Macierewicz z grupą kolesi “anulowali” raport komisji powypadkowej

6
811
Owoc hucpy Macierewicza: ofiary katastrofy jako dekoracja na pl. Piłsudskiego. Fot. Rafał Wodzicki; Progress for Poland

Hucpa smoleńska trwa: grupa kolesi Macierewicza zorganizowała tzw. konferencję prasową dzień po odsłonięciu pomnika schodów do nieba. W czasie jej trwania „anulowała” sobie infantylnie raport polskiej komisji smoleńskiej, bo nie lubi Laska i Millera. Zrobili rzecz bezprawną, a właściwie niemożliwą, bo przecież to dokument państwowy. Po prostu sobie powiedzieli, że anulują, co zresztą rząd zdjął z witryny rządowej już dawno. Każdą opinię można weryfikować, a nawet negować, ale drogą prawną, a nie wg widzimisię. Powinno to być oczywiste dla ciągle twierdzących, że mają jakiś związek z dobrą zmianą.

Obsesja wybuchowa Macierewicza jest eksploatowana od samego początku, czyli od wymyślenia przez niego tej pseudoteorii. To tyle co ja wykazuję jak niszczenie samolotu przebiegało. Brednie (inaczej nie da się nazwać) o wybuchach powtarzać zaczęli tzw. naukowcy polskoamerykańscy, wymyślając coraz to lepsze wersje. Zdumiewające jest to, że taka międzynarodowa grupa powstała, a do USA zleca się uzasadnianie wybuchów, żeby ludziom zamknąć usta.

Co jakiś czas pada rzecz o tym jak samolot upadł na ziemię, albo się ślizgał po terenie zalesionym. Samolot nigdy nie spadł na ziemię, ani nie szorował po terenie zalesionym. Kiedyś mówił to nawet sam Macierewicz, że samolot rozpadł się w powietrzu z tego wywodząc swoje teorie wybuchowe, a raczej przypasowując je – wcześniej wymyślone – do tego pomysłu. Nie mógł (nie mogli) zrozumieć skąd tyle fragmentów rozsypanych po obszarze katastrofy. Używanie tego określenia przeze mnie spowodowało pojawienie się określenia wrakowisko, bo przedtem nikomu nie przyszło do głowy, że to bardzo ważne jak są rozrzucone szczątki samolotu.

Świetne było wystąpienie redaktora Czuchnowskiego z Gazety Wyborczej do Macierewicza: jest pan kłamcą, będzie pan siedział, nie ma sensu panu zadawać pytań. Wyszedł on po tym z sali. Macierewicz nie umiał zareagować, bo przecież miał być gwiazdą konferencji. Myślał, że go będą serio pytać o jego stare-nowe wymysły. Nie spodziewał się takich słów prawdy.

Czuchnowski powiedział: nie uzgodniłem tego z redakcją. Wystąpiłem w imieniu tych, których Macierewicz i PiS niszczą i poniżają. W imieniu urzędników, ekspertów od lotnictwa i oficerów Wojska Polskiego, którzy katastrofę smoleńską rzetelnie i odpowiedzialnie badali.(…) Nie wytrzymałem. Uznałem, że trzeba kiedyś przerwać ten straszny teatr. I w oczy powiedzieć kłamcy kim jest. Trudno się z tym nie zgodzić, choć to była dla dziennikarza dramatyczna decyzja.

Ja wiadomo, ja też wystąpiłem do Prokuratury Krajowej z zawiadomieniem o przestępstwie fałszowania dowodów przez Macierewicza. Prokuratura skierowała sprawę do okręgowej, skomentowała, że piszę ogólniki, a za drugim razem postanowiła jeszcze obniżyć wagę, kierując do rejonowej. Efekt był oczywisty: jak zawsze – oddalono. Wszystko to opisałem w Progress for Poland. Naprawdę zawsze tak jest w ważnych sprawach, niezależnie od władzy. Tak więc pan Czuchnowski wystąpił także w mojej sprawie.

Jedną z pretensji do dochodzeniowców, cokolwiek nieprawdziwą jest, że wszystko polega na oglądaniu zdjęć… Zdjęcia są takim samym dowodem jak inne. Inną pretensją jest, że tyle jest dowodów, których komisja Millera-Laska nie uwzględniła. Cokolwiek to śmieszne jest: to prowadzący dochodzenie dokonują wyboru tego, co jest ważne i co z tego wynika. Jest i trzecia pretensja: że w ogóle wspomina się o tym, że Macierewicz wspominał o zamachu na Prezydenta polegającym na spowodowaniu katastrofy. Podobno nic takiego nie robił. Niestety: w dobie internetu nie da się ukryć, że Antoni Macierewicz wielokrotnie mówił w różnych miejscach i okolicznościach, że w Smoleńsku był zamach na Lecha Kaczyńskiego. Mówił to nawet w Parlamencie Europejskim.

Urzędnik premiera – Suski, znany ze niemądrych wypowiedzi, streścił co zrozumiał z serii o katastrofach lotniczych pokazywanej w telewizji: Rosjanie nie przeprowadzili koniecznej rekonstrukcji modelu samolotu. Jemu po prostu się zdało, że „Wojski wciąż gra jeszcze choć to echo grało”. Skoro w tych filmach czasem mówią o układania szczątków samolotów na siatce, to mu się zdało, że tak zawsze trzeba robić… Wypowiedział to tonem znawcy choć widać, że to przekaz obowiązujący PIS.

Kolejnym znawcą okazał się wszystkowiedzący Jacek Sasin – też wysoki urzędnik państwowy (wydawałoby się, że tacy powinni mieć pojęcie i rozumieć co się do nich mówi) także powtórzył przekaz PIS. Otóż wg niego: Nie jesteśmy w stanie w 100% powiedzieć co było przyczyną katastrofy. Dzisiaj możemy już ostatecznych wniosków nie sformułować, bo jest za późno. Zawsze będzie margines błędu jeśli pewne działania nie zostały przeprowadzone od razy po katastrofie, a powinny. Po prostu pozoruje także znawcę, próbując lekceważyć orzeczenia znawców prawdziwych. Moje także. Te w Progressie i eksploatyka.pl. No popatrzcie: nic się nie znam! Sasin z Suskim się znają…

Rezonerą-propagandzistką jest tu Joanna Lichocka (trudno ją nazwać dziennikarką, za jaką robi). Tonem przemądrzałości wygłasza sądy macierewiczowskie gdzie się da. Ona także nie szanuje prawdziwych specjalistów-wypadkoznawców. Tacy w ogóle nie są potrzebni. Ważny jest przekaz PIS, który ma spowodować głosowanie na ich paradobroć, przy jednoczesnym zachowaniu agresywności ludu pracującego miast i wsi wobec „totalnej” opozycji.

Tymczasem Joanna Kluzik-Rostkowska, która przecież współpracowała kiedyś z Jarosławem Kaczyńskim (można pogratulować ewakuacji z tego chorego kręgu) przypomniała rozmowę z nim: Macierewicz cynicznie zagrał na emocjach Jarosława Kaczyńskiego pogrążonego w żałobie i zrozpaczonego chorobą matki. Uderzył w jego najczulsze punkty. Na początku to wszystko tak nie wyglądało. Pamiętam rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim z czasów, gdy startowaliśmy z jego kampanią prezydencką. “Słuchaj, ja nie wiem, co się stało. Nie przesądzam, że stał za tym jakiś spisek. Ja po prostu nie wiem, co tam się stało” – usłyszałam od niego.

Widać więc, że ludzie, którzy pretendują do kierowania państwem, do czego jest potrzebne rozumienie dochodzeń, w ogóle nie mają pojęcia o czym mówią, za to są zobowiązani do powtarzania andronów za bandą Macierewicza. Tak napędzana grupa kolesi próbuje obrażać rzeczywistych ekspertów. Przyzwala im na to właściciel państwa, który sam nie ma pojęcia i dochodzi do prawdy od lat. Ludzie, którzy są wyznawcami tego sposobu bycia muszą być naprawdę niezbyt rozgarnięci lub cyniczni. Donald Tusk nazwał to paskudnym sporem, jaki dotknął nasz naród, ale przecież trudno to nazwać sporem. Infantylizm, fałszerstwa, wciskanie ciemnoty…

Katastrofa nie miała „przyjemnego”, wybuchowego przebiegu. Naprawdę było straszne, bo ludzie byli rzucani po rozpadającym się kadłubie. Naprawdę współczuję tym zainteresowanym, co muszą to czytać, dzięki awanturnikom, co myślą, że wystarczy zbudować pomnik schodków do nieba i 500+ pomników Lecha Kaczyńskiego w zamian za rozebrane pomniki Armii Czerwonej. Niestety – on też jest winny tej traumy społecznej, bo przecież to jego postępowania zastraszyło pilotów i wsparło takich ludzi jak gen. Błasik, który złożył nieprawdziwy meldunek, że wszystko w porządku. Pilot zapewne miał odwagę odmówić meldowania nieprawdy.

Konferencja z 11 kwietnia, gdzie ględzono niewymownie nawet po angielsku spowodowała nie tylko ostrą reakcję redaktora Czuchnowskiego z gazety Wyborczej, ale też pewną konsternację w środowisku: portal wPolityce, znany z propagandy PIS, wręcz napisał, po obowiązkowym „Na wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej przyjdzie nam jeszcze długo poczekać”, stwierdził, że „Opublikowany w środę raport techniczny nie przyniósł przełomu. Bo przynieść go nie mógł”.

Tego typu ekscesy mają być usprawiedliwiane tymi sukcesami, o których mowa jest na konwencji na Kamionku? To jest element odpowiedzialnego (co to znaczy?) rozwoju. Zasada pomocniczości Kościoła? Fundament etyki chrześcijańskiej? A to inna etyka jest niedobra? Jesteśmy obozem wolności? Państwo silne i skuteczne?

Platforma Obywatelska powołała grupę do odkłamywania wyczynów komisji Macierewicza. M. in. profesor Artymowicz pokazał tam, że żądne wybuch w centropłacie nie był możliwy, bo zachowała się płaska podłoga z tego rejonu. Na moim szkicu widać, że to przewidziałem dawno wiedząc dlaczego przełamał się centropłat. Podobnie przewidziałem bruzdy spowodowane przez zaczepiania elementów statecznika i skrzydła o ziemię. Po latach ten temat zaistniał. Widać z tego, że wrak w Polsce nie jest potrzebny dla ustalania prawdy. Potrzebne są kompetencje, których grupa Macierewicza nie ma. Ona nic nie ustala.

Jak wiemy, katastrofa jest wyjaśniona aż do bólu i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. To, że za nasze pieniądze utrzymywany jest zespół udający dochodzeniowy jest wyrazem pogardy dla narodu, któremu PIS usiłuje się podlizywać. Naród ma prawo być informowany przez ekspertów wysokiej klasy, a nie przez różne grupy kolegów fałszerzy.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, wypadkoznawca

6 Komentarze

  1. Hucpa trwa NADAL, Macierewicz dzisiaj w PENSYLWANII, w Amerykańskiej Częstochowie, gdzie pajac organizuje jakieś FORUM polonijne. Dzisiaj także o Smoleńsku.

  2. Rządzący nie są właścicielami państwa. Państwo należy do wszystkich obywateli. Macierewicz i Kaczyński grają Smoleńskiem, bo na tej narodowej traumie doszli do władzy. Tragedia i granie na emocjach mają przesłonić zawłaszczanie struktur państwa. Doskonale znają prawdę, ale oficjalne zamknięcie sprawy odbierze im argument walki i męczeńskiej śmierci zdradziecko zadanej, opadnie zasłona dymna, stracą wroga, z którym walczą, pozostanie skupienie się na sprawach wewnętrznych – a tu nie jest różowo.
    Obawiam się też, że podobni do fachowców z komisji Macierewicza ludzie zarządzają teraz instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo najważniejszych ludzi w państwie.

  3. Nie ma widzów -nie ma teatru. Zamilczeć oszusta na śmierć. Nie przychodzić na żadne spotkania, nie komentować, po prostu Macierewicz nie istnieje.

    • Sa widzowie I jest teatr.
      Skad taki wniosek??
      Utwierdza mnie w tym moj ostatni pobyt w Chicago oraz przelotne rozmowy i dyskusje z Polakami w sklepach i innych placowkach gdzie mozna spotkac rodakow.
      Nawet madrzy i wyksztalceni ludzie przeszli glebokie pranie mozgu w placowkach koscielnych oraz w tz. polonijnych mediach, ktore opieraja swoje przekazy na rzadowej telewizji oraz jej biura politycznego z sidziba w Toruniu skad wyplywaja wszystkie wytyczne i dyrektywy jedynie slusznej partii PiS pod przewodnictwem I sekretarza zwanego Prezesem.
      Smutne to jak wielu Polakow dalo sie zwiesc na bezdroza glupoty i nienawisci przez kilku cwaniakow w sukienkach oraz ich politycznych lokajow.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: