Min. Gliński likwiduje instytucje polskiej inteligencji

1
1073

 

W Polsce Ministerstwo Kultury tradycyjnie  wspierało wiele wartościowych inicjatyw kulturalnych, wydawniczych. Wiele pism literackich, czy zajmujących się również tematyką społeczną, bez wsparcia państwa nie nie miałoby szans egzystencji. Nie muszę tutaj wspominać jak wielką rolę w formowaniu się poglądów polskiej inteligencji odegrały takie pisma jak „Więź” i „Znak”.  Pisma te były miejscem wielu ważnych dyskusji, pisali tam postacie tak wybitne jak Tadeusz Mazowiecki, Zdzisław Szpakowski i wielu innych. W pismach tych ukazywało się wiele przekładów, w czach komunistycznych, było to takie, nie do końca przysłonięte okno na świat.

Po odzyskaniu wolności w 1989 roku pisma te nadal korzystały z pomocy ministerstwa, podobnie jak wiele innych pism literackich. Dzięki temu możliwych było wiele ciekawych debiutów literackich, Polska stanowiła część światowego obiegu w dziedzinie kultury.

Należy także zauważyć, że po 1989 roku mimo istniejących różnic politycznych, politycy potrafili konsekwentnie wypracować system wspomagania takich inicjatyw. Wiele z nich bez wsparcia państwa nie byłoby możliwych.

Obecnie minister kultury, Gliński wycofał pomoc dla wszystkich tak pism jak „Znak”, dla pism literackich, jeśli entuzjastycznie nie zgadzają się one z linią PiS-u. Minister zastosował cenzurę finansową wobec tych projektów. W czasach komunistycznych istniała cenzura ideologiczna, obecnie powstała cenzura finansowa.

W trakcie konferencji prasowej zorganizowanej na ten temat w Sejmie przyznawano, że i owszem pozostaje jeszcze droga odwoławcza, ale zastosowanie cenzury finansowej prowadzi do tego, że w wielu wypadkach Polska wypadnie ze światowego obiegu kulturowego.

Minister zapowiadał, że dokona wymiany elit, stworzy nową pisowską elitę i jak widać zabrał się do tego dzieła z rozmachem To oczywiście tragiczna wiadomość dla polskiej kultury.

Foto: Super Express

AJ

Wideo: @Platforma News

1 Komentarz

  1. Gliński to pajac, to ochłap człowieczeństwa, sparaliżowany przez chorego Kaczyńskiego. To nie tylko łekotka u obu pajaców a choroba psychiczna w powikłaniami jakiejś malarii czy dżumy. Ta chłopina za sprzeniewierzenie majątku z budżetu państwa zasługuje na wieloletnie więzienie bez prawa do zwolnienia.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: