Wednesday , 7 December 2016

Home » Home » Ekonomia » I kto tu jest „sovieticus” – obywatel czy państwo?

I kto tu jest „sovieticus” – obywatel czy państwo?

April 9, 2015 7:07 am by: Category: Ekonomia Leave a comment A+ / A-

emerytWejście w życie nowej ustawy emerytalnej – nie, nie u nas, lecz w Wielkiej Brytanii – zgodnie z którą ludzie powyżej 55 roku życia będą mogli swobodnie i w wybranym przez siebie czasie korzystać ze zgromadzonych w funduszach emerytalnych pieniędzy, wzbudziło dyskusję, czy i my, Polacy, dorośliśmy do takiego rozwiązania.

Obszerny tekst w dzisiejszym „NaTemat” tak właśnie stawia problem. Po analizie, na co Brytyjczycy zamierzają wydać zaoszczędzone pieniądze (część zachowa je na późną starość, ale część deklaruje wydać je już teraz: a to na konsumpcję, a to na spłatę kredytów, a to na pomoc dzieciom i wnukom), pojawia się pytanie o Polaków i teza, że Brytyjczycy i Polacy mają inną mentalność. W Wielkiej Brytanii zakłada się, że „przeciętny obywatel jest w stanie świadomie zaplanować swoją przyszłość, w dodatku nie tylko w sensie finansowym. A więc potrafi oszacować długość własnego życia o potencjał zdrowotny”. A w Polsce osoby po 55 roku życia „są skażone do pewnego stopnia mentalnością homo sovieticus” – mówi przywołana w tekście ekspertka. – „Jeśli po swoje pieniądze z emerytur sięgną ludzie z biedniejszych regionów (…) może się pojawić problem bezdomności, braku środków do życia czy na leczenie”.

Może po części to racja, ale nie sądzę, by Polacy – dostawszy możliwość skorzystania w wybrany przez siebie sposób ze zgromadzonych na swoją emeryturę środków – zachowali się wszyscy jak małe dzieci i nie potrafili zrozumieć, że jeśli przed 60-tka wydadzą wszystko, to po 70-tce zostaną bez środków do życia.

Zgadzam się jednak, że w Polsce na razie takie rozwiązanie jest absolutnie niemożliwe – tyle, że nie z powodów takiej czy innej mentalności Polaków. Powodem jest coś, co nazwałbym „mentalnością” naszego państwa. A zwłaszcza państwa pod rządami liberalnej (to oczywiście sarkazm) Platformy Obywatelskiej.

Konserwatywno-liberalny rząd Wielkiej Brytanii mógł się zastanawiać, czy Brytyjczycy dorośli do nowego rozwiązania, zgodnie z którym po 55 roku życia zyskają swobodny dostęp do swoich oszczędności emerytalnych. Ale nikt nie kwestionował, że są to pieniądze Brytyjczyków, a nie państwa brytyjskiego. Otóż „konserwatywno-liberalny” rząd Platformy Obywatelskiej przyjmuje tutaj zupełnie inną filozofię. W składce emerytalnej widzi on bardziej kolejny ratujący budżet podatek, niż odłożone przez obywateli na stare lata pieniądze. Zgromadzone fundusze emerytalne to – w filozofii rządu – po prostu własność państwa. Zgodnie z tą filozofią to nie my, obywatele, odłożyliśmy sobie coś na starość. Zgodnie z ta filozofią, to państwo „zaoszczędziło” i „odłożyło” jakieś środki, by potem, w swej szczodrobliwości, tej czy tamtej osobie wypłacać taką czy inna comiesięczną kwotę emerytury. Rząd Donalda Tuska uznał nawet, że własnością państwa – a nie obywateli – są środki zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych i nie zawahał się przejąć naszych 150 mld zł oszczędności w OFE i przenieść je do państwowego ZUS-u.

Zatem, gdy zastanawiamy się, czy w Polsce można by pójść śladem Wielkiej Brytanii, to zauważmy, że problemem nie jest postsowiecka mentalność Polaków ale raczej postsowieckie widzenie roli i znaczenia państwa. I to nawet wtedy, gdy państwem tym rządzi partia o – wydawać by się mogło – liberalnych i obywatelskich korzeniach.

Paweł Piskorski

Foto pieniadze.fakt.pl

Dodaj Komentarz

scroll to top
stat4u

site keywords: opinie chicago, wydarzenia chicago, fakty chicago, wiadomosci chicago, polonia chicago