Korea Północna: USA wypowiedziały nam wojnę!

0
266

Wojna na słowa pomiędzy prezydentem Donaldem Trumpem, a liderem Korei Północnej spowodowały, że na drugi plan odeszły spory powstałe, w związku z protestem zawodników ligi NFL przeciwko wypowiedziom Donalda Trumpa, dotyczącymi kar wobec graczy protestujących w trakcie grania hymnu narodowego. Prezydent konsekwentnie domaga się wyrzucenia ich, aczkolwiek to stanowisko czysto retoryczne, gdyż wczoraj protestowały praktycznie całe zespoły. Posłuchanie prezydenta oznaczałoby wywalenie całych drużyn, co nie wchodzi w rachubę.

Opinia publiczna, również z uwagą obserwuje zabiegi wokół odwołania „Obamacare”. Przywódcy republikanów, dokonali zmian w proponowanym tekście ustawy, ale czy zmieni to nastawienie senatorów, którzy zapowiedzieli głosowanie „NO”? Na razie nie padły deklaracje dotyczące zmiany nastawienia konkretnych ustawodawców. Republikanie mają czas do 30 września, wówczas po tym terminie, potrzeba będzie w Senacie 60 głosów. Pozyskanie takiej większości wydaje się zupełnie nierealne.

W Nowym Jorku po raz kolejny wystąpił minister spraw Korei Północnej: „Z uwagi na deklaracje Trumpa, wszystkie opcje są obecnie rozważane przez władze Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej – powiedział Ri Yong Ho.”

Skoro Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę naszemu krajowi, będziemy mieli wszelki prawo do podjęcia w odpowiedzi kroków, w tym prawo do zestrzelenia bombowców strategicznych USA, nawet jeśli poruszają się one jeszcze poza przestrzenią powietrzną Korei Płn. – dodał Ri Jong Ho przed wylotem z Nowego Jorku, gdzie brał udział w debacie generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Koreański minister za wypowiedzenie wojny uznał wypowiedzi Donalda Trumpa, iż przywódcy Korei Północnej „nie pociągną już długo” . Groźba zestrzelenia amerykańskich samolotów, to poważna groźba. Trzeba pamiętać, iż Korea Północna dysponuje ogromnymi możliwościami zaatakowania Południa za pomocą broni konwencjonalnej. Sytuacja jest niezwykle poważna. Teoretycznie konflikt może wybuchnąć w każdej chwili.  Wcześniej minister ten groził testem bomby wodorowej nad Pacyfikiem.

Tymczasem Turcja gromadzi wojska w rejonie nadgranicznym z Irakiem, gdzie trwa referendum w sprawie niepodległości Kurdystanu. Turcja nie zgadza się na powstanie państwa Kurdów, grożąc  interwencją militarną w Iraku. Interwencja może także nastąpić także, gdyby w Iraku atakowani byli Turkmeni.

Również turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan zagroził, że w związku z plebiscytem władze w Ankarze mogą zablokować rurociągi, którymi płynie ropa z irackiego Kurdystanu. Zapowiedział też zamknięcie przejść granicznych z północną częścią Iraku. Dodał ponadto, że jego kraj “poczyni wszelkie kroki polityczne, handlowe, ekonomiczne i dotyczące bezpieczeństwa”, żeby nałożyć sankcje na iracki Kurdystan. Kurdowie z kolei ogłaszają, że jak trzeba będzie nauczą Turków moresu.

Wideo: CBS News

Foto; Infowars

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: