Panie M. Błaszczak, co dzisiaj robi totalna policja?

2
460

Ostatnio wezwano na policję wiele moich koleżanek i kolegów, którym stawiane są zarzuty „bezprawnego stania i machania białą różą”, krzyczenia „kłamca” podczas modlitwy … itp. Pańską podłość, przelewaną na funkcjonariuszy policji, widać w każdym tym zapisie.

Od kiedy machanie białą różą jest czymś bezprawnym? No, chyba że dla prezesa, bo – według niego – to symbol głupoty i nienawiści. Dla reszty społeczeństwa – to symbol niewinności, piękna i miłości.

Panie M. Błaszczak, powinien Pan zmienić metody działania. Wystarczy siedzieć u stóp prezesa, notując, co powie i natychmiast wprowadzać jego wytyczne do kodeksu karnego. Chłopaki w sejmie gotowe są zawsze to przegłosować, nawet w środku nocy. Bo…, jak, bez tego zapisu, ukarać człowieka niosącego białą różę?

Jak zdyscyplinować demonstranta, który krzyczy „kłamca”, biorąc udział w legalnej manifestacji? Przecież nie udowodni Pan, że protestujący krzyczał w kościele, podczas modlitwy, skoro to nie jest prawda.

Krzyczał, kiedy kłamał ten, który z drabinki kłamie zawsze i nie jest to podczas modlitwy, tylko podczas przemówienia, przepełnionego nienawiścią i pogardą dla obywateli naszego kraju.

Czy nie sadzi Pan, że to Jarosław Kaczyński powinien otrzymać zarzut publicznego znieważenia Narodu

(Art. 133. Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat3.).

Przecież to właśnie on znieważa, zakłócając przy okazji inne legalne zgromadzenia.

Czytam na Wikipedii, że uczył się Pan historii i administracji. W związku z Pańskim ręcznym sterowaniem policją, wypadałoby przynajmniej wiedzieć, czego Pan może od niej wymagać. Na pewno nie łamania czy naginania prawa.

Gromadzi Pan tysiące policjantów i prowokuje ich do przemocy. Widać, jak Panu na tym zależy! Nie może Pan politycznymi represjami i bezprawiem wprowadzać swoich marzeń o totalitaryzmie i działaniu totalnym.

Jeśli Pana główny wysiłek jest skierowany na totalną opozycje, to stwarza Pan raj dla bandytów, pospolitej zorganizowanej przemocy i chuligaństwa! Myśli Pan, że warto? Mam wrażenie, że Pańskie umiłowanie słowa „totalny” zawładnęło totalnie Pana umysłem i spowodowało jego wypalenie.

Słuchając Pańskich wystąpień, coraz częściej jestem zaskakiwany powtarzającymi się frazami, wygłaszanymi sloganami i tą totalną niewiedzą na każdy poruszany przez Pana temat.

Słuchałem, co mówił Pan o tragedii na Pomorzu – totalna kompromitacja. Słuchałem Pana wystąpień o totalnej opozycji – totalna inwigilacja. Słuchałem o śmierci Igora Stachowiaka – totalne Pana współuczestnictwo w morderstwie. Słuchałem na temat agresji protestujących z biała różą – totalne kłamstwa.

Słuchałem o puczu – Pańskie totalne marzenie. Mówił Pan o ustawie faszystowskiego państwa bezprawia i represji wobec grupy społecznej – totalne kłamstwo, podgrzane pogardą dla prawa.

Słuchałem Pana w mediach, gdy krytykował Pan przewodniczącego związków zawodowych policjantów, który żądał zaprzestania upolityczniania służby. Znowu popisał się Pan pogardą dla prawa i prawdy.

Chciałoby się grzecznie spytać: czy aby Pan się nie kompromituje, w dodatku totalnie?

Panie M. Błaszczak, Pan totalnie destabilizuje służby i podporządkowuje systemy bezpieczeństwa państwa, kosztem wazeliny dla prezesa. Myli Pan robienie użytku z kory mózgowej ze szkodliwym działaniem kornika drukarza.

Panie M. Błaszczak, jest Pan konstytucyjnym ministrem polskiego państwa. Powinny Pana obowiązywać standardy mądrego urzędnika, rozumiejącego międzynarodowe zależności i swoją rolę w budowaniu szczęśliwego społeczeństwa w europejskim państwie. Tymczasem buduje Pan totalny reżim faszystowski, co udowadnia chociażby ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym służb.

Dlaczego nie ma Pan żadnych oporów moralnych, religijnych czy po prostu czysto ludzkich, aby być przyzwoitym. Jakże bardzo trzeba być pozbawionym wrażliwości i honoru, aby tak postępować?

Panie M. Błaszczak! Jako zwykły obywatel – wzywam Pana!

Niech Pan się już więcej nie kompromituje i odejdzie – dla dobra i przyszłości demokracji w Polsce oraz… ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

Adam Mazguła

źródło tekstu: facebook.com

Foto: wPolityce.pl

2 Komentarze

  1. Brawo pułkownik Mazguła ! Prawde trzeba głośno głosić ! Ale jest też inna refleksja.Są dobre opracowania rządów Stalina w ZSSR oraz Hitlera w Niemczech. Oboje dyktatorzy mieli swoich najbliższych oddanych pomocników, bo trudno ich nazwać współpracownikami. Ci pomocnicy bardzo oddani, zdeterminowani i energiczni mieli wspólna ceche. Ta cecha to ZEROWA osobista charyzma i prawie zerowa samodzielność. Jeśli popatrzymy na najbliższych pomocników bandyty Kaczyńskiego, widzimy, że jest tak samo. Historia pokazuje, że w takim przypadku, jak zabraknie herszta bandy, czyli dyktatora, to dotąd potężni pomagierzy herszta, robią się malutcy i zagubieni i cały system się załamuje bez herszta bandy. Po śmierci Stalina system się załamał, po śmierci Hitlera poszedł w rozsypke. W Polsce teraz też by wystarczyło 10 gram ołowiu umieszczone z prędkością 350m/sek z bliska, lub z prędkością 800m/s ze snajperki. Umieszczone tylko w jednej odpowiedniej osobie. Wyeleminować JEDNĄ osobe i takie Płaszczaki, Kuchcińskie i inne kreatury by się rozbiegły jak sieroty. Co najwyżej agent Putina Maciora-wicz dalej by rozpychał swą świńską morde. To jemu też trzeba dać 10 gram. I juz cały problem w Polsce rozwiązany . Oczywiście dalej by było dużo problemów, których PO z lenistwa ,wygodnictwa i zwykłego kunktatorstwa nie chciała rozwiązywać. Bądzmy szczerzy , w 2007 roku wiadomo było, że PiS to organizacja przęstępcza, a jej herszt Kaczyński to złodziej i kliniczny psychopata. Ale PO i Tusek specjalnie hodowali Kaczyńskiego i PiS, aby “nie mieć z kim przegrać wyborów”. Tu można wspomnieć scene z filmu “Borat” jak dziewczyna podchodziła do klatki, w której był zamkniety za kratami jej brat. Silny fizycznie, ale upośledzony umysłowo. Wyginała się i pokazywała bratu genitalia, a on jak rozszalały buhaj rzucał się po klatce. “Nie dopadniesz mnie !!” “Nie dopadniesz mnie !!!” Aż kiedyś kłódka na klatce była źle założona i ON dopadł ją. Tak samo Kaczyński, niechlujne kłódki i zamki PO puściły i Kaczyński dopadł PO. Pies drapał PO, ale Bandyta Kaczyński dopadł całą Polske .

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: