Pod sadami manifestacje w obronie wolności

1
140

W piątek wieczorem przed wszystkimi sądami w Polsce, odbędą się manifestacje w obronie niezależnych sądów.  Kto wie, od ich masowości może wiele zależeć, choć nie sądzę, aby Prawo i Sprawiedliwość cofnęło się w budowaniu polskiego zamordyzmu, totalitaryzmu. O tym, że takie są zamiary reżimu PiS, świadczy na przykład relacja policjanta, który zrezygnował ze służby i opowiedział, jak to policja dostaje instrukcje, aby wyciągać ludzi z tłumu manifestantów i karać ich za okrzyki.

Karać ludzie będzie znacznie łatwiej, gdyż po uchwaleniu sądowych ustaw zgłoszonych przez pisowskiego prezydenta Andrzeja Dudę, reżim będzie mógł wymienić sędziów każdego sędziego, który sprzeciwi się na przykład ukarania manifestantów, zgodnie z polityczną wolą PiS.

Zgłoszone przez tak zwanego prezydenta ustawy, w wielu punkach sprzeczne z Konstytucją, Niezgodne z Konstytucją przez przerwanie czteroletniej kadencji sędziów Krajowej Rady Sądownictwa. W Konstytucji zapisano czteroletnią kadencję tych sędziów. Niezgodne z Konstytucją jest także, zakończenie sześcioletniej kadencji Przewodniczącej Sądu Najwyższego. Jednak dopiero po odsunięciu PiS od władzy,  możliwe będzie wyciągnięcie prawnych konsekwencji wobec winnych łamania Konstytucji, co dotyczy także prezydenta Andrzeja Dudy, który przysięgał na Konstytucję i przysięgę złamał.  Trzeba sobie powiedzieć, że cały rząd PiS, wraz z prezydentem powinien zostać postawiony, przed wolnym, niezależnym Trybunałem Narodowym.

Śmiem twierdzić, iż komedia z wetami prezydenta, od początku była cyniczną grą prezydenta z PiS, grą obliczoną, na rozładowanie protestów, których dyktator Polski się przestraszył.

Wprowadzając swoje ustawy o sądach PiS zyska władzę dyktatorską, będzie mógł zamknąć usta mediom, które na przykład okażą się zbyt dociekliwe w badaniu afer PiS, na przykład w sprawie SKOK. Rząd PiS zyska możliwość cofania licencji przyznanych wcześniej mediom przez KRRiT, PiS zyska możliwość ponownego rozpatrywania wielu spraw, w których wyroki będzie chciał zmienić. Polskie sądy staną się organami politycznej represji, powrócimy do sytuacji, jaka istniała w czasie komunizmu.  Po uchwaleniu sądowych ustaw PiS, będzie można mówić, o końcu polskiej demokracji, zaś  pisowska soldateska, prowadząc politykę obliczoną na rozbijanie Unii, na niszczenie demokratycznych standardów wpisze się w nurt putinowskiej polityki.

W jednym sytuacja się różni. W czasach komunizmu lubiliśmy zwalać winę na innych. Mówiliśmy o zdradzie w Jałcie, i opowiadaliśmy rozmaite inne farmazony. Obecnie  nie ma na nikogo co zwalić. Polacy sami w wyborach wynieśli do władzy w demokratycznych wyborach totalitarne ugrupowanie.

Nie należy jednak załamywać rąk, trzeba jutro wziąć udział w manifestacjach pod sądami, pokazać, że wielu ludzi nie godzi się ze zmianami proponowanymi przez PiS.  Niech pisowska soldateska zobaczy jutro, że Polacy kochają wolność i łatwo nie dadzą sobie jej odebrać.

Foto: Super Express

Wideo: Wolne Sądy

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: