Konstytucji nie można ruszać przy tej władzy

1
406
Prośba Józefa Zycha - przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego (Sejm i Senat) o publikację konstytucji 1997 r. w jednej z gazet.

Jak słusznie zauważyli wybitni prawnicy, prezydent Duda krzywoprzysięgał na Konstytucję, która mu jest potrzebna tylko tam gdzie pasuje rządzącej koalicji. Wielokrotnie ją potem złamał wg wskazań Żyjącego Bliźniaka. Obecne parcie do referendum jest sytuacją zadziwiającą, bo przecież nie może zmieniać konstytucji każdy komu ona nie pasuje i to ex post. Referendum ma być tylko kosztownym potwierdzeniem tego, że łamać było trzeba, bo lud sobie winszuje, bliżej nieokreślonych zmian. Celowo szuka się nieprofesjonalistów, którzy mają dać masowe poparcie, żeby złamać tych tam specjalistów. Postępowanie cokolwiek bolszewickie i to bez umiejętności wyciągnięcia wniosków z historii. Nawet gdy oddaje się głos ludowi, to on w końcu się dokształca i zaczyna myśleć w znacznej części tak jak te wstrętne zlikwidowane elity. No, ale jest rzeczą powszechną, że ludzie próbują obniżyć poziom do swojego i manipulować słabszymi intelektualnie od siebie.

Jak wiadomo, konstytucja ma zapobiegać właśnie szaleństwom przyszłych rządzących, jeśli się takie zdarzą. Nam się zdarzyły i mamy okazję oglądać widowisko żenującej wartości, gdzie jeszcze jej łamanie nazywa się naprawą państwa i demokracji w ogóle. Pod patronatem kościoła katolickiego, który zamiast wzywać do opamiętania, zamyka usta takim księżom, którzy posługują się naturalną wykładnią religii. Jest to naprawdę niebezpieczna sytuacja, która zawsze grozi długotrwałymi konsekwencjami.

Konstytucja z 1997 r., która jest obrzucana obelgami przez manipulantów ma wbudowane mechanizmy zabezpieczające przed jej dowolnymi zmianami. Także dostosowania prawa do jej stosowania, a nie odwrotnie, jak to się dzieje obecnie. W artykule 236 napisano: W okresie 2 lat od dnia wejścia w życie Konstytucji Rada Ministrów przedstawi Sejmowi projekty ustaw niezbędnych do stosowania Konstytucji. I zaraz potem, w artykule 238: „Kadencja konstytucyjnych organów władzy publicznej i osób wchodzących w ich skład wybranych lub powołanych przed wejściem w życie Konstytucji kończy się z upływem okresu ustalonego w przepisach obowiązujących przed dniem wejścia w życie Konstytucji. W przypadku, gdy przepisy obowiązujące przed dniem wejścia w życie Konstytucji nie ustalały tej kadencji, a od dnia wyboru lub powołania upłynął okres dłuższy niż ustalony przez Konstytucję, kadencja konstytucyjna organów władzy publicznej lub osób wchodzących w ich skład upływa po roku od dnia wejścia w życie Konstytucji. W przypadku, gdy przepisy obowiązujące przed dniem wejścia w życie Konstytucji nie ustalały tej kadencji, a od dnia wyboru lub powołania upłynął okres krótszy niż ustalony przez Konstytucję dla konstytucyjnych organów władzy publicznej lub osób wchodzących w ich skład, czas w którym organy te lub osoby pełniły funkcje według przepisów dotychczasowych, wlicza się do kadencji ustalonej w Konstytucji”.

Jak widać – najpierw powinna być Konstytucja i potem określa się warunki jej wprowadzania.

Nawet więc nie analizuję pytań referendalnych. Lepiej za mnie zrobili to inni, a ja wiem, że żadnych ważnych mechanizmów jakościowych tam się nie znajdzie. Jest to czysta amatorszczyzna, nawet nie zawierająca elementów intuicyjnego zrozumienia zasad eksploatacji systemów. Tak jest, prawo to też system eksploatacyjny i każdy jego zapis musi mieć dobrą eksploatacyjność. Konstytucja szczególnie musi, bo przecież jest stworzona po to by jej stosunkowo łatwo używać.

Wielokrotnie pisałem na temat wad eksploatacyjnych wymiaru sprawiedliwości. Można zawsze sprawdzić jakie one są i jak się mają do tych dyletanckich pytań. Pytania właśnie zdradzają brak wiedzy na czym polega dobre konstruowania systemu i co trzeba zmienić w wymiarze sprawiedliwości. Bynajmniej nie chodzi o to by zmienić cokolwiek by było inaczej niż było, wg własnych pomysłów.

Konstytucja z 1997 r. była propagowana w atmosferze odświętnej. Była rozesłana z prośbą o publikację do redakcji gazet przez przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Józefa Zycha. Potem, już w lepszym wydaniu była rozesłana do wszystkich obywateli. Każdy ją dostał do swojej skrzynki pocztowej. Była ona tworzona przez kilka lat i pracowało nad nią wielu specjalistów i działaczy. Obecne opluwanie jej jako tworu przejściowemu oznacza kompletne niezrozumienie procesów politycznych. Nawet z opluwania nie wynika też to, że opluwający ma prawo cokolwiek zmieniać w Konstytucji, na którą krzywoprzysięgał. Zmiany powinny być przeprowadzone wtedy, gdy możliwa jest uczciwa debata. Nie jest nią wspominane referendum…

Tak rozumuje obecna władza, ubliżając opozycji (głupkowato zawsze nazywanej totalną), która podobno nie wie, że trzeba zmienić ten wymiar sprawiedliwości i po prostu (każdy sądzi po sobie) chce, żeby „było tak jak było”. A jak komuś się nie podoba to może być wyzwany od lewaków, jak to u nas w komentarzach bywa: żadnych argumentów tylko wyzwiska i ogólniki. Infantylizm i bezczelność tej władzy – poraża.

Były prezydent Kwaśniewski powiedział, że opozycja powinna się zjednoczyć, z jednym prostym hasłem: bronimy konstytucji, bronimy demokracji, nie zgadzamy się na takie traktowanie obywateli, bojkotujemy udział w tym referendum. Wg niego jedyne konkretne pytanie w propozycjach Dudy to “czy w Polsce ma być system prezydencki, czy kanclerski? W sytuacji, kiedy jesteśmy rządzeni z Nowogrodzkiej!”. W przypadku tego referendum granica robienia z ludzi bałwanów została przekroczona”.

Poseł Borowczak także stwierdził: to przygnębiające, że prezydent, który od trzech lat łamie trwale konstytucję zachowuje się w debacie z obywatelami jak chuligan. Chodzi o wrzaski prezydenta na wiecu na Dolnym Śląsku i przy każdej okazji.

Znów dyrektor wygaszanego łódzkiego gimnazjum wręczył absolwentom egzemplarze Konstytucji i zadedykował swoim uczniom na zakończenie roku piosenkę Marka Grechuty Wolność:

Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew
Które pną się w słońce każda w swoją stronę
Wolność brzmi jak radosny ludzi śmiech
Którzy wolność swą zdobyli na obronę –

Zwycięstwa, mądrości, prawdy i miłości
Spokoju, szczęścia, zdrowia i godności
Wolność to diament do oszlifowania
A zabłyśnie blaskiem nie do opisania

Znów prof. Jerzy Zajadło omówił publikację zaległych wyroków w Dzienniku Ustaw. Przedziwną adnotacja, prawników przyprawia o dreszcze i pusty śmiech, że są to rozstrzygnięcia, które zapadły z naruszeniem prawa. Ta publikacja nie ma symbolicznego charakteru, jak twierdzą niektórzy prawnicy. Jest ostatecznym rozstrzygnięciem tego, że to kolejne naruszenie konstytucji.

Okazało się, że tym razem nawet Kornel Morawiecki wypowiedział się o referendum: niekonstytucyjne, niedojrzałe, niedopracowane Dla równowagi warto przypomnieć jak to marszałek senior Kornel Morawiecki, powiedział z mównicy sejmowej, że ponad konstytucją stoi interes narodu.

Znany specjalista od fałszowania dowodów smoleńskich i podtrzymywania awantur na ten temat – Macierewicz stwierdził dosadnie: z przerażeniem zobaczyłem, że pan prezydent w pytaniach o referendum konstytucyjne chce wprowadzić Unię Europejską jako część polskiej konstytucji. Wspierający go zawsze Rydzyk dorzucił: głosowałem na pana prezydenta, ale teraz nie wiem czy będę. Nie będę głosował wbrew sumieniu – powiedział na antenie.

Takie to myśli budzi obecna sytuacja przedreferendalna u ludzi przeciwnych obozów. Przypomnijmy więc fragment preambuły obecnej konstytucji, gdzie są i dziedzictwo chrześcijańskie o wartości ogólnoludzkie (wartości chrześcijańskie to są wartości ogólnoludzkie przedstawione w sposób religijny). Ostatnie, uroczyste zdanie brzmi: wszystkich, którzy dla dobra trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby uczynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej. Jest dla nas oczywiste, że zostało ono zlekceważone przez obecnie rządzących, co chcą zalać ostentacyjną religijnością o kolejnymi manipulacjami takimi jak referendum rzekomokonstytucyjne organizowane przez prezydenta, który od dawna nie jest strażnikiem Konstytucji!.

Tak więc nikt rozumiejący sprawę ważności Konstytucji nie powinien się na to referendum udawać, bo ma ono charakter jedynie hucpy tak jak i rzekomo powszechna pomoc dla pokrzywdzonych. Tu odpowiedzi otrzymuje się te same co zawsze: nic nie możemy, może dasz se radę sam. Podczas, gdy wiem, że przy istniejących przepisach można wiele spraw załatwić nie używając ich mechanicznie, a profesjonalnie. Niestety, potrzebne są tu kompetencje eksploatacyjne operatorów prawa (urzędników, sędziów, prokuratorów), a z tym już gorzej. Lepiej po omacku majstrować przy konstytucji. Tak jest: każdy satrapa majstrował, by upozorować ludowi, że jego łajdackie postępowanie jest zgodne z prawem, a szczególnie konstytucją. Naszą (a raczej dla nas) konstytucję raczył poprawiać nawet morderca, kłamca i łajdak – Stalin. Konstytucja 1952 > Była głównie aktem deklaratywno–propagandowym, jak określają historycy. Nie regulowała działania głównego ośrodka władzy politycznej, czyli PZPR, skąd wynikała jej fasadowość. W praktyce konstytucja miała mniejsze znaczenie niż statut PZPR, który wprost odwoływał się do idei komunistycznej. Zrywała, poprzez wprowadzenie instytucji Rady Państwa, z przyjętym w polskiej praktyce konstytucyjnej trójpodziałem władzy – obowiązującym na mocy konstytucji marcowej (formalnie do 1952 roku) – wprowadzając wzorowaną na konstytucji sowieckiej zasadę jedności władzy państwowej. <

On używał ideologii totalitarnej komunistycznej, a dzisiejsza władza ma znów obsesję rechrystianizacji kraju oraz Europy i próbuje tego coraz brutalniej, wszędzie wciskając elementy religijne i to stosowane bez zrozumienia: aby było zawsze o Bogu i Jezusie oraz o jakichś zasadach, których ci ludzie nawet sformułować nie potrafią, a co dopiero przestrzegać. Nikt nie twierdzi, że kościół nie miał żadnego wpływu na historię Polski, jak to wmawiają zbulwersowanym stronnikom. Z tego, że miał lepszy lub gorszy, nie wynika bynajmniej dzisiejsza jego nadmierna rola i bezkarność. Religia nie miała nigdy służyć gigantomanii i marnowaniu pieniędzy na pokazywanie innym jaki to ja (fałszywie) pobożny, ani pozyskiwaniu nienależnych profitów.

Warszawski pl. Konstytucji, będący częścią sztandarowego założenia PRL – Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej jest świadkiem przemian konstytucyjnych po 1989 r. Jego nazwa dotyczyła konstytucji z 22 lipca 1952 r. Paradoksalnie jednak manipulacje stalinowskie i późniejsze okazują się w końcu nieskuteczne. Przy tymże placu, w nieczynnej kawiarni Niespodzianka szykowano śmierć tej konstytucji, do czego prowadziły wybory z 4 czerwca 1989 r. Jeszcze przed wyborami – w kwietniu – Sejm przywrócił Senat i urząd Prezydenta. W grudniu już Sejm Kontraktowy usunął elementy dotyczące PRL, w tym przywrócił nazwę Rzeczpospolita Polska i koronę orłu (z inicjatywy gen. Jaruzelskiego, który wcześniej przywrócił rogatywki!). Jeszcze w 1992 wprowadzono nowelizację zwaną Małą Konstytucją. Tego wynikiem jest konstytucja z 1997 r. jak widać nawet konstytucja z 1952 musiała jeszcze funkcjonować przez 8 lat, jedynie poprawiana w najważniejszych miejscach, wypełniając czas przygotowania nowej – tej z 1997 r. Nic nie było robione nagle i byle jak, jak usiłują wmawiać obecnie rządzący. Konstytucja była podawana do wiadomości uroczyście i każdemu do ręki.

Obecnie żadne rozważania na temat Konstytucji sterowane przez łamiących ją nie są właściwe. Wszelkie prace nad jej modernizacją będą prowadzone w czasach, gdy będzie władza ją szanująca, jedynie konstatująca jej pewne wady. Nie ma żadnego powodu nazywać jej lekceważąca dokumentem przejściowym i wmawiać ludziom, że to lud roboczy miast i wsi jest najbardziej predestynowany do jej konstruowania przy pomocy referendum nas nie wiadomo jaki temat. Żeby się nie wiem jak się nie znał. PIS to niby prawica co zachowuje się jak skrajna lewica (lewacy!), a tego tolerować nie można, bo oznacza nieczyste intencje.

RAFAŁ WODZICKI

1 Komentarz

  1. Prof. Strzembosz do Dudy: jeśli konstytucja byłą zła to nie trzeba było na nią przysięgać. I tyle w tym temacie….

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: