Macierewicz transparentnie nietykalny

7
992

Pan Berczyński certyfikatu by nie dostał, gdyby był niewłaściwy. Jesteśmy transparentni – rzecze minister Kownacki do dziennikarzy – a wy wszyscy budujecie niedobre narracje. Pisałem wielokrotnie o wyczynach grupy Macierewicza, której Berczyński był członkiem. Żadnych narracji nie budowałem tylko wykonywałem swój zawód, ale koledzy Kownackiego wyzywali mnie od przyjaciół Anodiny i Tuska oraz przepisującego z Gazety Wybiorczej. Nie mieściło im się w głowach, że niezależne ekspertyzy mogą być podobne do tego, co pisze Gazeta. Że może ona pisać prawdę (nota bene dziś w ramach demokracji pozorowanej czasem się Gazetę cytuje). Przypominam sobie jak niedawno Kownacki wykrzykiwał do Platformy Obywatelskiej obelżywe zdanie: macie krew na rękach. Takie wnioski wyprodukował oczywiście jego pryncypał, wspólnie i w porozumieniu z Berczyńskim, Biniendą (mężem konsula honorowego w nagrodę), Nowaczykiem i prawnikami. M. in. mecenas Hambura zlekceważył wszystko, co nie jest zgodne z maniakalnymi wytworami tej grupy i kierowniczą rolą Partii, która upomina się, żeby ją nazywać pełną nazwą.

Pisałem już jak potraktowała mnie, a więc Progress, Prokuratura Krajowa, która pełne szczegółowych danych pismo (artykuły mają walor ekspertyz i mini raportów z audytu) nazwała lekceważąco powierzchownym. Może ja nie mam pojęcia o tym co piszę? Gdyby ta sama prokuratura powołała mnie jako biegłego to dobry bym był! Tak to działa. Oczywiście teraz nie powoła, bo przecież piszę rzeczy niezgodne z maniami Macierewicza i jego ludzi. Nie mam też odpowiednich znajomości. Po prostu jestem fachowcem i uczciwym obywatelem. Jako ekspert uważam, że mam obowiązek wyjaśniać sprawy, na których się znam społeczeństwu. Jako obywatel mam obowiązek sprzeciwiać się złu, jakie dostało się do Ministerstwa Obrony Narodowej.

Teraz odpowiedź prokuratury okręgowej w Warszawie była następująca – warto zacytować: odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez Ministra Obrony Narodowej (dlaczego dużymi literami?) – Antoniego Macierewicza poprzez tworzenie, w ramach czynności prowadzonych przez powołaną na podstawie rozporządzenia Podkomisję (dlaczego dużą literą?) do ponownego zbadania katastrofy samolotu Tu-154 (to był samolot nr operacyjny 101, a typ jest niezbyt ważny) w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 r., fałszywych dowodów odnoszących się do przyczyn tej katastrofy, działając na szkodę interesu publicznego tj. o czyn z art. 231 § 1 kk.

Rzecz oczywiście dotyczyła nie tylko Komisji, ale działalności tej grupy w ogóle i to przez wiele lat. Nie ukrócenie tego wcześniej spowodowało w ogóle możliwość przemycenia Macierewicza przez Jarosława Kaczyńskiego na ministra i wprowadzenie całej grupy do MON. Jest ona przyczyną niezgody także wśród Polonii, której duża część przyjmuje bezkrytycznie wszystko promowane przez Jarosława Kaczyńskiego. Sama zasada działania macierewiczowców jest taka, żeby wszystko naginać do teorii zamachowych – coraz to nowych – które powstają w miarę obalania poprzednich. To sam Macierewicz wymyślił od razu teorię o zamachu, która się spodobała Kaczyńskiemu, jako przydatna do zaspokojenia wyrzutów sumienia i manipulowania politycznego Polską. Jego eksplozje wynikają po prostu z braku kwalifikacji i niezrozumienia nawet zdjęć, które publikują. Jest oczywiste, że odmowa wszczęcia dochodzenia wynika wprost z założenia, że nie można podważać Ministra, bo Kaczyński go popiera. Inaczej trzeba by wskazać na wyjątkowy nieprofesjonalizm oceniających materiał. Tertium non datur!

Jako dobry dochodzeniowiec wyobraziłem sobie jak było procedowano moje (nasze) zawiadomienie o przestępstwie. Są tylko dwa sposoby: przeczytał urzędnik nie mający kompetencji eksploatacyjnych, albo powołano do oceny biegłego (biegłych) nie mającego adekwatnych kompetencji eksploatacyjnych. Czy ja wymagam jakichś nadzwyczajnych kwalifikacji? Po prostu wystarczy być dobrym naukowcem, wypadkoznawcą i mechanikiem ogólnym. Trzeba też wiedzieć, że nie wszystko złoto co się świeci… Z treści wynika, że żaden taki nie widział moich artykułów-ekspertyz. Postanowiono mnie (nas) zbyć po raz kolejny. Zresztą zapowiadało to już pismo Prokuratury Krajowej, dla której co napisałem było ogólnikowe, mimo że to było wiele stron opracowań! Od razu widać, że prokuratura nie wie, że diabeł tkwi w szczegółach i wygląda zupełnie niepozornie. Na tym polega inżynieria eksploatacji. Dlatego jest to rzecz trudna, szczególnie dla ludzi nie mających intuicji…

Nasz drugi artykuł na ten temat ma datę 18 kwietnia (przekazano do prokuratury okręgowej 28 marca). Decyzja odmowna ma datę 24 kwietnia, co pokazuje jak „starannie” zajęto się bardzo poważną sprawą. Przez ten miesiąc nawet dobrze przeczytać wszystkiego nie można, nie mówiąc o sprawdzeniu. Poprzednio próbowano ją zadołować w Prokuraturze Krajowej, nie odpowiadając za zawiadomienie. W międzyczasie mieliśmy widowisko telewizyjne Berczyńskiego z wysadzaniem garażu z namalowanymi oknami, udającego samolot nr 101. Działanie na szkodę interesu publicznego po prostu nie zachodzi! Ubliżanie mi przez Jarosława Kaczyńskiego, jak to opisałem w artykule nie zaistniało. On sobie tylko tak wrzeszczy, powodując awantury uliczne i zaśmiecanie kraju pomnikami rodzinnymi, a jednocześnie kwestionując moje – i innych ekspertów – kwalifikacje, działając na moją szkodę, ale i na szkodę społeczeństwa, na rzecz którego działamy!

I tak po raz kolejny dowiedziałem się, że to, że z każdego urzędu i innych organizacji dostaję pisma oddalające lub wymijające, gdzie uzasadnień w ogóle nie ma (jak tu), albo są bełkotliwe elaboraty, którym trzeba by poświęcić drugie życie to normalka. Naprawdę nie są warte czytania, bo i tak trudno zrozumieć. Wystarczy wiedzieć, że ich treść daje się streścić w jednym zdaniu: nie masz nigdy racji i odczep się. I płać podatki, żebyśmy więcej takich mogli pisać do ciebie pijąc lepszą herbatę i mając lepszą wyżerkę na szkoleniach.

Opowiadanie o tym jak to państwo walczy o sprawiedliwość i jak każdy powinien zgłosić zawiadomienie o przestępstwie, to tylko gra dla tłumu. Przecież rzadko kto sprawdza czy tak jest naprawdę. Prawo musi gwarantować każdemu obywatelowi bezpieczeństwo, mówią… Jak gwarantuje – widać tutaj: obywatele są narażani na skutki fałszerstw Antoniego Macierewicza i kolegów, w tym obelgi Jarosława Kaczyńskiego, zwanego Człowiekiem Wolności. Ja mam nie dostrzegać rzeczywistości oraz nie znać prawdy, bo ją ma ustalić Macierewicz. Tak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Tymczasem w interesie publicznym jest jak najszybsze zakończenie i rozliczenie tej działalności.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, inżynier mechanik, transportowiec

 

– Progress For Poland: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa/

– Progress For Poland: Zawiadomienie o przestępstwie – minęły cztery miesiące/

 

Fot. internet: Ogłupianie ludzi, w tym młodzieży, jest spowodowane działalnością grupy Macierewicza na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego cynicznie to wykorzystującego do rodzinnego „opomniczania” Polski i wpychania się do historii bez weryfikacji.

7 Komentarze

  1. Macierewicz otrzyma 33 tysiące zł nagrody za swoje działania. Nie można było go przecież ciągać po prokuraturach…

  2. Cały czas oczekujemy reakcji na ten materiał prasowy. lekceważenie go przez RP jest po prostu skandalem. Oznacza niezrozumienie o czym mowa lub celowe wykluczanie uczciwej oceny członka rządu i jego akolitów.

    • Wydruk niniejszego artykułu przesłałem w imieniu Progress for Poland (nie było mojego adresu) do Prokuratora Generalnego. Właśnie otrzymałem pismo na adres domowy, na temat rzekomej korespondencji elektronicznej kwestionującej, przesłanej do do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
      W związku z tym informuję Prokuraturę Polską, że jestem publicystą Progres for Poland i ekspertem, a nie prywatnym korespondentem. Adres redakcji jest podany poniżej, a także był na kopercie. Kwestionuję to jako fachowiec, a nie jako pan. Jest zresztą powszechne, że tego typu postępowanie występuje we wszystkich polskich urzędach, niezależnie od władzy, co niejednokrotnie tu opisałem.

  3. Otrzymałem kolejna odmowę (bez uzasadnienia jakiegokolwiek), tym razem z prokuratury rejonowej (poprzednio z okręgowej), wszczęcia śledztwa. Warto podkreślić, że rządzący ostatnio atakowali Sąd Najwyższy, że wszystko tam oddalają. Ja stwierdzam, że oddalają wszędzie, także teraz. Jest rzeczą skandaliczną, że Macierewicz może, tym samym robić co chce i jeszcze może ubliżać mnie, wraz z Jarosławem Kaczyńskim, co dochodzi.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: