Oświadczenie Polskiego PEN Clubu

2
359
Warszawa, demonstracja u stóp pomnika gen. de Gaulle'a. Fot. Rafał Wodzicki; Progress for Poland

Przez dwa lata poróżniono nas z najbliższymi sąsiadami, ze wspólnotą krajów sprzymierzonych i ze strategicznymi partnerami państwa polskiego. Każdy kolejny konflikt wszczyna się w imię fikcyjnej obrony Polski przed fikcyjnym atakiem na jej interesy i dobre imię, obsesyjnie powracając do realiów wojny sprzed czterech pokoleń. Z awersji do własnego państwa obraca się wniwecz dorobek ostatniego ćwierćwiecza, w którym odrodzona Rzeczpospolita, współtworząc system europejskich przymierzy, konsekwentnie i skutecznie urzeczywistniała historyczne pojednanie z Niemcami, z narodem żydowskim i ukraińskim. Przyjazne relacje z niepodległą Ukrainą osiągnęły wówczas poziom niebywały w dziejach wzajemnych stosunków. Niszcząc je dzisiaj, dąży się do bałkanizacji Europy Środkowej. Wizerunek Polski odstręczająco nieracjonalnej pogłębia jej złowróżbne osamotnienie w świecie.

Rzekoma „polityka wstydu” ustępuje miejsca polityce bezwstydu, nieraz zakrawającej na świadomą prowokację. Prowokacyjny charakter ma koncesjonowanie rozzuchwalonych bezkarnością kapturowych patriotów, coraz tłumniej manifestujących pod skrajnie rasistowskimi hasłami i aż za dobrze znanymi symbolami neofaszystowskimi.

Prowokacją jest zaproszenie przez posła na Sejm RP na polskie Święto Narodowe proputinowskiego włoskiego neonazisty, we własnym kraju skazanego za działalność terrorystyczną. Od lat związany też z brytyjskimi narodowcami negującymi Holocaust w przemówieniu inaugurującym warszawski Marsz Niepodległości nawoływał on do „przejęcia ulic”.

Prowokujący był wybór daty Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Zagłady (tuż przed 50-leciem rocznicy niechlubnego Marca 1968) na przyjęcie przez Sejm, a następnie Senat nowelizacji ustawy o IPN, a także wzniecona przy tej okazji antysemicka wrzawa.

Wśród aktorów tego haniebnego spektaklu wyróżnił się dyrektor Programu 2 telewizji publicznej, który na jej antenie pozwolił sobie na kpiny z ludobójstwa. Negujące realność Zagłady szyderstwo z komór gazowych, znane z praktyki neonazistów, nosi po angielsku miano Holohoax.

Wspomniana nowelizacja wbrew propagandzie nie ma na celu zwalczania kłamstwa oświęcimskiego i neofaszyzmu. Mieści się w złej tradycji ścigania zbrodni obrazy majestatu – w tym wypadku państwa i narodu polskiego. Pozbawienie wolności za arbitralnie orzeczone fałszowanie historii Polski to pomysł rodem z ustawodawstwa putinowskiej Rosji. Istotą aktu przyjętego przez obie Izby jest wprowadzenie cenzury podmiotowej, i to pod groźbą kary wieloletniego więzienia. Grozić ma ono m. in. za przypisywanie Polakom jakichkolwiek zbrodni wojennych lub zbrodni przeciw ludzkości podczas wojny lub nawet w latach 1925–1950 (jak w stosunku do Ukraińców). Ten cenzuralny zakaz musi z góry zakładać wywołanie konfliktu z narodami, które w pamięci zachowały przykłady takich zbrodni.

Cenzuralna „maszyna bezpieczeństwa narracyjnego”, jak to zawczasu określił doradca Prezydenta RP, tworzy zmitologizowany obraz wojny sprowadzonej do wymiaru batalistycznego i martyrologii własnego narodu. Antygermanizm, antyukrainizm i antysemityzm służą antyeuropejskości. Wszelki sprzeciw propagandowa „narracja”, rozogniając konflikty zewnętrzne, marcowym wzorem przedstawia jako akt zdrady.

Nadaje to rozłamowi w kraju charakter nieodwracalny. W tej przewrotnej logice pogłębić go mają wezwania do wspólnej obrony Polski przed krytyką z zewnątrz.

Oby niepodległa Polska przetrwała ten samobójczy paroksyzm.

Warszawa, 8 lutego 2018

2 Komentarze

  1. Zglebiajac historie Polski nie da sie nie zauwazyc pewnej analogii. O czym mowa ?
    Po odzyskaniu przez Polske niepodleglosci w okresie miedzywojennnym doszlo do podobnej sytuacji jaka ma miejsce obecnie.
    Zmobilizowany niepodlegloscia narod szybko rozpoczal odbudowe wolnej ojczyzny. Niestety obce panstwo poprzez swych przedstawicieli skutecznie drazylo kazda dziedzine zycia nowo odrodzonego kraju.Szybko stalo sie pijawka na tym mlodym organizmie wysysajac odzycze soki I infekujac ten organizm oraz jego wszystkie grupy spoleczne jadem nienawisci.Chore czlonki nie wymieraly naturalnie lecz mimo swej choroby stawaly sie co raz mocniejsze i zaczely atakowac zdrowe.
    W efekcie tego mlode panstwo tracilo wciaz na swej wartosci tracac pierwotny zapal.Nastapily podzialy na tle spolecznym, kulturowym, religijnym I rasowym. Mimo tego propagowano idee o wielkosci i dobrobycie oraz o niebywalej sile I skutecznosci panstwa.W najwiekszych osrodkach ksztaltowania pogladow nieprzerwanie saczono do uszu sluchajacych mit o wielkosci I potedze a o jawne potkniecia oskarzano ‘obcych’ ktorzy od setek lat byli czescia spoleczenstwa.
    Kim byl Kon trojanski ktory otworzyl bramy do spustoszenia tego mlodego panstwa?
    To Watykan oraz jego przedstawiciele skutecznie zainfekowali tamten mlody organizm w czasach narodowego zrywu ku niepodleglosci. Analogicznie dzieje sie obecnie. Przygladajac sie obecnie wszystkim wydarzeniom wrogowie nic a nic nie zmienili swoich metod dzialania, wciaz opieraja sie na sprawdzonym w tamtych miedzywojennych latach podlym scenariuszu, ktory ma w swoim zalozeniu tragiczny final dla calego narodu.

  2. Napisali dobry ale zasmucajacy list. Niestety wymarzona niepodleglosc kraju zaowocowala w wyzwoleniu nienajszlachetniejszych zachowan narodu. Do wolnosci trzeba byc cywilizacyjnie przygotowanym.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: