dyktator,  Assad, odpowiedzialny za używanie broni chemicznej wobec swoich obywateli. Kelly odejdzie, pewnie za jakiś czas. Prezydent oczywiście zaprzeczał, aby Kelly miał go nazywać idiotą, gdyby teraz został zdymisjonowany, tylko potwierdziłoby to stwierdzenia Kelly’ego.  Złośliwi twierdzą, że jak to możliwe, że Kellemu tyle czasu zajęło dojście do tego wniosku? To jednak złośliwcy rzecz jasna!

Śledztwo rosyjskie

New York Times publikuje kilkadziesiąt pytań, jakie specjalny prokurator Robert Mueller pragnie zadać prezydentowi. Prezydent od rana w twittach atakuje Muellera za przeciek, uważając to, za akt kryminalny skandal i oczywiście za polowanie na czarownice. Zaraz zaraz. Publikowane pytania otrzymali prawnicy prezydenta Donalda Trumpa. Nikt inny ich nie posiadał. Przecieku dokonali więc prawnicy prezydenta, albo pytania wysłano do New York Timesa za wiedzą prezydenta.  Oburzenie prezydenta na przeciek wygląda groteskowo.

Popatrzmy na te pytania. Pokazują, że dochodzenie posiada kompleksowy charakter i dalekie jest od zakończenia. Pytania dotyczą potencjalnego utrudniania dochodzenia, jak i ewentualnej zmowy kampanii Trumpa z Rosją. Mueller pragnie zapytać o cel wizyty szefa kampanii prezydenta Paula Manaforte w Moskwie, mającej na celu uzyskanie pomocy w kampanii. Na czym ta pomoc miała polegać? Czy na otrzymaniu poczty elektronicznej wykaradzionej z Biura Partii Demokratycznej?

Na tym nie koniec. 27 lutego ochroniarze obecnego prezydenta weszli do biura jego byłego doktora Harolda Bornsteina i wynieśli wszystkie rekordy medyczne prezydenta. Medyk był całkowicie zaskoczony. W trakcie kampanii doktor zapewniał, że Trump będzie najzdrowszym prezydentem w historii USA.

Koreńskie Deja Vu

W przeciągu kilku dni ma być znana i miejsce spotkania prezydenta Trumpa z dyktatorem Korei Północnej. W tym miejscu przypomnieć należy, że jeżeli rzeczywiście dojdzie do tego spotkania, będzie ono jedynie pierwszym ogniwem w długim procesie, wymagającym trudnej weryfikacji. Przypomnijmy, że już w przeszłości zawierano już porozumienie z Koreą Północną,  która miała zlikwidować swój program jądrowy, i pozbyć się jądrowego arsenału. Dziennikarzy zaproszono nawet na zburzenie komina chłodniczego reaktora atomowego. Jak pamiętamy nic z tego nie wyszło. Korea Północna nie dopełniła warunków porozumienia. Czy obecnie sankcje ekonomiczne, dramatyczna sytuacja żywnościowa na Północy, ekonomiczna katastrofa, będą wystarczającymi argumentami za wykonaniem porozumienia?  To się dopiero okaże.  Miesiące po spotkaniu, weryfikacja postanowień pokażą ile tak naprawę warte są te ustalenia

Izrael bliżej wojny z Iranem

Tuż po opuszczeniu Waszyngtonu przez prezydenta Francji i Kanclerz Niemiec, którzy agitowali za pozostaniem USA przy porozumieniu wypracowanym z Iranem, premier Izraela Benjamin Natenyahu na konferencji prasowej udostępnił około 100 000 stron dokumentów, zdobytych przez wywiad Izraela: Mossad. Premier nie mówił w jaki sposób dokumenty trafiły do Izraela, ale wynika z nich, że Iran kłamie i systematycznie pracuje nad stworzeniem islamskiej bomby atomowej.  Nie wróży to nic dobrego. Prezydent Trump w ciągu najbliższych dni powinien podjąć decyzję dotyczącą dalszych losów porozumienia z Iranem.

Wojna: Matzav.com

Wideo: @MSNBC

 

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: