Kto zapłaci za płot smoleński?

0
1381

Posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie, czy nie doszło do niegospodarności w wydatkach na zabezpieczenie miesięcznic smoleńskich. Zgromadzenia związane z obchodami miesięcznic smoleńskich mają charakter partyjny, a policja jest wykorzystywana, jakby to była agencja ochroniarska.

Wczorajsza uroczystość na długo pozostanie w pamięci. Zapamiętamy Jarosława Kaczyńskiego maszerującego w wielkim policyjnym kordonie, odgrodzony wysokimi płotami od rodaków. Wielu, że policjantów do Warszawy przywieziono ze Śląska, Gdańska i innych miast, w sumie ponad 2300 funkcjonariuszy.

Według danych zebranych polityków opozycji policję obstawiało czterech policjantów mundurowego na jednego manifestanta i trzech nie umundurowanych funkcjonariuszy.

Oglądaliśmy uśmiechniętych polityków PiS. Ich występy nie miały nic wspólnego z modlitwą, czy żałobą. Ogromne pieniądze wydawane są po to, aby jeden człowiek: Jarosław Kaczyński maszerował w szpalerze policji w otoczeniu murów smoleńskich. Ten widok powinien pozostać nam w pamięci jak przykład pisowskiej demokracji.

Politycy domagają się przedstawienia pełnych kosztów smoleńskiej paranoi zaserwowanej nam przez PiS.  Nie może być tak, że policja służy jako partyjna firma ochroniarska. Minister Błaszczak zamienia polską policję, w taką partyjną firmę ochroniarską.

Minister Błaszczak starszy Obywateli RP, że będą musieli sami płacić za ochronę. To można traktować jako dowcip, kabaret. Miasto Warszawa powinna wysłać rachunek do PiS za wykorzystywanie Krakowskiego Przedmieścia.

Foto: Newsweek

Platforma News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: