Parlament czyli sejm

1
228
Demonstracje przed Sejmem zastępują go w chwilach tłamszenia debaty posłów. Fot. Rafał Wodzicki; Progress for Poland

Znam francuski i osłuchany jestem z włoskim oraz łaciną. Jest dla mnie oczywiste, co oznacza słowo parlament, dla znających tylko angielski puste. Tym trudniej jest im bronić tej najważniejszej instytucji przed manipulacjami tych, co ich znaczenie nie obchodzi. Doskonale to opisuje czterowiersz Norwida będący mottem niżej wymienionego słownika etymologicznego:

I gdy wciąż wszyscy mówią, mało kto się spyta,

Jakiż jest cel słowa, jak słowo się czyta

W sobie samem? I dziejów jego promień cały

Rozejrzeć, mało kto jest ciekawy, zuchwały!

Nie rozumiem jak można demolować tę “gadalnię” gdzie się zbierają posłowie, by jakoś obiektywizować ogląd spraw przez ludzi o różnych poglądach. Traktowana jak miejsce do tłamszenia opozycji oczywiście już tylko nazywa się parlamentem. Takie tam słowo używane też przez satrapów do pozorowania prawnego wprowadzania ich wymuszeń.

Parlament możemy znaleźć w wielu językach (niem. Parlament, ang. parliament, wł. parlamento, hiszp. parlamento, fr. parlament). W romańskich językach włoskim i francuskim zachowało się bezpośrednie odniesienie do słów mówić, rozmawiać (parler, parlare). Łacińskie parlamentum – pochodzi od parabolare – porównywać, od parabola. Jak wiadomo łacina ma wiele zapożyczeń greckich: parabole – porównanie, zestawienie (para – [tuż] obok; poza [czym]) oraz (bole – rzut, ballein – rzucać, ciskać).

Nasz parlament ma też polską nazwę sejm, a i po litewsku jest sejmas. Też jest dziś niezrozumiała, choć słowiańska. Pochodzi od wyrazu sjąć się, czyli zebrać się. Od jąć, dziś występującego w złożeniach typu odjąć, pojąć, nająć przejąć, podjąć… Ludzie zawsze musieli się zbierać w celu obradowania. Coraz większe społeczności wymagały podejmowania wspólnych decyzji.

Wyraz parlament jest w języku polskim od XVI w. Oba słowa pokazują, że zawsze była potrzeba zbierania się w celu mówienia, porównywania, rozmawiania, które mają służyć jakimś ustaleniom, wg jakichś zasad prawnych. No i zawsze były próby manipulowania tego typu zgromadzeniami w sposób nieuczciwy.

Fakt, pierwotnie oznaczało to sądy apelacyjne we Francji (było ich 13). Ale też chodziło o gadanie.

Przecież po to buduje się sale przystosowane do wymiany zdań, żeby można było wygodnie się przekomarzać, porównywać. Oni walą w sam sens. Popełniają też sepuku, bo przecież ci co tak głosują oberwą w dwójnasób.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

Książka: Aleksander Brückner: Słownik etymologiczny języka polskiego. Wiedza Powszechna, Warszawa 1957

1 Komentarz

  1. Warto jednak wiedzieć czym jest parlament broniąc demokracji. Nawet jeśli nazywa się on Kongres, jak w USA.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: