Otworzymy nowy rozdział w historii Ameryki

1
87

Wielu obserwatorów zaskoczonych było tonem wystąpienia prezydenta Donalda Trumpa. Prezydent dzisiaj unikał kontrowersji, jego przemówienie miało jednoczyć Amerykanów, prezydent szukał tego co może łączyć, a nie dzielić. Zmiana tonu wystąpienia była bardzo widoczna.  Było to pierwsze prawdziwie prezydenckie wystąpienie Donalda Trumpa. To pozytyw. Jeżeli prezydent utrzyma ten kurs, może myśleć o dwóch kadencjach.

Prezydent mówił o rozpoczęciu nowego rozdziału w historii Ameryki, w którym musimy myśleć o tym jak będzie Ameryka wyglądać za 9 lat, gdy obchodzić będziemy 250 rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych.Otwieramy obecnie nowy rozdział w historii Ameryki, razem będziemy go tworzyć.

W wystąpieniu prezydenta uderzała nuta nacjonalizmu i izolacjonizmu. Prezydent mówił o tym, iż jest prezydentem Ameryki, a nie świata. Niestety, czy to się podoba Donaldowi Trumpowi, czy nie, jest on także przywódcą Wolnego Świata.

Prezydent mówił o odwołaniu reformy systemu ubezpieczeń medycznych Baracka Obamy, poparł program, nad którym pracuje Kongres, ale nie powiedział ani słowa w jaki sposób zamierza finansować te działania.

Prezydent apelował, aby Kongres uchwalił ustawę, przeznaczającą około biliona dolarów na remonty i tworzenie nowej infrastruktury. Jak finansować tak ogromne wydatki, zapowiadając jednocześnie obniżenie podatków dla kompanii, jak i klasy średniej? Diabeł tkwi w szczegółach, trzeba poczekać na projekt ustawy. Istotny będzie moment, kiedy Biały Dom prześle do Kongresu projekt budżetu, co ma nastąpić już w marcu. Wielu zaniepokojonych jest cięciami, na przykład w wydatkach Departamentu Stanu.

Sporo było o bezpieczeństwie. Prezydent zapowiedział znaczne zwiększenie wydatków na obronę. Wiemy, że projekt budżetu przewiduje, zwiększenie wydatków na ten cel, o około 10%.

Fragmentem, który z pewnością pozostanie w pamięci była opowieść o Marines Ryanie Owensie, który poległ w trakcie operacji skierowanej przeciwko terrorystom.

Prezydent podkreślił znaczenie NATO, wspomniał także, że partnerzy Ameryki muszą ponosić koszty obrony, do czego się zobowiązali.

Sporo było o wymianie handlowej. Prezydent przekonywał, że Ameryka nie jest traktowana na równych prawach. Kompanie z USA, nie rywalizują na globalnym rynku, na równych prawach. Prezydent powiedział, że jest za wolnym handlem, pod warunkiem, że odbywa się on na uczciwych zasadach, tak  w tej chwili nie jest. Czy oznacza to możliwość wojny handlowej z wieloma krajami? Być może. Na razie tego nie wiemy, poczekamy, zobaczymy.

Prezydent mówił o imigracji. Informował, iż polecił Departamentowi Sprawiedliwości opracowanie programu pomocy dla ofiar przestępstw dokonanych przez nielegalnych imigrantów. Sporo było w tym przesady, ale obecnie republikanie w Kongresie nie chcą ruszać problemu  kompleksowej reformy imigracji. Mają spory kłopot z uchwaleniem zmian w reformie świadczeń medycznych, kontrowersje budzi także reforma podatkowa. Prezydent także w tej sprawie nie podał  żadnych detali dotyczącej proponowanej reformy.

Prezydent mówił o ochronie granic. Ameryka pilnowała wielu granic, tylko nie swojej. Prezydent zapowiedział, że narkotyki przestaną przenikać przez południowa granicę.

Żadnych konkretów nie było także w sprawie przestępczości w wielkich aglomeracjach.

Prezydent zapowiedział  również likwidację wielu regulacji, na przykład dotyczących wydobycia węgla kamiennego. Wiele regulacji może zostać zlikwidowanych w dziedzinie ochrony środowiska.

To co uderzało, to zmiana tonu, ale i braku jakichkolwiek konkretów.  Prezydent mówił o tworzeniu nowych miejsc pracy w USA, ale te powstają systematycznie w ostatnich latach, bezrobocie spada.

Jaka będzie strategia dotycząca polityki gospodarczej? Tego nie wiemy. W tej kwestii konkretów, także nie było. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Wielu na pewno ucieszyła zmiana tonu, ale konkrety poznamy dopiero, kiedy ewentualne projekty ustawa trafią do Kongresu, który co pisaliśmy już wcześniej, nie będzie chciał dopuścić do zwiększenia deficytu budżetowego.

Pierwsze sondaże pokazały, że wystąpienie zostało dobrze przyjęte przez Amerykanów. Pozytywnie oceniło je aż 69% Amerykanów. Zmiana tonu opłacała się prezydentowi, wystąpienie to wpłynie zapewne na poprawę notowań prezydenta.

Wideo: DONALD TRUMP SPEECHES & PRESS CONFERENCE/ Youtube.com

Foto: NDTV.com

1 Komentarz

  1. Nawet Hitler czy Stalin mieli dobrotliwe przemówienia. Ktoś coś napisał, ktoś coś odczytał. To są zawsze nic nie warte, bez konkretów słowa.

    Za dwa, trzy dni nikt nie będzie o tym pamiętał. Trump będzie soba. Będzie oskarżał o wszystko wszystkich swoich przeciwników. Wojna zacznie się na nowo.

    Ofiary przestępstw dokonanych przez nielegalnych – cóż za ckliwa i małostkowa, bazujaca na najgorszych instynktach inicjatywa.

    Mój znajomy w Niemczech został zabity przez pijanego amerykańskiego żołnierza. I co – powinien nienawidzić wszystkich Amerykanów?

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: