NOWOCZESNA walczy z PIS za pomocą SELP i Lubnauer

4
186
Fot. Rafał Wodzicki, Progress for Poland

Od razu przypomnę, że byłem ekspertem sieci SELP (Sieć Ekspercka Lepsza Polska), a także członkiem Nowoczesnej, mając nadzieję, że będzie ona wnosić nowe zasady eksploatacji, zgodnie z wypowiedziami początkowymi. Na ich podstawie się zapisałem, pokonując swoją apolityczność. Byłem przekonany, że oni oczekują mojej wiedzy, a ja będę miał wsparcie w jej implementacji. Niestety, wyczyny członków tej organizacji kazały mi się sprzeciwić im tak jak PIS. Mam cicho siedzieć, bo tak. Wszelkie próby zwrócenia uwagi na te problemy zostały zlekceważone, jak wszędzie. Żadnej reakcji ze strony działaczy, z Petru i Lubnauer na czele. Gdy nie odpuszczałem i pisałem o tym publicznie szeregowi członkowie uznali za stosowne zwracać uwagę, że to nudne i powinienem już przestać. Kolejnym etapem było chamskie wyzywanie przez działaczy. Szczególnie piękne było wyzywanie od hejterów ze strony wydawcy i redaktora pisma partyjnego Nasze Czasopismo, przewodniczącej ekspertów wymiaru sprawiedliwości i praw człowieka! To po prostu śmieszne! Inny wyzywał mnie od frustratów. To przypomina zrzucanie ze skały przynoszących złą wiadomość.

No i na tym tle SELP publikuje swoje uwagi na temat złej zmiany, jaka rządzi w Polsce. Nie widać tam myśli głębszej niż to, co słychać i widać w mediach. SELP ma dwa lata na zaproponowanie spójnej wizji Lepszej Polski, w której każdy zasługuje na godne życie, bezpieczeństwo wyrażania poglądów i szansę na realizację marzeń. Nowoczesna ma kompleksowy program, a eksperci stale pracują nad nowymi rozwiązaniami dla Polski. „To o co walczymy dzisiaj, tworzy nasze wspólne jutro”. Takie hasła i komuna puszczała za głębokiego Stalina.

Zagrożenia, których dzisiaj nie nauczymy się zwalczać, uderzą podwójnie w niedalekiej przyszłości, czytamy dalej.  Jak zwalczać wielkie zagrożenia skoro się nie umie zwalczać zagrożeń wewnętrznych i zastępuje się to głupawymi i chamskimi tekstami ubliżającymi własnemu człowiekowi? A może to walczycie o to, żeby nie przeszkadzać idiotom? Tak każde sądzić wypowiedź działacza na mój temat, gdy zwróciłem uwagę na te nieprawidłowości: Sorry, ale tekst przypomina wynurzenia frustrata, który nie pasuje do demokratycznej większości. To przypomina wypociny PIS na temat demokratycznej większości. To ma być dobra drużyna pod wodzą dobrego selekcjonera, nadziei Polski…. To przeraża. Za eksperckie uwagi znów można usłyszeć wyzwiska! To ta Lepsza Polska ma być? Jako żywo przypomina to dobrą zmianę czy odpowiedzialny rozwój PIS, czyli propagandę prostą!

A oto przemówienie Katarzyny Lubnauer po wyborze:

Musimy uruchomić potencjał, by stać się najpierw wiodącą siłą opozycji, a potem sięgnąć po pierwsze miejsce.

JAK TO MUSICIE URUCHOMIĆ. A PRZEDTEM NIE MUSIELIŚCIE?

Chcę partii gdzie wygrywają najlepsze pomysły, a ciężka praca posłów i struktur jest doceniana. Musimy zacząć wykorzystywać lepiej nasze zasoby i zdecydowanie w większym stopniu korzystać z pomysłów naszych działaczy.

JAK MAJĄ WYGRAĆ NAJLEPSZE POMYSŁY SKORO MACIE GDZIEŚ WIEDZĘ CZŁONKÓW I LEKCEWAŻYCIE CO MÓWIĄ?

Podkreśliła, że Nowoczesna chce reprezentować aktywną klasę średnią i aspirujących do niej Polaków. – Nowoczesna powinna stać się ikoną aktywnej klasy średniej. Klasy która każdego dnia jest zdradzana i obrażana przez PIS. Musimy ponownie zakotwiczyć się w grupie ludzi aktywnych i odzyskać dla Nowoczesnej poparcie wśród większej liczby przedsiębiorczych Polaków.

JAK MA REPREZENTOWAĆ KLASĘ ŚREDNIĄ SKORO NIE INTERESUJE JEJ TO CO SIĘ Z NIĄ DZIEJE? CZEMU SIĘ OBURZACIE NA OBRAŻANIE AKTYWNYCH, JEŚLI SAMI TO ROBICIE?

Najtrwalsze porozumienia są te, które są zbudowane na zasadzie wzajemnej korzyści wszystkich stron – dodała.

JAKIE WZAJEMNE KORZYŚCI SKORO NIE MA PODSTAWOWYCH MOŻLIWOŚCI POROZUMIEWANIA SIĘ. PRZEZ ROK PONAD TYLKO PRETENSJE…

Katarzyna Lubnauer, ani nikt inny, nie zareagował w ogóle ani na moje działania wewnętrzne, ani na publikacje w Progress for Poland narażając mnie m. in. na te wyzwiska. Do reagowania nie był potrzebny wybór na przewodniczącą.

A o to zakres mojej szczególnej wiedzy, która mogła pozwolić Nowoczesnej stworzyć oryginalne pole działania. Jak wiadomo jestem inżynierem eksploatacji i eksploatykiem. Mam więc spojrzenie naukowe na systemy. Szczególne doświadczenia pozwoliły mi zauważyć wiele zjawisk w systemach, które przecież zawsze są eksploatacyjne. Nowoczesna też takim jest. Można do wielu rzeczy dojść intuicyjnie, jednak, że każdy głupi to może. Że od razu nie popełnia się błędów i to zupełnie trywialnych. Nie chroni od nich nawet świadoma wiedza z tego zakresu. Konieczna jest bezustanna dyskusja i weryfikacja poczynań. Wymaga to oczywiście wymiany zdań, ale też współpracy. Trzeba budować kulturę organizacyjną opartą na tym. To nie było w ogóle możliwe. Ważna była tylko propaganda prosta z nazywaniem siebie nowoczesnymi na czele. No więc usiłowałem te wartości i wiedzę promować, jako członek… Tak koncertowego lekceważenie nie doświadczyłem nigdzie, choć doświadczenie mam duże..

Jako dochodzeniowiec, jestem autorem ważnych opinii na temat katastrofy smoleńskiej i fałszowania dowodów smoleńskich (można przeczytać w Progresie). Wydawało się, że powinno to budzić zainteresowania Nowoczesnej i być wykorzystane do walki z PIS. Można nawet zrobić prezentację pokazującą całą głupotę macierewiczowskich absurdów o wybuchach. Nic z tych rzeczy. Jego krytyka opiera się właściwie na wiadomościach medialnych.

Jako poszkodowany przez kompletnie niewydolny i nieprofesjonalny wymiar sprawiedliwości mam szczególne doświadczenia. Postawienie w takiej sytuacji eksperta inżynierii eksploatacji pozwala przecież sformułować liczne wnioski audytowe. Na ten temat też pisałem w Progresie. Zawsze można poczytać, tylko widocznie się niewielu chce, a podejmować działania już wcale. Wystarczy napadanie na ministra Ziobrę, że to nie tak. Nowoczesna też atakuje, a swojej wiedzy nie ma, bo nie chce.

Z konieczności niejako stałem się varsavianistą: zająłem się przede wszystkim nieprawidłowym nazewnictwem prawobrzeżnym Warszawy. Przy okazji wyszło, że jako specjalista transportu zacząłem zauważać nieprawidłowości w jego projektowaniu w dzielnicy i Warszawie w ogóle. Jak już pisałem – okazało się, że Nowoczesna ma to gdzieś. Także to, że jednym z moich osiągnięć jest kolej miejska w Warszawie. Zupełnie to pomijając organizacja dzielnicowa zajęła się absurdalnymi zabawami w ankiety wśród ludności – na temat tramwaju przez działki na Gocław. Nowoczesna zupełnie zrezygnowała z wykorzystania własnej wiedzy. Przystąpiła do budowy bele jakiego programu Pawła Rabieja – kandydata na prezydenta pod tytułem Serwus Warszawo. Kandydat ten także nie zainteresował się tym, co piszę. Nie zrozumiał, że to ważne i chce rządzić? No tak: kierować eksploatacją chcą kierować ludzie o miernych kompetencjach eksploatacyjnych.

O budowie kultury współpracy i zarządzaniu wiedzą nie ma mowy. A może jest – tylko mowa. Zwracanie uwagi jest traktowane jako zawracanie głowy. Natręctwo wręcz. Nieraz w ogóle nie dochodzi do wymiany zdań. Opisane zachowania to są działania na szkodę Nowoczesnej i jej wyborców. Mają wszelkie cechy głupoty. Jak chcą walczyć z PIS? Chcą, żeby ich wspierać, gdy oni okazują lekceważenie i zachowują się po chamsku? Sam muszę wykazywać wady PIS, bo mieliście gdzieś wszystko co wniosłem. Sam muszę się narażać np. na odmowę prokuratury. Tak samo awansujecie kiepskich ludzi wg układów. Naprawdę nie robi się Nowocześnie od nazwy Nowoczesna, podobnie jak nie robi się prawnie i sprawiedliwie od nazwy PIS.

Ryszard Petru – nadzieja dla Polski – serdecznie pozdrawia i podaje numer konta. Pamiętajcie, że trzeba się tam zgadzać na wszystko, bo inaczej, można być wyzwanym od frustratów i hejterów oraz wywalonym, a przynajmniej pouczonym, że skoro władza tak się zachowuje to trzeba się zamknąć. Starawe to cokolwiek: w wielu organizacjach tak jest. Na pewno nie jest to nowoczesne. Ryszard Petru i inny działacze też udają, że nie ma sprawy. Także SELP, gdzie wiedzą jak pouczać PIS, ale nie wiedzą jak zachowywać się minimalnie kulturalnie i zarządzać wiedzą. Samo nazwanie się ekspertem nie czyni eksperta.

Już kilka razy usłyszałem: coś ty się do tych idiotów zapisał…. Pewien prostak znów atakował mnie słowami, że nawet w Nowoczesnej mnie nie chcą…. I widzą to wszyscy i nie reagują. Bardzo to smutny koniec. Po drodze słyszałem, że nie powinienem pisać nic krytycznego, bo ich znam! Teraz słyszę, że nie należy pisać tej prawdy, bo przecież trzeba walczyć z PIS. Ale przecież PIS – co by nie powiedzieć – to się potajemnie przygotował i używa dziś nawet elementów inżynierii eksploatacji. Jak chcecie z nim walczyć jeśli sami to lekceważycie i posługujecie się ogólnikami z mediów i nieweryfikowanymi ekspertami. Nie można stosować taryfy ulgowej, bo się kogoś zna, albo jest „mniejszym złem”. Gdzie mam się podziać?

Bardzo poważnym zarzutem jest kompletne niezrozumienie tego, że należy dbać o wizerunek całym sobą, a nie tylko propagandą. Trzeba pilnować spójności między tycm co się mówi i co się robi. Lekceważenie publikacji medialnych na pewno się mści, choć nie koniecznie w sposób widoczny i natychmiastowy. I dlatego mam ambiwalentne odczucia wobec wyboru Katarzyny Lubnauer. Po czynach ich poznacie. Czy będę miał okazję pisać coś innego o Nowoczesnej?

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

Fot. Rafał Wodzicki: o programie Nowoczesnej z września 2016 r. miałem pisać, jako o czymś pozytywnym. Miesiąc później okazało się, że byłoby to śmieszne po prostu. Nawet go nie czytam.

4 Komentarze

  1. Może coś mi umknęło, ale jak do tej pory nie usłyszałam propozycji konkretnych rozwiązań w jakiejkolwiek dziedzinie. Słychać ciągle okrągłe zdania bez treści. Po co była szopka z wielka tablicą, na której zbierano postulaty od mających nadzieję na zmianę ludzi? Nazwa Nowoczesna zobowiązuje do nowoczesnych, wręcz nowatorskich działań, zamiast tego mamy do czynienia z powielaniem schematów a zapowiadanych innowacji nie widać.
    Pozostaje mieć nadzieję,że zmiana szefa pociągnie za sobą zerwanie ze schematami…podobno nadzieja umiera ostatnia…

  2. Zadziwia słabe zainteresowanie tak poważnymi sprawami. Może z tego wynika lekceważenie publikacji medialnych? Niech tam se piszą….

  3. Wszyscy w Nowoczesnej dalej udają, że nic się nie dzieje, a od tego Nowoczesna ma być nadzieją Polski. Ręce opadają!!!! Pełen infantylizm. Ludzie się nabierają, bo z bliska nie widzieli, tylko w mediach.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: