Konieczna Komisja Śledcza w sprawie Macierewicza

2
449

Kiedy w Stanach Zjednoczonych pojawiły się informacje dotyczące podejmowania przez Rosję prób wpłynięcia na przebieg procesu wyborczego w Stanach Zjednoczonych, gdy pojawiły się podejrzenia dotyczące istnienia zmowy pomiędzy ludźmi obecnego prezydenta i reprezentantami Rosji, rozpoczęto stosowne dochodzenie, które trwa do tej pory. Dochodzenie prowadzą Komisje Izby Reprezentantów i Senatu, zaś po odwołaniu przez prezydenta szefa FBI Jamsea Comey’a powołano specjalnego prokuratora Roberta Muellera, który prowadzi swoje własne dochodzenie. Dzięki temu, iż większość przesłuchań jest jawna, sporo wiemy. Amerykańska demokracja potrafiła zareagować, choć w obu Izbach Kongresu republikanie posiadają większość, dochodzenie jest intensywnie prowadzone.

Dzisiaj dowiedzieliśmy się, iż Izba Reprezentantów na świadka powołała długoletniego ochroniarza prezydenta Trumpa, pełniącego obecnie funkcję szefa operacji Gabinetu Owalnego, byłego nowojorskiego policjanta. Niemożliwym okazało się zamiecenie sprawy pod dywan, zaś opinia publiczna ze zgrozą dowiaduje się, że Moskwa na wiele miesięcy uzyskała dostęp do komputera szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton Johna Podesty oraz biura Partii Demokratycznej. Dochodzenie trwa i potrwa jeszcze wiele miesięcy.

Ostatnio w stosunku do ministra obrony narodowej, pojawiły się znacznie poważniejsze podejrzenia, niż włamanie się do takiego, czy innego komputera. Sporo faktów znaliśmy wcześniej, jednak pojawiło się sporo nowych. O wielu z nich dowiedzieliśmy się z książki dziennikarza śledczego, Tomasza Piątka. Odkrywa on zadziwiające powiązania biznesowe pomiędzy spółkami w istocie kontrolowanymi przez gangstera Simona Mogilewicza, blisko związanego z Władymirem Putinem, spółkami z grupy Radius oraz co bardzo ciekawe spółkami „Sowa i Przyjaciele”.

Zachodnioeuropejskie służby specjalne nie mają wątpliwości, co do istnienia bliskich związków pomiędzy zorganizowanym światem przestępczym, a rosyjską górą polityczną i prezydentem Putinem. Związki te istniały od zawsze, nawet w czasach komunistycznych. Obecnie rosyjska mafia może wykonywać wiele zleceń na polecenie Kremla, obszernie o tym piszą w najnowszym numerze tygodnika „Der Spiegel”. Osoby wchodzące w skład spółki zarządzającej restauracją „Sowa i Przyjaciele”, gdzie nielegalnie nagrywano polityków PO, wchodzili w skład spółek bezpośrednio związanych z Mogilewiczem.  Czy nagrań dokonywano na zlecenie Moskwy, zaś polskie służby zaniechały dochodzenia, gdyż tak wygodnie było obecnej władzy? Zbiegły się tutaj interesy Moskwy i państwa PiS? Opisano także zadziwiające koneksje Antoniego Macierewicza z lobbystą Alfonso D’Amato, powiązanego również z Mogilewiczem, finansowanym przez niego i nowojorskimi rodzinami mafijnymi, na przykład „słynną” rodziną Gambino i kilkoma innymi. Nowojorskie banki służyły za pralnię pieniędzy dla rosyjskiej mafii i pewnie politycznej góry.

Nie mniej ciekawe są koneksje związane z developerską spółką „Radius” i rosyjskim światem zorganizowanej przestępczości.

Śledząc doskonale udokumentowaną relację Tomasza Piątka można dojść do uzasadnionego wniosku, że Rosja mogła w decydujący sposób wpłynąć na przebieg polskiego procesu wyborczego, ale nie tylko, mogła także uzyskać dostęp do wielu tajnych natowskich dokumentów .

W jaki sposób demokracja ma się bronić przed takimi działaniami? Podobnie jak amerykańska. Innej drogi nie ma. Zarzuty w stosunku do Macierewicza są tak poważne, że natychmiast należałoby mu odebrać możliwość poznawania tajnych informacji. Przynajmniej do zakończenia postępowania. Ponadto należy powołać sejmową Komisję Śledczą. Można rozważyć powołanie niezależnego prokuratora, czy sędziego dla zbadania sprawy. Może sędzia Adam Strzembosz, lub ktoś o podobnym autorytecie poprowadziłby takie dochodzenie?

Ciekawa jest reakcja Antoniego Macierewicza i PiS. Usłyszeliśmy głośny krzyk, kłamstwo, fałsz, pomówienie. Dziennikarka, która przeprowadziła odważny wywiad z autorem książki, otrzymuje pogróżki. Jednak, nie podano ani jednego przykładu nieprawdziwej informacji, czy nie sprawdzonego faktu. Zgodnie z duchem czasu nie podano ani jednego przykładu czegoś, co niektórzy nazywają „fake news”.

Na kilka dni przed wizytą prezydenta USA, Polska ma ministra obrony, który jest podejrzewany o związki z obcym mocarstwem. Zwlekanie z powołaniem  Komisji Śledczej pokaże jedynie, że podejrzenia mogą być prawdziwe, zaś Polska jest niepewnym sojusznikiem, nie należy, krajowi temu przekazywać tajnych informacji, a najlepiej zostawić go gdzieś, na jakiejś bocznicy. W europejskiej polityce już to się stało, Macierewicz może być zadowolony.

Andrzej Jarmakowski

Wideo: Marcin Wyrwał /Youtube.com

Foto: FAKTY w INTERIA.PL – Interia

2 Komentarze

  1. I co z tego, ze powstala ksiazka na temat Macierewicza i jego kontaktow, inna sprawa, gdyby takie powiazania mieli inni, wtedy p. Kaczynski pierwszy by krzyczal! Pytanie co ma do ukrycia p. Kaczynski, ze milczy, milczy. Ciekawe, co na to szefowie NATO? Czyzby im to bylo na reke?

  2. Komisja jest potrzebna. Przecież zarzuty są bardzo powazne, tu nie chodzi o kontakty, ale o wspólne biznesy, wspólne działania. Pan D-Amato jest lobbystą producenta helikopterów, które teraz kupi polska armia. Wątek afery podsłuchowej jest niezwykle ciekawy, ludzie rosyjskiego mafiosa zasiadają we władzach spólki Sowa i Przyjaciele i ja mam uwierzyc, że kelner tak sobie nagrywał. Nie ze mną te numery Bruner.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: