Wednesday , 7 December 2016

Home » Home » Opinie » Podobno jest jakieś milczenie wokół katastrofy Smoleńskiej
Podobno jest jakieś milczenie wokół katastrofy Smoleńskiej

Podobno jest jakieś milczenie wokół katastrofy Smoleńskiej

May 3, 2015 5:01 am by: Category: Opinie 4 Comments A+ / A-

Jasne, że mam już dość tego tematu, ale skoro odgrzewanie zupy smoleńskiej trwa – trzeba reagować. Tym razem z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą Związek Narodowy Polski w Kanadzie skierował do prezesa Rady Polonii Świata Jana Cytowskiego oraz ministra sprawa zagranicznych Grzegorza Schetyny list w sprawie umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Nie trudno zauważyć, że jest to pod wpływem Prawa i Sprawiedliwości i jego partyjnej komisji zwanej parlamentarną. Oczywiście dużą rolę spełnił tu polskoamerykański specjalista Wiesław Binienda, wychodzący daleko poza swoje kompetencje. Pisaliśmy nie raz o tym jak się fałszuje, albo tylko pozoruje dowody na podstawie domowych dywagacji. Zapraszamy do lektury tych tekstów, które weryfikują działania obu stron.

Jako portal polonijny nie możemy pominąć i tym razem kolejnej próby szkalowania ośmieszania Polski wobec społeczności międzynarodowej – za pomocą działań wypływających z politycznych i dyletanckich wymysłów. Tym razem kolejnym argumentem ma być to, że wydawany przez Związek Narodowy Polski (85 lat) – Głos Polski ma ponad 100 lat. Używane tu jest znowu pojęcie poległ (prezydent i odpowiednie wyliczenie dalej).

Podstawowym argumentem mają być rażące rozbieżności pomiędzy ustaleniami zespołu partyjnego – udającego parlamentarny – Macierewicza, a tymi komisji Millera. Odbyła się w Doylestown w Pensylwanii (amerykańska Częstochowa się podkreśla) kolejna impreza zwana konferencją poświęcona zbrodni katyńskiej (75 lat) i upamiętnieniu tragicznie zabitych w katastrofie smoleńskiej osób (5 lat).

„Związek Narodowy Polski w Kanadzie ufa, że zaplanowane na 27 kwietnia 2015 roku spotkanie Pana Prezesa J. Cytowskiego z Panem Ministrem G. Schetyną, będzie doskonałą okazją
do przedstawienia stanowiska wielu patriotycznych środowisk polonijnych domagających się podjęcia starań o międzynarodowe śledztwo w sprawie tragedii smoleńskiej”.
„Związek Narodowy Polski w Kanadzie domaga się od Pana Prezesa i Pana Ministra pełnego zrozumienia i wsparcia dla tych inicjatyw i nie przyjmie do wiadomości milczenia w tej sprawie.
Życząc owocnych obrad, wierzymy, że omawiane tematy i podjęte decyzje będą uzasadnione zarówno dobrem naszej Ojczyzny jak i pro publico bono”.

Podpisali prezesi Jacek Bukin i Stefan Skulski.

Szczególnie ważna była obecność „tak wybitnych ekspertów”, którzy przedstawili podobno jakieś nowe fakty, żeby uświadomić (tylko po to to jest) zebranym jak wielka jest rozbieżność między nimi, a komisjami oficjalnymi. Ta rozbieżność narasta w miarę prowadzenia dywagacji, bo musi narastać skoro jedni tworzą fanstasmagorie, a drudzy pracują nad dochodzieniem. Skoro nikt z nimi nie chce dyskutować to ma z tego wynikać, jak zwykle, potrzeba powołania międzynarodowej komisji w celu zbadania przyczyn katastrofy. Miałaby ona pokazać, że Anodina jest niedobra, a razem z nią wszyscy, co jakoś idą w tym kierunku, w tym ja na pewno też, choć komisja oczywiście udaje, że nie ma tego, co napisałem w Progresie. Oczywiście jako wybitny naukowiec, ale nie z układów, nigdy nie dosięgnę poziomu stosowanego przez członków komisji. Trzeba się tylko zastanawiać nad ich dywagacjami. Nawet komisja międzynarodowa doszłaby do podobnych wniosków co komisje oficjalne i wtedy byłaby konfuzja. Kto by za to zapłacił?

Nieobecny „w amerykańskiej Częstochowie” (bardzo ważne, żeby było pobożnie i żeby się przestraszyli ci przyjaciele Anodiny) Jan Cytowski (Rada Polonii Świata) napisał do organizatorów dramatyczny list otwarty o wraku, braku dowodów (nie przeszkadza to tworzyć fantasmagorie) i złych Rosjanach. „My Polacy mamy prawo dociekania prawdy i upominania się o nią, co jest naszym patriotycznym obowiązkiem oraz powinnością w stosunku do ofiar tych (?) narodowych tragedii”. I tak dalej o umiędzynarodowieniu… Z nieznanych powodów z radością reklamowany jest typ starego radzieckiego samolotu.

Wiadomości o tych listach ukazały się pod hasłem „dość milczenia” (ma mu zapobiec komisja międzynarodowa), co jest po prostu żenująco śmieszne. Taki hałas to milczenie! Wszyscy możemy czytać wszystko co na temat katastrofy wiadomo – w tym na niniejszym portalu. Tak się składa, że możliwe dla mnie było przeanalizowanie wielu aspektów samej katastrofy, jak też działań komisji oficjalnych oraz absurdalnych manipulacji Antoniego Macierewicza i Wiesława Biniendy pozorujący śledztwo niezależne, a posługujący się wymysłami polityczno-rodzinnymi, co samo w sobie jest skandalem.

Tak jak nie pozostawiam suchej nitki na tych biednych ludziach, tak nie pozostawiłbym na komicjach oficjalnych. Nie wszyscy wiedzą, że byłem jednym z tych, co pierwsi się sprzeciwiali manipulowaniu dochodzeniami i zwalaniu na tych, co zginęli. Przez to atakując mnie mają niektórzy pretensje do mnie, że na pewno ktoś mi kazał to pisać. Progress for Poland jest jednak portalem niezależnym podobnie jak ja i nikt nie każe, ani nie jest w stanie mi kazać. Widać to w wielu tekstach moich i innych.

Warto pamiętać, że – mimo wszelkich wad wynikających z miejsca katastrofy – nie jest możliwe sfałszowanie tego śledztwa prowadzonego przed kamerami i przy takich atakach. Jest zdumiewające za to jak jest możliwe skonstruowania takiej pseudokomisji pseudonaukowej, która robi tyle wrzasku na cały świat szkalując Polskę jako taką i ośmieszając naukę. Jak to jest możliwe, że organizacje polonijne i ludzie w Polsce dają się tak manipulować bandzie dyletantów opowiadających dowolne historie wynikające z manii.

Kilka dni wcześniej w Chicago bawiła ekipa kręcąca – między innymi w Związku Podhalan – film Smoleńsk w reżyserii Antoniego Krauzego. Był to chyba koniec dni zdjęciowych, ale wciąż brak jest dwóch milionów złotych na ukończenie filmu. Wszystko przez to, że scenariusz został negatywnie oceniony już na wstępie.

Jeszcze wcześniej – w marcu – w Parlamencie Europejskim – miłośnicy katastrofy zorganizowali wystawę 20 zdjęć, m. in. Antoniego Macierewicza oraz marszów pamięci w miesięcznice katastrofy, jakie miały miejsce w Warszawie. Można tam było przeczytać: Dopóki na Katastrofą Smoleńską (dużymi literami!) ciąży kłamstwo, Polacy nie ustaną w Marszach Pamięci. Europosłanka smoleńska (wdowa), powiedziała, że to, co się stało w Smoleńsku, jest także tragedią Unii Europejskiej, która nie zajęła się uczciwym, niezależnym zbadaniem katastrofy. Warto tu dodać, że Progress for Poland się zajął umożliwiają mi publikację niezależnych ekspertyz. Wykazałem, że żadnych kłamstw nie ma. Co najwyżej jakieś błędy. Jedynym wnioskiem dla Pasjonatów Katastrofy było to, że na pewno kazało mi PO, Tusk i Anodina… Bo podstawą działania tych ludzi jest ubliżanie wszystkim co nie zgłupieli i nie dali się wciągnąć w orbitę bzdur emitowanych przez komisję partyjną zwaną parlamentarną. Pisaliśmy jak się fałszuje tam dowody w sprawie mając wyrywkowe dane. Próbowano także wykorzystać posiedzenie podkomisji ds. bezpieczeństwa i obrony z komisją i komisji sprawa zagranicznych poświęcone bezpieczeństwu lotów nad obszarami konfliktów i zagrożeniach powodowanych przez samoloty wojskowe. Było to związane z zestrzeleniem samolotu nad Ukrainą. Wystąpił tam dr Bogdan Gajewski, który usiłował wpierać, że samolot prezydencki został zestrzelony nad Smoleńskiem! Następnie przystąpił do krytyki wszystkich raportów z tym związanych. Oczywiście o Progresie nie wspomniał, bo nie pasuje do założonych tez.

Posiedzenie przerwał Michael Gahler z Niemiec. Elmar Brok – niemiecki chadek – nazwał działania tego typu przenoszeniem walk międzypartyjnych w Polsce na forum Parlamentu Europejskiego. Przewodnicząca Anna Fotyga oczywiście dorabiała teorię do praktyki: to zagrożenia ze strony Rosji przecież.

Warto tu przytoczyć określenie Donalda Tuska (ówczesnego premiera, a obecnie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego), że jeśli można mówić o zbrodni smoleńskiej to jest to zbrodnia Macierewicza i Kaczyńskiego na zdrowiu psychicznym narodu polskiego, a przecież rozmiar tragedii nie pozwala po prostu wyśmiać ich działań. Kolejne teorie – nie kijem go to pałką – są coraz dziwaczniejsze. Eksperci dyskredytują te absurdu, a oni swoje.

Na koniec przytaczam kilka tytułów naszych tekstów na temat tych absurdów:

  1. TYLKO U NAS: Fałszerstwo w celu podburzania ludzi – prawdziwy opis wizualizacji Macierewicza (“niechcący” zapomniał dodać) 

  2. Tytuły „ekspertów” Macierewicza nic nie pomogły.

  3. Binienda nie wie, że udowodniłem to wielokrotnie.

  4. Katastrofa smoleńska: Nieprawdziwe teorie profesora.

  5. Własnym oczom nie wierzę!

I tak dalej, bo przecież działalność tych ludzi trwa. Jak widać różnymi podstępami wpychają się ze swoimi nieprawdami w każdą szparę. Ośmieszają przy tym Polskę, bo przecież zarazili złem jedną trzecią narodu. I dzisiejsza działalność Związku Narodowego Polskiego w Kanadzie temu służy także. Przedstawianie fałszerzy i oszustów jako poszukiwaczy prawdy ma oczywiście swoją tradycję w historii. Używanie do tego celu religii – także.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, inżynier mechanik, dochodzeniowiec,

Komentarzy (4)

  • Wiktor

    Gratulacje dla autora, w imieniu normalnych można przeprosić za kopnietą w głową Polonię amerykańską, i rydwan KOngresu Polonii Amerykańskiej na paradzie 3 Majowej. skandal…

    • sta-n

      Trudno się dziwić poloni, skoro mają informacje tylko z określonego źródła. Nikt z komisji Laska nie pojechał do nich i nie przedstawił
      rzeczywistego przebiegu tej katastrofy. A należało tak zrobić, bo nieobecni nie maja racji.

  • RJW

    W ramach walki z milczeniem w tej sprawie kolejnym pretekstem do jej odgrzania była uroczystość z okazji rocznicy powstania wielkopolskiego w Poznaniu.

  • RJW

    Należy to przypominać, jako odtrutkę na nieprawdę, brutalnie wciskaną obecnie.

Dodaj Komentarz

scroll to top
stat4u

site keywords: opinie chicago, wydarzenia chicago, fakty chicago, wiadomosci chicago, polonia chicago