Nadchodzi sztormowa pogoda dla administracji Donalda Trumpa

2
58

Senacka Komisja d/s Wywiadu rozpoczęła dzisiaj przesłuchania w sprawie wpływania przez Rosję na proces wyborczy w USA oraz kontaktów kampanii prezydenta z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej.

Komisja w Izbie Reprezentantów za sprawą przewodniczącego Nunesa nie była w stanie pracować, stąd dochodzenie przejął Senat. Od rana w Senacie trwają przesłuchania, przesłuchanych ma zostać kilkudziesięciu świadków, w tym bliski doradca prezydenta Trumpa, mąż Ivanki Trump,  Jared Kushner. Jak dowiedzieli się dziennikarze, Kushner, pytany o swoje kontakty z Segiejem Gorkowem, prezesem rosyjskiego banku, objętego sankcjami (obszernie o tym pisałem wczoraj) , ma zamiar stwierdzić, że dążył do stworzenia nieformalnego kanału komunikacyjnego z prezydentem Putinem. Zdaję sobie sprawę, że takie nieformalne kanały mogą odegrać konstruktywną rolę, w tym wypadku, jest to jednak tłumaczenie absurdalne. Nieformalny kanał z Putiem, posiada przecież sekretarz stanu Rex Tillerson.  Ponadto Kushner rozmawiał z Gorkowem na długo przed dymisją generała Kelly’ego, który również posiadał głośny, nieformalny kanał komunikacyjny  z Rosją.

Tak naiwne tłumaczenie, może jedynie sugerować, że administracja ma w tej sprawie, coś do ukrycia.

Senat dopiero rozpoczyna pracę, więc poczekajmy, do czego dochodzenie doprowadzi, senatorzy w Komisji zapowiadają dobrą, ponadpartyjną współpracę. Czy tak będzie? Zobaczymy.

Spiker Izby Paul Ryan powiedział, że bardzo liczy na senackie dochodzenie, gdyż w Europie niedługo bardzo ważne wybory. Nie ulega wątpliwości, że dochodzenie to, ujawnione kontakty są dla administracji ambarasujące.

28 kwietnia rząd na zieloną trwkę?

30 kwietnia, media podsumowywać będą, pierwsze 100 dni administracji prezydenta Trumpa.  Może zdarzyć się tak, iż rząd w tym czasie wysłany zostanie na przymusowy urlop, co z pewnością zepsuje podsumowania.  28 kwietnia wygasa rezolucja Kongresu USA, umożliwiająca finansowanie bieżącej działalności rządu. Kongres może, ale nie musi, przedłużyć terminu działania rezolucji. Obie partie deklarują, iż nie chcą doprowadzić, do sparaliżowania pracy rządu.  Zanim to jednak nastąpi, różne grupy ustawodawców mogą próbować wymusić na administracji zmianę budżetowych preferencji.

Ann Romney już rozpoczęła turę po USA, w trakcie której agituje republikanów do przeciwstawienia się budżetowym cięciom, wydatków proponowanych przez administrację.  Mieszkańców Illinois niepokoi drastyczne o 97% ograniczenie wydatków na ochronę czystości wód Wielkich Jezior. Sprawą zainteresowane jest również Wisconsin, skąd pochodzi Spiker Izby i szef personelu Białego Domu. Ustawodawcy, republikanie i demokraci mogą doprowadzić do zmiany decyzji w tej sprawie. Budżet EPY może zostać poważnie zmieniony.

Kongres wkrótce ma zająć się reformą podatkową, choć w tej ważnej dla prezydenta sprawie na razie nie ma żadnego projektu.  Przygotowanie ustawy reformującej system podatkowy jest czynnością wysoce skomplikowaną, nie da się tego zrobić na kolanie.  Na razie reformę rozważamy, w sferze planów, podobnie jak wielki plan prezydenta przeznaczenia biliona dolarów na inwestycje w Infrastrukturę. W Kongresie USA wielu jest fiskalnych konserwatystów, którzy oponować będą przeciwko powiększaniu deficytu.

Prezydent po nieudanej próbie odwołania “Obamacare”, mówił o współpracy z demokratami, w tej sprawie. Paul Ryan szybko sprowadził prezydenta na ziemię, przypominając, że demokraci nie będą współpracować przy odwołaniu reformy systemu ubezpieczeń medycznych prezydenta Obamy.  Ryan tutaj ma racje, zwłaszcza, ze demokraci w Kongresie są pod silną presją własnego elektoratu, który domaga się, aby, ani ani na centymetr, nie ustępować prezydentowi Trumpowi.

Dotyczy to także nominacji Neila Gorsucha do Sądu Najwyższego.  W przypadku obstrukcji Demokratów, Republikanie grożą wprowadzeniem tak zwanej „opcji nuklearnej”, czyli zmiany reulaminu Senatu i zatwierdzenia nominacji zwykłą większością głosów.

Prezydent ostro krytukuje republikański „Freedom Caucus”, czyli Klub ustawodawców dawnej Partii Herbacianej. Bez porozumienia z tym klubem, cała agenda prezydenta, legnie w gruzach. Stąd także  naiwne deklaracje o szukaniu porozumienia z demokratami.  Demokraci nie poprą cięć w wydatkach socjalnych, czy radykalizmu w postaci praktycznej likwidacji EPY.

Systematycznie spada poparcie dla prezydenta. W tej chwili jego działania aprobuje 37% Amerykanów.  W sondażu przeprowadzonym w okręgu wyborczym szefa Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów,  Devine Nunesa, może on w kolejnych wyborach stracić swój mandat.

Ivanka Trump została asystentem prezydenta. W budynku administracyjnym posiada woje biuro, choć z pracę nie pobiera wynagrodzenia. W kampanii wyborczej wielokrotnie zapewniała, że nie będzie pracować w Białym Domu. Ciekaw jestem jak poradzi sobi, z wiszącym nad nią, jak miecz Demoklesa, „konfliktem interesów”.

Foto: McClatchy

Wideo: CNN

Andrzej Jarmakowski

2 Komentarze

  1. Mike Flynn właśnie zgodził się zeznawać. Powie wszystko, o swoich sprawkach i o związkach Trumpa z Putinem.

    Założę się , że znajdzie się teraz wiecej takich osób, jak śledztwo sie rozkręci i kolejnym osobom postawione bedą zarzuty prokuratorskie.

    Nikt nie będzie chciał iść do więzienia, osłaniając Trumpa.

    Wyszło też na jaw, że Putin (jego ludzie) zatrudnił ponad 1000 trolli, którzy rozsiewali w czasie kampanii wyborczej fałszywe informacje o Clinton – w obrotowych stanach.

  2. A tu Flynn chce immunitetu. Niewinni nie potrzebują immunitetu. Administracja chce coś ukryć. Mam nadzieje, że się nie uda.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: