PILNE: Czy jest budżetowe porozumienie, czy go nie ma, giełda pikuje

0
172

Gdy piszę ten komentarz, w tej chwili senator Rand Paul przemawia w Senacie, blokując głosowanie dotyczące prowizorium budżetowego.  Przemawiać może jest długo, na przykład do jutra. Nancy Pelosi przemawiała wczoraj przez osiem godzin. Paul jest młody i pewnie ma lepszą kondycję, jak się uprze, przemawiać może bardzo długo.

Od kilkudziesięciu godzin rzekomo istnieje porozumienie zawarte między Republikanami i demokratami dotyczące dalszego finansowania rządu. Jeżeli porozumienie budżetowe nie zostanie przegłosowanie do 12 w nocy, rząd idzie na zieloną trawkę, czyli na przymusowy urlop.

Zawarte porozumienie jest zdumiewające. Przede wszystkim praktycznie zlikwidowano limit długu publicznego, podnosząc go tak wysoko, że do wyborów rząd będzie mógł wydawać radośnie. Nie będzie także zagrożenia przerwania finansowania rządu. Zlikwidowano tak zwany „sequester” dotyczący wydatków militarnych.

Przed południem spiker, Izby Reprezentantów Paul Ryan mówiąc o zawartym porozumieniu budżetowym,  podkreślał sprawę wydatków militarnych. Tworzył wrażenie, że każdemu, komu zależy na dobrze działających siłach zbrojnych, musi popierać porozumienie.  Przede wszystkim zawarte porozumienie, odkłada także sprawę finansowania muru na granicy z Meksykiem, ale  nie załatwia sprawy tak zwanych „Marzycieli”.

Czy porozumienie istnieje? Nie do końca wiadomo.  Republikanie zawsze opowiadali się za ograniczeniem wydatków rządu. Trudno im rozumieć, dlaczego rząd zadłuża się tak bardzo.  Dlatego według nie potwierdzonych informacji, blisko 50 republikanów w Izbie chciało głosować w Izbie przeciwko. Wielu Demokratów nie chce głosować porozumienia bez rozwiązania problemu „marzycieli”.

Podobno problemem są wydatki na pomoc dla ludzi dotkniętych klęskami żywiołowymi.

Groźne pomruki nadchodziły w czwartek z giełdy. Dow stracił wczoraj 1032.83, indeks NASDAQ stracił 274.83 punktów, zaś indeks S&P 100.66 punktów. To drugi już w ostatnich dniach dzień, gdy giełda straciła ponad 1000 punktów.

A Paul teraz opowiada o wydaniu pół miliona dolarów na badania, czy robienie sobie zdjęć samemu, tak zwanych „selfie” powoduje, że jesteśmy szczęśliwsi! To jeden z wielu przykładów jak rząd marnuje pieniądze podatników – grzmi senator!  Paul domaga się wprowadzenia jego poprawki dotyczącej limitu wydatków rządowych. Liderzy Senatu na to się nie godzą, gdyż w takim wypadku demokratyczni ustawodawcy będą mieli swoje poprawki.  Biały Dom polecił agencjom rządowym przygotowanie się na przerwanie ich prac.  Paul ma racje, iż jeżeli nic się nie zrobi z wydatkami, deficyt rządu wyniesie ponad bilion dolarów. Stanie się to w czasie gdy Republikanie mają większość w Kongresie! Pod tym względem senator Paul ma rację, wydatki rządu wymykają się spod kontroli.

Głosowanie w Senacie zaplanowano na pierwszą w nocy, no jeśli Paul skończy przemawiać rzecz jasna.

Oprócz trwa skandal związany z byłym już doradcą prezydenta Rob Porterem, który okazał się damskim bokserem. Szef personelu w Białym Domu wiedział o tym. nic z tym nie robił. Porter nie miał ponadto dopuszczenia do tajnych dokumentów. Skandal goni skandal. Z kolei inna, jedyna czarnoskóra doradczyni prezydenta, występuje w „Wielkim Bracie”, gdzie opowiada ciekawe rzeczy o Białym Domu.

W piątek rano Kongres przegłosował prowizorium budżetowe, rząd pracuje normalnie, problemem jednak są ogromne wydatki rządowe i rosnący deficyt finansów publicznych.

Foto: www.slate.com

AJ

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: