Londyn w powyborczym szoku

0
230

Londyn jeszcze w powyborczym  szoku. Rząd Partii Konserwatywnej utracił większość w parlamencie i musi budować koalicję z politycznymi oszołomami z partii Unionistów z Irlandii Północnej. Partia ta, podobnie jak PiS pragnie wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji, na  co,a Wyspach nie ma szans. Opowiada się także przeciwko twardemu Brexitowi. Ze względu na bliskość granicy z Irlandią, nie chce zrywania więzów ekonomicznych z Europą, pragnie pozostać w Europejskim Obszarze Gospodarczym.

We wtorek miały rozpocząć się negocjacje z Unią Europejską dotyczące Brexitu. Nie wykluczone, że rozpoczęcie rozmów zostanie opóźnione.

Theresa May jeszcze dzisiaj może udać się do Królowej Elżbiety II, prosząc o zgodę na zawarcie koalicji z Unionistami, na stworzenie słabego rządu, zależnego od postawy mało odpowiedzialnego politycznego koalicjanta. Eksperci są zgodni. Pewnie jeszcze w tym roku odbędą się kolejne wybory parlamentarne.

W wyniku wczorajszych wyborów konserwatyści otrzymali 318 mandatów, Partia Pracy 261 mandatów. Szkocka Partia Narodowa ma  35 deputowanych.

Moment jest rzecz jasna po stronie Partii Pracy, która zyskała ponad 30 mandatów. Kolejne wybory jeszcze w tym roku będą dla Konserwatystów bardzo ryzykowne, zwłaszcza, że potencjalny sojusz z Unionistami nie będzie podobał się także wielu konserwatystom i wielu mniejszym partiom.

Theresa May popełniła błąd  Camerona, uwierzyła sondażom, które dawały jej partii znaczną przewagę. Tymczasem młodzież, wkurzona rosnącymi opłatami na studia, nieudolnością konserwatystów w służbie zdrowia, masowo poszła do wyborów, głosując na Partię Pracę.

Szczególnie w Londynie wyniki dla konserwatystów, były katastrofą. Ani jednego mandatu nie otrzymała skrajnie antyeuropejska UKIP. Wyniki wyborów są dla Theresy Maysą dewastujące. Wielka Brytania wchodzi w okres politycznej niepewności i chaosu, z rządem szantażowanym przez niewielkie, kieszonkowe ugrupowanie unionistów z Północnej Irlandii. Oczywiście w tej chwili zawarcie tej koalicji, wcale nie jest takie pewne. Liczne są głosy wzywające Theresę May do przyjęcia na siebie politycznej odpowiedzialności za marny wynik i podanie się do dymisji.  Wypowiedź May, cytowana tutaj, bardziej jest projekcją marzeń, niż rzeczywistością.

Brytyjski funt znacznie traci na wartości, co stanowi bardzo złą wiadomość dla Polaków pracujących na Wyspach, wysyłających pieniądze do Polski.

Wygranym jest lider Partii Pracy Jeremy Corbyn, który liczy zapewne na to, że jeszcze w tym roku zostanie premierem.

Wideo: Wall Street Journal

Foto: Daily Express

AJ

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: