Na 13 grudnia, nie rocznicowo

1
244

Nigdy nie lubiłem tekstów rocznicowych, omijałem je starannie, zazwyczaj były one zanudzaniem, ciekawej, fascynującej historii. Dzisiaj, w rocznicę stanu wojennego też nie będę pisał o zatrzymanych, aresztowanych, wyłączonych telefonach. Nie będę pisał dlatego, że historia w dzisiejszej Polsce stała się przedmiotem manipulacji i częścią wielkiego państwowego kłamstwa. W budowaniu kłamstwa uczestniczą władze państwowe , nauczając głupot w szkołach. Pragną wychować posłusznych sobie, bezmyślnych pozbawionych rzetelnej wiedzy niewolników.  Taki jest cel głupiej reformy systemu oświaty.

Nigdy nie przypuszczałem, że wrócą czasy, kiedy ponownie, jak za mojej młodości, organizować trzeba będzie tajne komplety dla młodzieży, chętnej poznania tematów zakazanych. Kiedyś spotykaliśmy się, rozprawiać z licealistami o Katyniu, o Bitwie Warszawskiej. Dzisiaj zmienią się tematy, ale historia, w czasie budowania polskiego kłamstwa,  ponownie staje się mrocznym przedmiotem pożądania.

Na tamtych tajnych kompletach w Gdańsku, rozmawialiśmy także o ruchu narodowym, o pułapce nacjonalizmu. Na tych spotkaniach, z niewiele młodszymi licealistami, byłem szczerze przekonany, iz ONR i inne zwariowane ruchy młodoendeckie ruchy to historia.  Myliłem się, okazuje się, że ONR, wygolony tępe, zakazane mordy endeckie, to dzisiaj wielka patriotyczna tradycja ! Przez myśl mi nie przeszło, że ruch pospolitych kretynów, w państwie tak ciężko doświadczonym przez zbrodnie  powstałe, wyniku ideologicznej, nacjonalistycznej pułapki, może odżyć i jeszcze cieszyć się cichym, ale poparciem władz. Zgroza!

Nie przypuszczałem, że to wróci, widać naiwny byłem, naiwnie uwierzyłem, że historia potrafi być nauczycielka życia. Niestety, jak widać nie potrafi. Przynajmniej w Polsce nie potrafi. Nie przypuszczałem, że ludzie zgodzą  się zostać niewolnikami, w imię jakiejś paronoicznej ideologii, w imię wstawania z kolan i dzielnego toczenia wojen o cmentarze z Ukrainą i Rosją. Idiotycznego opowiadania o dumie, rzekomo urażonej, z nieistniejącego powodu.

Tak, nie przypuszczałem, że możliwym będzie, sprowadzenie ludzi do roli niewolników, że pozwolą uczynić z siebie bezwolną galaretę, przemykającą w okolicy rozstawionych na ulicy koksowników, aby milicjanci mogli się ogrzać.

Gdy wczoraj w wigilię rocznicy stanu wojennego patrzyłem na policjantów, bezczelnie zachowujących się pod Sejmem, dostrzegłem tylko jedną różnicę w stosunku do 13 grudnia 1981 roku. Mundury pisowskich policjantów – milicjantów są ładniejsze, lepsze, lepiej skrojone. W zachowaniu, w tym co się działo, różnicy nie było żadnej.Chamstwo, policyjna przemoc, bezprawie, po pisowskiej stronie, pozostało, takie samo, jak wówczas 13 grudnia.

Foto: Fakty – Interia

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: