NOWOCZESNA: jedyna reakcja to pretensje

2
507
10.2015 - Grochów Wielki

Na fb napisałem informację na temat tego, co piszę od jesieni na temat Nowoczesnej o treści: Informuję, że Nowoczesna nie ma zamiaru rozwiązywać wskazanych przeze mnie spraw. Za to dobrze działa propaganda i cenzura. Np. artykuł Progresu jest zawsze usuwany natychmiast i nigdy nie ma reakcji na tę krytykę prasową. Widać nowocześnie jest mieć ją w nosie.

Koleżanka z czasów gdy próbowałem coś zrobić w Nowoczesnej, była uprzejma napisać pod tym komentarz, że jej się to nie podoba. „Co chcesz takim wpisem osiągnąć. Jeśli uważasz, że jesteś jedynym sprawiedliwym na tej ziemi, i jesteś zbawcą narodu to porwij za sobą ludzi i zrób coś konstruktywnego, a nie judź. Czy nie znudzi ci się ciągle pisać i mówić go samo. Jestem obrażony na Nowoczesną. Nikt mnie nie lubi, bo ja chciałem dobrze, a wy…Nie tędy droga, Rafale”…

Koleżanka, a także nikt inny nie był uprzejmy zareagować na niewłaściwe zachowania tak pojedynczych osób jak i struktury. Po prostu zaczęli udawać, że nie ma sprawy, a tak naprawdę i mnie. Banalność i śmieszność nazwy Nowoczesna oraz nazywania się Nowoczesnymi w tym kontekście poraża. Nawet nie rozumieją, że jest obowiązkiem profesjonalisty reagowanie na wszelkie zło i wykorzystywanie potknięć do polepszenia organizacji. I to zanim sprawa wypłynie na zewnątrz. W systemach nieprofesjonalnych za to atakuje się przynoszącego złą wiadomość, jak dawniej zrzucano posłańca złych wieści ze skały i udaje się, że nic się nie stało. Bo to przecież judzenie i niekonstruktywne działanie! Takie bzdury porażają ze strony, która nic konstruktywnego nie zrobiła. Koleżanka publicznie sugeruje, że moje pisanie ma mi się znudzić i po cichu mam znosić zarówno szkody uczynione mnie, jak i ukrywać prawdę o kompromitujących działaniach. Mam atakować tylko PIS, bo tam nie należałem? Z przykrością musiałem zareagować ostro na takie idiotyzmy rodem z PRL. Tych co w układzie nie obchodzi zło mają pretensje, że ktoś im przeszkadza w zapominaniu o tym! Koleżanka w ogóle nie widzi, że trzeba mi pomóc i to w niejednej sprawie i że to przecież szczyt chamstwa tak traktować człowieka w ogóle, jak to się zdarzyło i dzieje.

Jest to dla mnie materiał naukowy oczywiście, bo przecież pokazuje dosłownie dlaczego systemy eksploatacyjne są ciągłe kulawe. To pokazuje zasadniczą przyczynę spowalniania rozwoju: zupełną nieumiejętność wykorzystywania i naprawiania błędów – cudzych i własnych. Wynika z braku potrzeby współpracy, czyli każdy sobie rzepkę skrobie. Ile razy interweniuję – tyle razy jestem zbywany, albo atakowany. Jak mam zebrać ludzi i pokazać, skoro ludzie, którzy powinni mnie wesprzeć i wykorzystać wiedzę bardzo szczególną udają, że zniknąłem, albo piszą do mnie takie rzeczy?

Oczywiście koleżanka by tego nie napisała, gdyby Nowoczesna umiała szybko odpowiednio zareagować na to co piszę. Uznała, że skoro oni przemilczają to musi bronić ich – działaczy przede mną. Klasyczny schemat psychologiczny. Brak samokrytycyzmu powoduje wymuszanie obniżenia poziomu do swojego i doradzanie, że nie tędy droga, choć właśnie tędy. Podstawą zwalczania zła jest nagłaśnianie mobbingu, przemocy i wszelkiego wadliwego. To Nowoczesna powoduje eskalację spraw takich udając, że ich nie ma. Jako audytor stwierdzam, że wewnątrz nie stosuje ona tego, o czym mówi w telewizji. Bierze problem na przeczekanie. Nie jest to nowoczesne w ogóle, bo widuję te zjawiska często i drogo za to doświadczenie płacę. Nowoczesna oczekuje ludzi sukcesu, co mają dość pieniędzy. Paradoksalnie oznacza to marnowanie wysiłków dobrych, bo przecież wtedy zaczynają one być podejrzane. Dlatego m. in. należy problemy rozwiązywać wewnątrz, a także stawiać na stanowiskach kierowniczych osoby kompetentne i samokrytyczne.

Takie zachowania są też skutkiem uniemożliwiania mi pracy w Nowoczesnej, gdzie po prostu królują działania powierzchowne i nie ma nawet kiedy o tym mówić. Członkowie nie mieli szansy pobrać wiedzy, którą mam i zachowują się trywialnie, nie mając dość samokrytycyzmu i wiedzy o działaniu systemów w sobie. Jak pisałem, samo nazywanie się Nowoczesnymi jest tak samo idiotyczne jak bezprawne działania PIS, gdzie które kpi ze sprawiedliwości i prawa.

Jak pisałem, jest to dla mnie zawód bardzo poważny i zagrożenie dla Polski. Po raz kolejny się przekonać, że król na golasa lata i nie ma z kim gadać to nic przyjemnego. Nazywać to, co piszę, po przeczytaniu tego co opublikowałem (albo ktoś nie przeczytał, albo nie rozumie) judzeniem, bo jestem obrażony jest żenujące! A kpiny typu zbawca narodu, czy najmądrzejszy na świecie, bo się nie daję zbyć i spełniam społeczny obowiązek informowania społeczeństwa, to już szczyt wszystkiego. Działanie na szkodę Polski w imieniu Nowoczesnej.

Zapisałem się do Nowoczesnej, bo w dobrym kierunku zaczęła i miałem nadzieję, że przy mojej pomocy to wzmocni. Miałem też nadzieję, że wzmocni to moje działania, a także pozwoli poznać ludzi, którzy zauważą moje kwalifikacje i dadzą ciekawą pracę. Niestety w Nowoczesnej ludzie sukcesu to tacy, co mają pieniądze i nic ich nie obchodzi własny członek mający szczególne doświadczenia. Różne działania dla seniorów itp. dotyczą też tego tłumu seniorów, ale obcych i nie zawracających głowy. Organizację należy polepszać własnym działaniem, a nie wyciszaniem krytyki. Jest ona zjawiskiem najczęściej zewnętrznym. Wypychanie krytyki wewnętrznej do sfery zewnętrznej powoduje utratę kontroli nad nią i ewidentne straty. M. in. dlatego Nowoczesna utraciła silne poparcie.

Wyszło więc, coś podobnego do relacji dziennikarza śledczego, który wnika do organizacji, aby odkryć nieprawidłowości. Obowiązkiem dziennikarza jest pisać prawdę, być rzetelnym. Podobnie jak naukowca, eksperta, którym jestem. I nie znudzi mi się, bo taka jest potrzeba społeczna i to wynika z mojej wiedzy na temat inżynierii eksploatacji. Między innymi dlatego wielu musi samotnie walczyć latami, przy okazji będąc atakowani, czy wręcz zastraszani, bo się nie podporządkowują tłumowi i nie dają się wyciszyć. Koszty tego są ogromne, co już nie obchodzi nikogo.

Opisanie takiej sytuacji się właściwie nie zdarza. W każdym razie nie widziałem. A jest to rzecz bardzo cenna, bo pokazuje organizacjom – nie tylko Nowoczesnej – zjawiska ciągle występujące i niszczące ich systemy. M. in. unowocześnianie systemów eksploatacyjnych Polski wymaga umiejętności czytania materiałów dochodzeń i raportów z audytów oraz korzystania z nich. Tylko czasami wystarczy sama wiedza intuicyjna. Sukcesy osiągnięte przy jej zastosowaniu nie oznaczają bynajmniej, że nie trzeba wiedzieć nic więcej, bo zawsze przyjdą problemy trudniejsze, wymagające organizacji na wyższym poziomie, a więc współpracy.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

Fot. Nowoczesna: Akcja informacyjna na placu wielkogrochowskim Rondo Wiatraczna. W głębi autor na tle opracowanego przez siebie planu sieci metro+kolej aglomeracyjna. Nic z tego zdjęcia nie pozostało: nawet Universam (w tle), pierwszy polski supermarket rozebrali. Prócz posłanki, którą promowałem…

2 Komentarze

  1. Okazuje się, że pretensje są też o to, że kontynuuję ten temat. Po prostu porady: zajmij się czymś innym, nie mają obowiązku odpowiadać, przesadzasz… Ludzie w ogóle nie rozumieją, że mają obowiązek zajmować się krytyką medialną, że nie można pozwolić na to, żeby tak się zachowywali ci, którzy pozują na zbawców (wszystko jedno z jakiej opcji), a szczególnie, że dzieje się bardzo źle! Co to za opozycja, która nie potrafi uczciwie rozwiązać takiej sprawy, tylko infantylnie udaje, że nic się nie stało. Dla mnie to kompromitacja kolejnej organizacji. I to budzi strach przed prymitywna siła PIS.

  2. Naprawdę nienowoczesne jest to, że Nowoczesna udaje, że nic się nie stało, a nawet nagradza awansami za to, że ktoś nic nie zrobił w takie ważnej sprawie. Naprawdę pożałowania to godne. I groźne dla Polski, że opozycja, która miała realną szansę tak się ośmiesza dzień po dniu. Im nawet nie przeszkadza, że taka opinia idzie w świat. Przecież to i tak się rozmyje. Naprawdę żenujące widowisko.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: