PiS ukrywa aferę Macierewicza, my na emigracji nie musimy

0
7639

W przestrzeni publicznej od dawana funkcjonują liczne zarzuty dotyczące powiązań Antoniego Macierewicza z agentami rosyjskiego wywiadu, czy z oligarchami wspieranymi przez Kreml, często bezpośrednio związanymi ze zorganizowana przestępczością w Rosji, czy w USA. Podejrzenia są poważne, stanowią przedmiot dziennikarskich dochodzeń. Antoni Macierewicz nigdy nie ustosunkował się do zarzutów.

Tymczasem w każdym normalnym państwie, jeśli tak poważne zarzuty pojawiłyby się wobec ministra obrony narodowej, do czasu wyjaśnienia minister, przynajmniej zostałby zawieszony. Żaden poważny kraj NATO nie pozwoliłby sobie na to, aby urzędnik pełniący tak ważne funkcje, publicznie podejrzewany był o działania, na rzecz wywiadu wrogiego mocarstwa, a tak jest w przypadku Antoniego Macierewicza.

W takiej sytuacji, myśląc o wyjaśnieniu sprawy, posłowie PO zgłosili dezyderaty, które miały być rozpatrywane podczas najbliższego posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.  Komisja zebrała się dzisiaj, czyli 28 września. Jednak posłowie PiS zablokowali rozpatrzenie punktu dotyczącego Macierewicza. Rozmawiano o ufoludkach i o problemie AIDS w Afryce.

Przyzwyczailiśmy się już do tego, iż instytucje państwa PiS, służą do ukrywania przestępstw obecnej ekipy. Jednak nie dotyczy to nas na emigracji. Mamy patriotyczny obowiązek, także wobec naszych nowych Ojczyzn, o informowaniu ich, o podejrzeniach wobec Macierewicza. Zresztą jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, to pewnie o zarzutach, podejrzeniach dotyczących bliskich relacji Macierewicza z Rosją Putina, z pewnością informują służby dyplomatyczne z Warszawy. Zapewne książka redaktora Piątka została błyskawicznie przetłumaczona w ambasadach krajów NATO. Tego możemy być pewni.

Ze swojej strony w listach do polityków powinniśmy wskazywać, iż rząd PiS, nie bacząc na bezpieczeństwo Polski, jak i sojuszników z NATO, odmawia wyjaśnienia afery. Podczas wspomnianej Komisji Obrony Narodowej politycy PiS proponowali, aby przyjąć na wiarę, iż Macierewicz jest wspaniały.  Zarzuty są jednak zbyt poważne i zostały zbyt dobrze udokumentowane, aby cokolwiek przyjmować na wiarę. To nie powinna być sprawa wiary, ale faktów.  Faktów jednak polscy ustawodawcy nie usłyszeli, o czym informowano podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w Sejmie.

Macierewicz grozi prokuraturą,złości się i wścieka,  ale ani zdania nie powiedział na temat spółek z grupy „Radius”, gdzie ludzie  Macierewicza i Putina tworzyli wspólne grono biznesowych przyjaciół. Temat zbyt kłopotliwy?

Ciekawe tropy znajdujemy również w Nowym Jorku. Tym Polonia może się zająć, jeżeli rzecz jasna nie są obojętne  jej problemy bezpieczeństwa USA i Polski.

Dodajmy od sobie, iż z informacji jakie dotarły do naszej redakcji, bardzo marnie wypadła wizyta Macierewicza w USA i Pentagonie, gdzie długo nie chciano go przyjmować. Obecnie liczono, iż Macierewicz przywiezie deklarację Polski dotyczącą wysłania żołnierzy do Afganistanu.  Być może, z powodu konfliktu Macierewicza z prezydentem, szef MON żadnej decyzji nie przywiózł. Generał Mattis zapewne  bardzo rozczarowany był postawą Macierewicza w tej kwestii.

Andrzej Jarmakowski

Wideo: Platforma News

Foto: WP Wiadomości

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: