Polska brunatnieje

2
143

WałesyOstatnie obchody w Gdańsku, pogrzeb „ Inki”, „Zagończyka”, rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych, pokazały, że Polska zmierza w niebezpiecznym kierunku.  Władza, politycy PiS, weszli w sojusz z faszystowską skrajną prawicą z ONR. Łyse, głupie pały z ONR i podobnych ruchów, za cichym przyzwoleniem rządu, mają teraz decydować, komu wolno uczestniczyć w państwowych uroczystościach. Faszystowska skrajna prawica ma pomóc PiS w walce z opozycją, nawet wybijając zęby.  O tym, że czasami zęby wybijać trzeba, otwarcie mówi w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego lider Młodzieży Wszechpolskiej. Ta skrajna, zbójecka prawica, łatwo może wymknąć się spod kontroli, powodując, iż w wielu miejscach Europy pojawią się napisy takie,  jak ostatnio w Wielkiej Brytanii. W Europie, w NATO nie ma miejsca dla dyktatur zmierzających w stronę faszyzmu.

Ten sojusz władzy z endecko-kibolskimi łysymi pałami, dokonuje się przy poparciu znaczącej części polskiego Episkopatu, co dodatkowo przeraża.

Zasłonę milczenia zrzucam na głupie wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, Mariusza Błaszczaka i premier Beaty Szydło.  Premier Beta  Szydło kompromitowała się , w trakcie oficjalnych uroczystości, pomijając Lecha Wałęsę,  twierdząc, iż to Anna Walentynowicz „Anna Solidarność” jest symbolem Sierpnia. Oczywiście Anna Walentynowicz była w Sierpniu istotną postacią, w jej obronie Jerzy Borowczak poderwał załogę Stoczni.  Jednak symbolem dla Polaków i co może ważniejsze dla świata, pozostanie  Lech Wałęsa i nie ma znaczenia, czy jakaś Beata Szydło wymieni nazwisko Wałęsy, czy nie i czy telewizja Kurskiego go wygumkuje.

Można powiedzieć, w Polsce wszystko wraca do normy.  Tak jak w latach siedemdziesiątych Lech Wałęsa, także obecnie musiał przemykać się gdzieś pod bramę Stoczni, aby złożyć kwiaty pod pomnikiem.

Dla mnie to oczywiste, że Lech Wałęsa nie uczestniczył w oficjalnych uroczystościach i nie ma znaczenia, czy jakiś Duda (ten z Solidarności) wysłał mu zaproszenie. Gdyby Wałęsa chciał, to by przyszedł, usiadł w pierwszym rzędzie i co? Ochroniarze by go zatrzymali, może BOR? Wałęsa nie mógł uczestniczyć, gdyż nie może swoją obecnością autoryzować rządu i ruchu politycznego, który łamie konstytucję, wprowadza sprzeczne z konstytucją ustawy, za nic ma prawo i jeszcze flirtuje z faszystowskimi ruchami. Wałęsa nie jest zdrajcą i broni wartości, w myśl których „Solidarność” powstała.

Minister Błaszczak, jeden z typowych przedstawicieli „intelektualnego syfilisu” w rządzie PiS twierdzi, że KOD bliżej do Jaruzelskiego niż do „Inki”. Jak już popatrzeć na te rodziny, to wielu działaczom PiS bliżej do Jaruzelskiego, niż do „Inki”.

Prawo i Sprawiedliwość jak ma to w zwyczaju, pragnie ukraść pamięć o Sierpniu, twierdząc, że wszystko co było przed PiS to zdrada. Partia zaś powie kto był właściwym  reprezentantem klasy robotniczej. Uroczystości były partyjnym piknikiem.

Piknik taki może mieć znaczenie w Polsce, w propagandzie, tak naprawdę niczego nie zmieni. Polska zupełnie dzisiaj nie liczy się w Europie, ta wie, że swoje problemy musi rozwiązać bez Europy Środkowej.  Gorzej będzie, gdy Europa spostrzeże, że Europa może z powodzeniem obejść się bez Europy Środkowej, że nie jest ona do niczego potrzebna, tylko stwarza problemy. W tą stronę coraz szybszym marszem zmierzamy.

Andrzej Jarmakowski

Foto: wiadomosci.onet.pl

Wideo: PAP/Youtube.com

2 Komentarze

  1. Przykra sprawa, Polska brunatnieje. Samo to e brunatnieje, to może jeszcze by nie było tragedia, w sensie ideologicznym. Problem w tym, że ci brunatni to ciemniaki, przygłupy i element marginesu społecznego. O ile marginesem jeszcze można nazwać całkiem spory procent społeczeństwa. Ale wiadomo o co chodzi. Że ci brunatni to prymitywy, to i cały kraj stanie się bardziej prymitywny. A do tego jeszcze złodzieje. PiSowskie złodzieje. Przy nich POwskie złodzieje to byli zbieracze okruszków.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: